Portal VaticanNews (22 stycznia 2026) informuje o uroczystych nieszporach w katedrze westminsterskiej, podczas których „kardynał” Vincent Nichols przewodniczył modlitwom wraz z anglikańskimi „hierarchami”. Wydarzenie to, przedstawiane jako „dziękczynienie za ogłoszenie św. Johna Henry’ego Newmana Doktorem Kościoła”, stanowi jawną zdradę katolickich zasad wiary.
Synkretyzm religijny w służbie apostazji
„Nieszpory papieskie” z udziałem schizmatyckich anglikanów to akt bezprecedensowego zgorszenia. Jak podaje portal: „Do Chóru Katedry Westminsterskiej w Nieszporach dołączył Chór Katedry św. Pawła”. Ta pozorna niewinność ukrywa poważną teologiczną zbrodnię – zmieszanie sacrum z profanum, katolickiej liturgii z heretyckim kultem. Pius XI w Quas primas nauczał nieodwołalnie: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] Lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Udział heretyków w katolickich obrzędach stanowi więc akt apostazji.
Naturalizm zamiast wiary
Były „arcybiskup” Canterbury Rowan Williams w swoim przemówieniu głosił: „Pamiętajcie, skąd pochodzi teologiczna inspiracja papieża Benedykta. Pochodzi z czasów, gdy w życiu Kościoła ‘rozum’ postrzegano nie jako narzędcie argumentacji, lecz jako narzędzie wizji”. To jawne odrzucenie nadprzyrodzoności na rzecz naturalistycznej filozofii, potępionej w Syllabusie błędów Piusa IX (propozycja 1-7). Św. Paweł zaś ostrzega: „Mądrość bowiem tego świata u Boga jest głupstwem” (1 Kor 3,19 Wlg).
Kult Newmana – figura antychrysta
Centralnym punktem zgromadzenia było dziękczynienie za ogłoszenie „świętego” Johna Henry’ego Newmana „Doktorem Kościoła”. Ten konwertyta z anglikanizmu głosił ewolucję dogmatów – herezję potępioną przez św. Piusa X w dekrecie Lamentabili sane exitu (propozycja 21, 64). Jego grobowe zbratanie z anglikańskim księdzem Ambroseem St. Johnem stanowi symbol religijnego synkretyzmu.
„Papież Benedykt XVI, zwracając się do innych wspólnot wiary, czynił to z tą samą nadzieją i przekonaniem, że znajdziemy sposób na wspólne rozsądzanie”
To stwierdzenie Lorda Williamsa demaskuje prawdziwy cel spotkania: zastąpienie katolickiej pewności wiary relatywistycznym „dialogiem”. Tymczasem Sobór Laterański IV definiuje: „Jedna jest powszechna społeczność wiernych, poza którą nikt nie jest zbawiony” (Denzinger 430).
Zdrada urzędu kapłańskiego
„Kardynał” Nichols, dopuszczając heretyków do współprzewodniczenia w katolickiej świątyni, złamał kanon 1258 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.: „Katolikom nie wolno w żaden sposób czynnie uczestniczyć w obrzędach niekatolickich”. Co więcej, sama nazwa „Nieszpory Papieskie” została zbezczeszczona przez udział schizmatyków. Św. Robert Bellarmin przypomina: „Jawny heretyk nie może być członkiem Kościoła, więc nie ma prawa uczestniczyć w jego świętych obrzędach” (De Romano Pontifice).
Fałszywa eklezjologia
Hasło spotkania – „Jedno Ciało, Jeden Duch” (Ef 4,4) – zostało wyjęte z kontekstu by usprawiedliwić herezję „niewidzialnego Kościoła”. Tymczasem św. Cyprian naucza: „Nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę” (De unitate Ecclesiae). Angielscy „biskupi” pozorują jedność, podczas gdy ich wspólnota aktywnie promuje aborcję, „małżeństwa” homoseksualne i kobiece „kapłaństwo”.
Zatrute owoce posoborowej rewolty
Całe wydarzenie stanowi logiczną konsekwencję dekretu Unitatis redintegratio, który Pius IX potępiłby jako „szaleństwo” (Syllabus, propozycja 17). Gdy „kardynał” Nichols zaprasza anglikanów do katolickiej katedry, wypełnia się proroctwo Leona XIII: „Kościół przyszłości będzie tylko federacją różnych sekt” (List do kard. Rampolli). Jedyną odpowiedzią wiernych katolików może być ucieczka z Babilonu: „Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach” (Ap 18,4 Wlg).
Za artykułem:
Katedra Westminsterska: o jedność Kościoła modlą się katolicy i anglikanie (vaticannews.va)
Data artykułu: 22.01.2026







