Portal Gość Niedzielny relacjonuje wystąpienie Donalda Trumpa na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, gdzie amerykański przywódca powrócił do pomysłu „pozyskania” Grenlandii, grożąc jednocześnie konsekwencjami w przypadku odmowy. Cała retoryka „prezydenta” USA stanowi jaskrawą ilustrację bankructwa współczesnej polityki międzynarodowej, oderwanej od zasad katolickiej nauki społecznej.
Pogarda dla suwerenności narodów w świetle encykliki Pacem in terris
„Prosimy o kawałek lodu. (…) To bardzo mała prośba w porównaniu z tym, co dawaliśmy im przez wiele, wiele dekad”
Trumpowskie roszczenia wobec Grenlandii – wyspy będącej integralną częścią Królestwa Danii – naruszają fundamentalną zasadę Pacem in terris Jana XXIII: „Każdy naród ma niezbywalne prawo do określenia swego statusu politycznego i swobodnego rozwijania swej gospodarki, kultury i cywilizacji”. „Prezydent” USA traktuje suwerenne państwo jak przedmiot transakcji, stosując retorykę zastraszania („zostanie nam to zapamiętane”). Jak zauważył Pius XII w przemówieniu z 24 grudnia 1944 roku: „Państwo, które oderwałoby się od prawdy i sprawiedliwości, popadłoby w końcu w najgorszą tyranię”.
Militaryzm sprzeczny z nauczaniem Leona XIII
Choć Trump wyklucza użycie „nadmiernej siły”, sama groźba jej zastosowania („bylibyśmy nie do zatrzymania”) pozostaje w jawnej sprzeczności z encykliką Pacem Dei Benedykta XV: „Pokój nie jest dziełem sprawiedliwości zbrojnej mieczem, lecz dziełem miłości, która każe przebaczać winy”. Nawet wątpliwa argumentacja o rzekomej „obronie” Grenlandii podczas II wojny światowej nie usprawiedliwia neoimperialnych zakusów. Leon XIII w Immortale Dei przypomina: „Władza nie jest prawem, ale obowiązkiem; nie jest przyznana dla prywatnej korzyści rządzących, lecz dla dobra publicznego i zbawienia dusz”.
Protekcjonizm gospodarczy versus katolicka solidarność
„Kanada dostaje od nas wiele rzeczy gratis. Powinni być wdzięczni, ale nie są”
Trumpowska polityka ceł (39% na towary szwajcarskie!) i szantażu gospodarczego stanowi zaprzeczenie zasady powszechnego przeznac dóbr, o której Pius XI pisał w Quadragesimo anno: „Bogaci powinni uważać się jedynie za zarządców dóbr, które posiadają”. Groźba zniszczenia gospodarek sojuszniczych państw („nie funkcjonowałyby one bez Ameryki”) odsłania materialistyczną mentalność, przeciwko której ostrzegał św. Pius X w Notre charge apostolique, potępiając „cywilizację czysto ziemską i doczesną”.
Błąd antropologiczny: ekonomia ponad godność osoby
Koncentracja Trumpa na wskaźnikach giełdowych („spadek to grosze w porównaniu z tym, jak wzrosło”) odsłania redukcjonistyczną wizję człowieka. Jak nauczał Pius XI w Divini Redemptoris: „Człowiek nie jest tylko prostym atomem w społeczności ludzkiej, wolno unoszącym się w przestrzeni (…), ale jest istotą świadomą, wolną, osobą”. Tymczasem amerykański przywódca ocenia wartość narodów przez pryzmat ich użyteczności dla USA – co stanowi jawną sprzeczność z katolicką koncepcją bonum commune.
Geopolityka bez Boga: fałszywa alternatywa dla świata
Propozycja Trumpa jako „rozwiązanie” dla Ukrainy („jeśli im się nie uda, to są głupi”) pokazuje, że współczesna dyplomacja operuje w ateistycznej próżni. Tymczasem Pius XI w Quas Primas uczył: „Pokój Chrystusowy może zapanować tylko w Królestwie Chrystusowym”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o moralnych aspektach wojny czy obowiązku budowania sprawiedliwości społecznej świadczy o całkowitym oderwaniu od katolickiej wizji ładu międzynarodowego.
Katastrofalne skutki odrzucenia Christus Rex
Epizod z Grenlandią stanowi jedynie symptom głębszej choroby: świata, który odrzucił społeczne panowanie Chrystusa Króla. Jak przepowiedział Pius IX w Quanta cura: „Gdy religia jest usunięta ze społeczeństwa, a zaprzecza się nauce Bożej i jej autorytetowi, prawdziwa koncepcja sprawiedliwości i prawa ludzkiego ginie w ciemnościach”. Dopóki narody nie uznają prawa Bożego za fundament stosunków międzynarodowych, dopóty będą skazane na dyktat silniejszego – czy to pod postacią amerykańskiego protekcjonizmu, czy innych form imperialnej dominacji.
Za artykułem:
Trump: zapewne nie pozyskamy Grenlandii bez użycia siły, ale nie zamierzam jej użyć (gosc.pl)
Data artykułu: 21.01.2026







