Portal Opoka informuje o decyzji Donalda Trumpa rezygnującej z nałożenia ceł na osiem europejskich krajów w zamian za „ramy przyszłego porozumienia” dotyczącego Grenlandii i regionu arktycznego. Prezydent USA podkreśla strategiczne znaczenie wyspy dla amerykańskiego systemu obronnego „Złota Kopuła”, zastrzegając jednocześnie, że projekt ten stanie się „skuteczniejszy” dzięki kontroli nad grenlandzkim terytorium.
Nacjonalizm kontra Regnum Christi
Relacjonowana dyplomatyczna rozgrywka odsłonia fundamentalny błąd antropologiczny współczesnych państw, traktujących ziemię i zasoby jako przedmiot czysto świeckich roszczeń. Grenlandia – „autonomiczne terytorium Danii” w języku mediów – w katolickim porządku prawnym stanowi część patrimonium Christi, podlegającą – jak wszystkie narody – władzy Chrystusa Króla. Pius XI w encyklice Quas primas nauczał nieodwołalnie:
„ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój”
Tymczasem zarówno groźba ceł, jak i „produktywne spotkanie” Trumpa z sekretarzem NATO Markiem Ruttem w Davos, odbywają się w całkowitym oderwaniu od nadprzyrodzonego ładu. Brak jakiegokolwiek odniesienia do prawa Bożego w sprawie międzynarodowej, która de facto dotyka kwestii suwerenności, demaskuje laicyzację dyplomacji jako symptom apostazji współczesnych narodów.
Zbrojeniowy pragmatyzm versus Opatrzność Boża
„Złota Kopuła” – przedstawiana jako racja stanu USA – to idolatria technokratycznej potęgi, sprzeczna z katolicką nauką o Opatrzności. Kościół uczył zawsze, iż „nie w sile wojska, nie w potędze, ale w Duchu moim – mówi Pan Zastępów” (Zach 4,6 Wlg). Tymczasem Trumpowskie zapewnienia, że system obronny „będzie wspaniały dla Stanów Zjednoczonych Ameryki i wszystkich państw NATO”, wpisują się w eschatologię postępu charakterystyczną dla modernistycznej herezji, która „odrzuca wszelkie cudowne i nadprzyrodzone” (Św. Oficjum, Lamentabili sane exitu, pkt 5, 22).
Brak metanoia w polityce międzynarodowej
Najcięższą winą relacjonowanych wydarzeń jest systemowe milczenie o grzechu narodów jako źródle konfliktów. Pius IX w Syllabusie błędów potępił tezę, że „pokój może być osiągnięty przez równowagę sił” (pkt 62). Tymczasem cała narracja Opoki – podobnie jak działania Trumpa – pomija konieczność ex hominum conversione (nawrócenia ludzi) jako fundamentu trwałego pokoju. Negocjacje prowadzone przez J.D. Vance’a, Marco Rubio i Steve’a Witkoffa są z gruntu bezowocne, gdyż – jak przypominał św. Robert Bellarmin – „żadne królestwo nie może trwać, jeśli nie jest zakorzenione w prawie Bożym” (De Romano Pontifice, lib. V).
Tym samym grenlandzki spór ujawnia bankructwo neo-chrześcijaństwa, które – odrzuciwszy społeczne panowanie Chrystusa – skazuje narody na bezładną walkę o wpływy, gdzie „każdy język wyznawać będzie, że Pan nasz Jezus Chrystus jest w chwale Boga Ojca” (Flp 2,11 Wlg) pozostaje pustą figurą retoryczną.
Za artykułem:
USA nie nałożą ceł na europejskie kraje. „Stworzyliśmy ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii” (opoka.org.pl)
Data artykułu: 22.01.2026







