Instytut Ordo Iuris ostro krytykuje rządowy projekt wprowadzenia rozwodów pozasądowych, podnosząc argumenty o obniżeniu ochrony trwałości małżeństwa i sprowadzeniu go do poziomu „łatwo rozwiązywalnej formalności”. Choć diagnoza częściowo słuszna, brakuje w niej fundamentalnego wymiaru: absolutnej nienaruszalności małżeństwa jako związku sakramentalnego ustanowionego przez samego Boga.
Naturalistyczne ograniczenie problemu
Analiza Ordo Iuris koncentruje się wyłącznie na doczesnych skutkach społecznych i ekonomicznych: „wzroście liczby rozwodów, spadku stabilności rodzin oraz osłabieniu zachęt do długofalowego inwestowania w związek”. Pomija całkowicie sacrum małżeństwa jako „wielkiej tajemnicy” (Ef 5,32), której nierozerwalność wynika z samej jego istoty. Jak uczy Pius XI w encyklice Casti Connubii:
„Małżeństwo bowiem nie ustanowione zostało z woli ludzi, ani przez nich ułożone, lecz z natury swojej jest ustanowione i jakby ukształtowane przez Boga Stwórcę”
Fałszywe założenie o „autonomii stron”
Rządowy projekt opiera się na modernistycznej koncepcji „zwiększenia autonomii stron”, co stanowi jawną apostazję od katolickiej zasady prymatu prawa Bożego nad ludzkimi zachciankami. Leon XIII w Libertas Praestantissimum demaskuje takie błędy:
„Wolność, jako własność doskonałości człowieka, winna się odnosić do prawdy i do dobra; tymczasem zwolennicy tak zwanego liberalizmu przyznają wolności człowieka za przedmiot to, co jest prawdziwe i godziwe, i to, co fałszywe i niegodziwe”
Cywilizacja śmierci w praktyce
Projekt wpisuje się w globalną agendę depopulacyjną, o czym świadczy mechanizm bodźców przeciw prokreacji: „decyzja o rodzicielstwie byłaby jednocześnie decyzją o trwałym podniesieniu barier wyjścia ze związku”. To klasyczna realizacja planów margaretystów dążących do zastąpienia rodziny atomizowanymi jednostkami konsumpcyjnymi. Pius XI ostrzegał:
„[…] gdziekolwiek znika małżeńska i rodzinna moralność, tam wnet i zupełnie upada wszelki porządek w życiu prywatnym i publicznym”
Demontaż podstaw społeczeństwa
Przeniesienie kompetencji z sądów do urzędów stanu cywilnego stanowi kolejny krok w laicyzacji przestrzeni publicznej. Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX (pkt 77): „W obecnym czasie nie jest już pożyteczne, aby religia katolicka była uważana za jedyną religię państwa, z wyłączeniem w ten sposób wszystkich innych form kultu” – co zostało potępione jako herezja.
Milczenie o sakramencie
Najcięższym zarzutem wobec analizy Ordo Iuris jest całkowite pominięcie nadprzyrodzonego charakteru małżeństwa. Katechizm Świętego Piusa X podkreśla: „Sakrament Małżeństwa daje małżonkom łaskę, aby się wzajemnie miłowali świętą miłością Chrystusową, aby wytrwali w wierności i przyjęli dzieci po myśli Bożej i chrześcijańsko wychowali”. Projekt ustawy to nie tylko błędne rozwiązanie prawne – to formalne wyrzeczenie się łaski Bożej.
Podczas gdy Ordo Iuris walczy o „ochronę stabilności rodziny” na poziomie naturalnym, prawdziwie katolicka odpowiedź wymaga głoszenia pełnej prawdy: jedynym ratunkiem dla Polski jest publiczne uznanie królewskiej władzy Chrystusa i podporządkowanie prawa cywilnego niezmiennemu prawu Bożemu. Jak naucza Pius XI w Quas Primas:
„[…] gdy państwa nie tylko nie odmawiają posłuszeństwa Królestwu Chrystusowemu, ale w posłuszeństwie Mu trwają, wówczas nie tylko dostąpią największych dobrodziejstw, ale staną się przykładem rządów prawych i dobrze zorganizowanych”
Za artykułem:
Małżeństwo jak kontrakt. Ordo Iuris krytykuje rozwody bez sądu – w piątek w Sejmie pierwsze czytanie (opoka.org.pl)
Data artykułu: 21.01.2026







