Polityczny aktywizm zastępuje prawdziwą walkę o Królestwo Chrystusa
Portal LifeSiteNews (22 stycznia 2026) relacjonuje zatrzymanie około 20 członków grupy „Rescue Resurrection” przed siedzibą Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej w Waszyngtonie. Protestujący, wśród nich Joan Andrews Bell i Randall Terry, domagali się zakazu pigułki aborcyjnej od administracji Trumpa. Uczestnicy akcji zostali przewiezieni do aresztu po modlitwie różańcowej i pokojowym oporze. Wydarzenie dokumentowali dziennikarze LifeSiteNews, w tym obecny był „ksiądz” Fidelis Moscinski.
Naturalistyczne błędne koło „pro-life”
Podczas gdy zewnętrzny pozór „obrony życia” może budzić pozory katolickości, cała narracja wydarzenia zdradza dogłębne uwikłanie w modernistyczny naturalizm. Apelowanie do świeckich władz (Trump, Vance, RFK Jr.) – które same legitymizują sodomię, antykoncepcję i inne zbrodnie przeciwko prawu naturalnemu – przypomina błaganie Heroda o ochronę dzieci Betlejem. Jak nauczał Pius XI w Quas primas: „Państwa i narody mają obowiązek publicznej czci Chrystusa i Jego słuchać”. Tymczasem „pro-life” od dziesięcioleci tkwi w iluzji, że demokratyczne procedury zastąpią konieczność poddania narodów pod panowanie Chrystusa Króla.
„Pro-life witnesses were there to ask the Trump administration to ban the abortion pill”
To zdanie obnaża teologiczny bankructwo całego ruchu. Gdzie jest wezwanie do podporządkowania prawodawstwa niezmiennemu prawu Bożemu? Gdzie żądanie uznania władzy Kościoła nad sferą publiczną? Brak tych elementów redukuje „obronę życia” do świeckiego aktywizmu, nie różniącego się ideologicznie od lewicowych manifestacji.
Kult działania zastępuje łaskę
Opis sceny aresztowań („Joan Andrews Bell […] was thrown into a police van”) przywodzi na myśl martyrologiczne narracje sekt protestanckich. Katolicka odpowiedź na prześladowania nie polega na szukaniu medialnego świadectwa poprzez prowokowanie zatrzymań, lecz na:
1. Nieustannej modlitwie wynagradzającej
2. Ofiarowaniu cierpień w intencji nawrócenia grzeszników
3. Odrzuceniu współpracy z apostatycznymi władzami (2 Kor 6,14)
Duchowni zaś – o ile „ks. Moscinski” posiada ważne święcenia – powinni prowadzić wiernych do ucieczki od zepsucia świata (1 J 2,15), a nie angażować się w polityczne spektakle. Jak przypomina Syllabus Piusa IX (pkt 63): „Dopuszcza się odmówić posłuszeństwa władcom, a nawet się przeciw nim zbuntować”. Jednakże warunkiem jest działanie w obronie porządku nadprzyrodzonego, czego w tym przypadku nie stwierdzamy.
LifeSiteNews jako narzędzie iluzji
Obecność dziennikarzy tego portalu („Several LifeSiteNews staffers were on the scene”) potwierdza jego rolę w utrwalaniu modernistycznej symulacji katolicyzmu. Zamiast demaskować:
– Fikcyjność „pro-life” polityki w systemie konstytucyjnie odrzucającym Chrystusa
– Bezsens współpracy z heretykami i schizmatykami (RFK Jr. to zwolennik „praw” LGBT)
– Nieważność „mszy” sprawowanych przez kapłanów posoborowych
…portal utrwala opowieść o „dobrych konserwatystach” vs. „złych liberałach”, całkowicie pomijając jądro problemu: apostazję narodów i brak społecznego panowania Chrystusa. Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili (pkt 63): „Współczesnego katolicyzmu nie da się pogodzić z prawdziwą wiedzą bez przekształcenia go w pewien chrystianizm bezdogmatyczny”.
Jedyna droga wyjścia
Prawdziwie katolicka odpowiedź na masakrę nienarodzonych wymaga:
– Publicznego poświęcenia narodów Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Marji
– Przywrócenia prawnego zakazu herezji (Kodeks prawa kanonicznego 1917, kan. 2314)
– Odrzucenia „wolności sumienia” jako bluźnierczego buntu przeciw Bogu (Syllabus, pkt 15)
Dopóki „ruch pro-life” będzie błąkał się po manowcach demokratyzmu, jego działania pozostaną – w najlepszym razie – etyczną homeopatią wobec raka apostazji. „Albowiem nie masz w żadnym innym zbawienia” (Dz 4,12) – ani w Trumpie, ani w Vance’u, tylko w Chrystusie Królu.
Za artykułem:
BREAKING: Rescue Resurrection members arrested in Washington DC (lifesitenews.com)
Data artykułu: 22.01.2026







