Cyfrowa iluzja obecności: Modernistyczne wypaczenie ewangelizacji w mediach społecznościowych
Portal Catholic News Agency (19 stycznia 2026) promuje książkę argentyńskiego „księdza” Gregoria Nadala „How to Be Christians on Social Media”, przedstawiającą rzekomo „chrześcijańską” wizję obecności w cyfrowym świecie. Autor, powołując się na dokumenty posoborowych struktur (Fratelli Tutti bergoglia oraz Towards Full Presence Dykasterii Komunikacji), forsuje naturalistyczną koncepcję „ewangelizacji” pozbawioną nadprzyrodzonej misji Kościoła.
„Social media drives us to respond quickly, often from a place of hurt. The document expresses this clearly: The human style — and also the Christian style — cannot be reactive but reflective”
Humanitaryzm zamiast Chrystusowego Królestwa
Nadal redukuje chrześcijaństwo do psychologicznego treningu samokontroli, ignorując nadprzyrodzone powołanie do świętości. Jego diagnoza „agresji” i „fragmentacji” skupia się wyłącznie na skutkach społecznych, pomijając źródło problemu: grzech pierworodny i utratę łaski uświęcającej. Papież Pius XI w encyklice Quas primas przypominał: „Państwa nie mogą odmawiać publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi, jeśli pragną utrzymać nienaruszoną swą powagę i przyczynić się do pomnożenia szczęścia swej ojczyzny” (Quas primas, 18). Tymczasem „ks. Nadal” proponuje świecką terapię zarządzania emocjami, nie wspominając o konieczności nawrócenia, modlitwy wynagradzającej czy obowiązku głoszenia „wiary raz świętym podanej” (Jud 3).
Ewangelizacja bez Ewangelii
Koncepcja „dobrego sąsiedztwa” w cyberprzestrzeni to jawna kapitulacja przed modernizmem. Autor twierdzi, że „ewangelizacja w świecie cyfrowym to nie zajmowanie przestrzeni czy zwiększanie widoczności, ale nauka bycia obecnym w ludzki i chrześcijański sposób tam, gdzie dziś rozgrywa się życie”. To czysty immanentystyczny błąd potępiony w Syllabusie Piusa IX: „Człowiek może znaleźć drogę wiecznego zbawienia i osiągnąć je w przestrzeganiu jakiejkolwiek religii” (Syllabus errorum, 16). Gdzie jest nakaz Chrystusa: „Idąc na wszystek świat, głoście Ewangelię wszemu stworzeniu” (Mk 16,15)? Gdzie obowiązek obrony prawd wiary przed bluźnierstwami zalewającymi media?
Duchowa dezercja pod płaszczykiem „troski”
Rekomendacje „ks. Nadala” by „nie dzielić się czymś, co upokarza” czy „wybierać milczenie” przywodzą na myśl tchórzliwą postawę Piłata. Św. Pius X w encyklice Pascendi demaskował modernistów: „Wierni z konieczności mają być karmieni jak dzieci zamiast twardym pokarmem prawdy, a ich wiara osłabiona” (Pascendi, 45). Tymczasem prawdziwy apostoł, jak przypominał św. Paweł, „nie wstydzi się Ewangelii, jest bowiem mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego” (Rz 1,16).
Cyfrowy pantyzm zamiast modlitwy
Propozycje „odzyskania uwagi” poprzez „spacery, czytanie, bycie z innymi” to psychologiczny redukcjonizm. Tradycja katolicka zna jedyną skuteczną drogę integracji wewnętrznej: modlitwę kontemplacyjną, skupienie na Bożej Obecności, adorację Najświętszego Sakramentu. Św. Jan od Krzyża przestrzegał: „Gdzie nie ma miłości, wlej miłość, a wyciągniesz miłość” (Droga na Górę Karmel, III, 34). „Ks. Nadal” proponuje zaś techniki samo-regulacji oderwane od życia łaską.
Kapitulacja przed cywilizacją śmierci
Najjaskrawszym dowodem ideologicznego uwikłania jest stwierdzenie: „W środowisku nasyconym głosami, może najbardziej wymowne nie jest genialne przesłanie, ale autentyczna obecność zdolna zatrzymać się wobec cierpienia”. To ewidentne odrzucenie „głupstwa głoszenia” (1 Kor 1,21), którym Bóg zbawia świat. Jak zauważył Pius IX w Syllabusie: „Nauczanie Kościoła katolickiego jest wrogie dobru i interesom społeczeństwa” (Syllabus errorum, 40) – w oczach świata zawsze nim będzie, gdyż „świat cały tkwi w złym” (1 J 5,19).
Dziś, gdy antykościół posoborowy promuje synkretyczną duchowość cyfrowej mgły, katolicy muszą pamiętać słowa św. Pawła: „Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom; dobrze jest bowiem wzmacniać serce łaską, a nie pokarmami, które nie przynoszą korzyści tym, co się nimi zajmują” (Hbr 13,9). Prawdziwa ewangelizacja zaczyna się od przyklęknięcia przed Tabernakulum – nie od laickich warsztatów „cyfrowej obecności”.
Za artykułem:
How to be a Christian on social media: A priest offers his perspective (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 21.01.2026







