Portal eKAI informuje o wyborze prawosławnego „arcybiskupa” Jana Pelushiego na „Człowieka Roku 2025” w Albanii. Według relacji, 70-letni pseudohierarcha „Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego Albanii” otrzymał 32% głosów w plebiscycie zorganizowanym przez świecką platformę News Bomb. Serwis noek.info – specjalizujący się w promocji schizmatyków – wychwala „spokój” i „przesłanie jedności” Pelushiego, podkreślając jego rzekomą rolę w „pokojowym współistnieniu wspólnot religijnych”.
Naturalistyczna apoteoza schizmatyka
„Obserwatorzy chwalą jego spokój, przemyślane słowa oraz przesłanie jedności, które przyniosły mu szeroki uznanie i poparcie społeczne” – czytamy w komentowanym artykule. Już w tym zdaniu ujawnia się diaboliczna redukcja nadprzyrodzonej misji kapłaństwa do socjotechniki. Kanon 732 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku stanowi nieodwołalnie: „Heretycy i schizmatycy (…) nie mogą sprawować żadnej władzy w Kościele”. Tymczasem Pelushi, jako zwierzchnik wspólnoty odłączonej od Jedynego Kościoła Chrystusowego, nie posiada żadnej ważnej jurysdykcji – jest jedynie przywódcą religijnej sekty.
Kult człowieka zastępuje chwałę Boga
Sam fakt organizacji plebiscytu „Człowiek Roku” dla hierarchy religijnego stanowi bluźnierczą próbę zastąpienia kultu Boga kultem jednostki. Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) nauczał nieodwołalnie: „Królestwo Chrystusa (…) obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz Leon XIII (…): 'Panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie (…), lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa’”. Władza świecka wspierająca taką idolatrię łamie tym samym pierwsze przykazanie Dekalogu.
„Autokefalia” jako bunt przeciwko Bożemu porządkowi
Artykuł bezkrytycznie powiela terminologię schizmatyków, mówiąc o „Autokefalicznym Kościele Prawosławnym Albanii”. Tymczasem Sobór Watykański I w konstytucji Pastor Aeternus (1870) zdefiniował dogmat: „Jeśli ktoś powie, że nie od zarania wiary chrześcijańskiej Bóg ustanowił Piotra i jego następców jako nieomylną podstawę i widzialną głowę całego Kościoła – niech będzie wyklęty” (kanon 1). Żadna „autokefalia” nie może istnieć poza jednością z Następcą Piotra – każda próba budowania „kościołów narodowych” stanowi herezję przeciwko jedności Mistycznego Ciała Chrystusa.
Ekumeniczna zdrada katolickiej Albanii
Najbardziej wymowne jest milczenie tekstu o katolickich męczennikach albańskich – takich jak abp Vinçenc Prennushi, rozstrzelany w 1949 roku za odmowę przejścia na prawosławie. Wręcz przeciwnie: portal eKAI gloryfikuje Pelushiego za „aktywnego uczestnika ruchu oporu przeciwko reżimowi komunistycznemu”, pomijając fakt, że albańscy komuniści szczególną nienawiść żywili właśnie do katolicyzmu. To nie przypadek, że współczesne władze Albanii wspierają schizmatyka – jak czytamy: „ze względu na jego pochodzenie albańskie”. Narodowy partykularyzm zastąpił tu uniwersalizm Królestwa Chrystusowego.
„Pokojowe współistnienie” czy religijny synkretyzm?
Chwalony „dialog z innymi wspólnotami chrześcijańskimi” to w istocie zdrada Ewangelii. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice (II, 30) przypomina: „Jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję (…). Nie po ostrzeżeniach ani deklaracji, ponieważ heretycy już przed ekskomuniką są poza Kościołem”. Pius IX w Syllabus Errorum (1864) potępił jako herezję zdanie: „Protestantyzm jest niczym więcej niż inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej, w której formie można podobać się Bogu tak samo jak w Kościele katolickim” (punkt 18). Tymczasem Pelushi – podobnie jak jego posoborowi „katoliccy” sojusznicy – buduje religijny pluralizm na ruinach jedynej prawdziwej Wiary.
Bałkański eksperyment Nowego Porządku
Nominacja „pierwszego Albańczyka od 1990 roku” na zwierzchnika lokalnych schizmatyków wpisuje się w globalną strategię etnizacji religii. Już w 1925 roku Pius XI przestrzegał w Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto ze swych obyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego; lecz także wskazaliśmy, że nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Albania – kraj, gdzie w 1967 roku komunizm ogłosił „pierwsze ateistyczne państwo świata” – dziś staje się laboratorium „hybrydowej religijności” łączącej resztki chrześcijaństwa z neopogańskim nacjonalizmem.
Epitafium dla zdradzonego Kościoła
Opisywane wydarzenie obnaża całkowitą teologiczną bankructwo posoborowej pseudoeklezjologii. Gdy przedwojenna Albania wydała takich męczenników jak o. Lazër Shantoja (stracony w 1945 za głoszenie „Extra Ecclesiam nulla salus”), dziś jej duchowi spadkobiercy oddają hołd schizmatyckim funkcjonariuszom religijnego synkretyzmu. W tym kontekście szczególnie bluźnierczo brzmi wzmianka o „biskupie Kosmasie Qiriosie z Apollonii, który później zginął śmiercią męczeńską” – bo prawdziwe męczeństwo polega na śmierci za jedyną prawdziwą Wiarę, nie za partykularne interesy sekty.
Jak podsumowałby to św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici Gregis (1907): „Moderniści (…) wszelkie religie uważają za prawdziwe, mimo że w sposób niedoskonały”. Plebiscyt dla „arcybiskupa” Pelushiego to nie „akt tolerancji”, ale pogańska apoteoza apostazji – kolejny krok w budowie antykościoła, gdzie Chrystus Król zostaje zastąpiony przez człowiecze bożki „dialogu” i „współistnienia”.
Za artykułem:
Albania Albania: prawosławny arcybiskup wybrany „Człowiekiem Roku 2025” (ekai.pl)
Data artykułu: 23.01.2026








