Portal Gość Niedzielny (21 stycznia 2026) relacjonuje protesty Komisji Europejskiej przeciwko decyzji władz Izraela o wyburzeniu budynków Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców Palestyńskich (UNRWA) w Jerozolimie Wschodniej. Rzecznik KE Anouar El Anouni określił działania Izraela jako „poważny atak na agencję ONZ”, podkreślając rzekome „prawo międzynarodowe” i „prawa podstawowe”. W całym tekście nie pada ani jedno odniesienie do prawa Bożego ani statusu Ziemi Świętej jako kolebki chrześcijaństwa.
Likwidacja instytucji czy likwidacja sumienia?
Artykuł bezkrytycznie powtarza stanowisko UE, która „silnie wspiera ONZ i wspólny porządek zbudowany na fundamentach prawa międzynarodowego i praw podstawowych”. W rzeczywistości mamy do czynienia z klasycznym przejawem bałwochwalstwa laickiego, gdzie świeckie struktury (ONZ, UE) roszczą sobie prawo do stanowienia norm moralnych. Jak nauczał Pius XI w Quas primas: „Państwa winny uznać publiczne panowanie Chrystusa Króla, gdyż inaczej zachwiany zostanie sam fundament ich autorytetu”.
„Unia Europejska silnie wspiera ONZ i wspólny porządek zbudowany na fundamentach prawa międzynarodowego i praw podstawowych”
Redaktorzy pomijają fakt, że UNRWA od dekad jest oskarżana o współpracę z organizacjami terrorystycznymi, co potwierdzają liczne raporty wywiadów. W miejsce rzetelnej analizy otrzymujemy pobożne życzenia rzecznika El Anouni: „Agencje ONZ bronią ducha Karty Narodów Zjednoczonych i są ważne dla utrzymania pokoju”. Tymczasem Syllabus błędów Piusa IX wyraźnie potępia pogląd, jakoby „pokój mógł być osiągnięty bez podporządkowania państw prawu Bożemu” (pkt 63).
Jerozolima: Miasto trzech religij czy plac budowy globalizmu?
Szczególnie bulwersujące jest przemilczenie statusu Jerozolimy jako miasta trzech religii monoteistycznych. W tekście nie znajdziemy ani słowa o prawach Katolickiego Patriarchatu Jerozolimy, który od wieków strzeże miejsc świętych. Zamiast tego czytamy wyłącznie o „prawach podstawowych” w wydaniu ONZ-owskiej biurokracji.
Narracja portalu całkowicie ignoruje nauczanie Piusa XII, który w encyklice In multiplicibus curis (1948) nawoływał do „zapewnienia nienaruszalności Świętym Miejscom poprzez nadanie im specjalnego międzynarodowego statusu”. Dziś obserwujemy odwrotny proces: święte miejsca stają się zakładnikami politycznych rozgrywek, a jedyną „moralnością” stają się rezolucje ONZ.
Dwuznaczność języka jako objaw modernizmu
Retoryka artykułu zdradza typowo modernistyczne podejście:
- Użycie pojęcia „prawa podstawowe” zamiast „prawo naturalne”
- Przedstawienie UE jako strażnika moralności, podczas gdy jej prawo systematycznie narusza wolność religijną
- Milczenie o prześladowaniach chrześcijan w Strefie Gazy przez organizacje palestyńskie
Jak trafnie zauważył św. Pius X w Lamentabili sane, „nowoczesny egzegeta nie może polegać na autorytecie Kościoła, ale musi sam decydować o wartości tradycji” (pkt 4 potępionych tez). Podobnie dzisiejsi dziennikarze uznają „autorytet” ONZ za nadrzędny wobec Magisterium Kościoła.
Kuracji nie ma – jest tylko objawienie Antychrysta
Cała sytuacja demaskuje eschatologiczny wymiar walki o Ziemię Świętą. Gdy świeckie struktury (ONZ, UE) pretendują do roli rozjemców w konflikcie izraelsko-palestyńskim, wypełniają proroctwo św. Pawła o „człowieku grzechu, który zasiądzie w świątyni Boga” (2 Tes 2,3-4). Tymczasem jedyne rozwiązanie podaje Pius XI: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” (Quas primas).
Artykuł Gościa Niedzielnego to kolejny dowód na bankructwo tzw. katolickich mediów głównego nurtu, które przedkładają laicką poprawność nad obronę prawdziwej wiary. Jak pisał św. Hieronim: „Ignoratio Scripturarum, ignoratio Christi est” („Nieznajomość Pisma Świętego to nieznajomość Chrystusa”). W tym przypadku mamy do czynienia z ignoratio totius traditionis catholicae.
Za artykułem:
Izrael burzy budynki UNWRA (gosc.pl)
Data artykułu: 21.01.2026







