Portal Gość Niedzielny (23 stycznia 2026) relacjonuje spór o Krajowy System e-Faktur (KSeF), koncentrując się na technokratycznych argumentach polityków, całkowicie pomijając fundamentalną katolicką zasadę subsydiarności państwa i nierozerwalności prawa naturalnego. Krzysztof Bosak z Konfederacji słusznie wskazuje na „nieprofesjonalizm dwóch rządów” i zagrożenie dyskrecją danych, lecz jego krytyka pozostaje w płytkim nurcie liberalnego antyetatyzmu, nie sięgając sedna problemu: cyfrowego zniewolenia obywateli przez lewacko-masoński moloch państwa policyjnego.
Milczenie o totalitarnym charakterze KSeF
„System wchodzi w życie etapami: od 1 lutego 2026 r. dla firm, których obrót w 2024 r. przekraczał 200 mln zł.”
Artykuł mechanicznie powtarza techniczne szczegóły, nie kwestionując samej istoty tego narzędzia permanentnej inwigilacji. Tymczasem już Pius XI w encyklice Quadragesimo anno (1931) przestrzegał: „Nie wolno jednostkom wydzierać i na społeczeństwo przenosić tego, co mogą wykonać z własnej inicjatywy i własnymi siłami” (QA 79). KSeF to kolejny cios w pomocniczą funkcję państwa, wbity równo przez „konserwatywny” PiS i jawnie lewicową koalicję – co dowodzi ideologicznej ciągłości posoborowych reżimów.
Relatywizacja prawa własności
„Rząd Platformy, obecnie tak zwanej Koalicji Obywatelskiej wraz z Lewicą, słynącą z różnego rodzaju blamaży” – mówi Bosak, nie zauważając, że zarówno on, jak i jego adwersarze działają w ramach tego samego parlamentarnego teatru, gdzie prawdziwym reżyserem pozostaje globalistyczna oligarchia. Kiedy wiceminister finansów Jarosław Neneman zapewnia: „System jest postawiony, działa sprawnie”, należy zapytać: sprawnie do czego? Do łamania VII Przykazania poprzez zawłaszczenie danych przedsiębiorców? Leon XIII w Rerum novarum (1891) stanowczo przypominał: „Własność prywatna jest prawem przyrodzonym” (RN 10). KSeF stanowi jej cyfrowe zaprzeczenie.
Teologiczny wymiar technokratycznego zniewolenia
Cała dyskusja toczy się w płaszczyźnie „dogodności” i „profesjonalizmu”, co jest symptomem apostazji od nadprzyrodzonej perspektywy. Gdzie jest głos Kościoła? Gdzie przypomnienie, że „nie masz władzy, która by nie była od Boga” (Rz 13,1 Wlg) i że każda władza łamiąca prawo naturalne traci legitymację? Portal, powołujący się na katolicką tożsamość, milczy o religijnym obowiązku sprzeciwu wobec tyranii. Tymczasem św. Tomasz z Akwinu nauczał: „Rządy tyrańskie nie są sprawiedliwe (…) i dlatego powstanie przeciw nim nie ma charakteru buntu” (Summa Theologiae II-II, q. 42, a. 2).
Fałszywa alternatywa: PiS vs KO-Lewica
Konfederacja organizuje „ponad czterdzieści wydarzeń w różnych miejscach w Polsce”, lecz ich protest pozostaje w granicach systemowej iluzji „wolnego rynku”. Tymczasem prawdziwie katolicka odpowiedź brzmi: żadna władza nie ma prawa zniewalać obywateli w imię „efektywności”! Jak pisał Pius XII: „Państwo, które nie byłoby zdolne zagwarantować prawdziwego dobra wspólnego i podstawowych praw osoby, utraciłoby swoją rację bytu” (Orędzie radiowe, 24 grudnia 1944).
W świetle niezmiennej doktryny Kościoła, Krajowy System e-Faktur to nie tylko „komplikowanie życia przedsiębiorców”, ale materialistyczny idol, przed którym katolicy mają obowiązek non serviam. Dopóki jednak „duchowieństwo” posoborowe błogosławi takim projektom, milcząc o ich totalitarnym charakterze, dopóty Polska pozostanie duchową kolonią antychrystusowego Nowego Porządku Świata.
Za artykułem:
Bosak: system e-Faktur nie jest gotowy (gosc.pl)
Data artykułu: 23.01.2026








