Portal eKAI (23 stycznia 2026) relacjonuje inicjatywę „Caritas Archidiecezji Lubelskiej” wraz z Fundacją Fuga Mundi, polegającą na zapewnieniu „50 osobom dorosłym z niepełnosprawnościami” bezpłatnego wsparcia asystenckiego przez okres dwóch lat. Projekt „Aktywni i niezależni” przedstawiany jest jako odpowiedź na rzekomą potrzebę „tysięcy rodzin w regionie”, pozwalająca wyjść z domowej izolacji poprzez pomoc w „wizytach lekarskich, urzędach, kościele, zakupach czy spotkaniach”.
Naturalistyczna redukcja miłosierdzia
Już sama retoryka projektu demaskuje jego modernistyczne fundamenty. Zastąpienie nadprzyrodzonej caritas świeckim „wsparciem asystenckim” odzwierciedla herezję immanentizmu potępioną w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907): „Wiara […] jest tylko odczuciem, które wypływa z potrzeby boskości” (pkt 25).
„Asystent osobisty to nie opiekun. To ktoś, kto pomoże […] pójść do kościoła” – wyjaśnia Dorota Mitrus, koordynatorka projektu.
W tym zdaniu zawiera się cała duchowa nędza posoborowego pseudokatolicyzmu. Koncepcja „asystenta” towarzyszącego w wizytach „w kościele” (notabene pisane małą literą, co odzwierciedla relatywizację) ujawnia całkowite niezrozumienie nadprzyrodzonej natury prawdziwego kultu. Jak nauczał Pius XI w Quas primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi […] tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem projekt sprowadza relację z Bogiem do poziomu technicznej asysty, ignorując stan łaski uświęcającej jako jedyny fundament prawdziwej wolności.
Teologiczne sprzeniewierzenie pojęcia cierpienia
Szczególnie jaskrawym przejawem apostazji jest całkowite pominięcie nadprzyrodzonej wartości cierpienia. Wbrew nauce św. Pawła: „Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony dopełniam niedostatki udręk Chrystusa w ciele moim za Ciało Jego, którym jest Kościół” (Kol 1,24 Wlg), projekt promuje świecką wizję „aktywności i niezależności” oderwaną od zbawczego wymiaru krzyża.
Modernistyczna „Caritas” – wbrew swojej nazwie – odcina osoby niepełnosprawne od możliwości współuczestnictwa w Ofierze Kalwarii, sprowadzając ich rolę do biernych konsumentów usług społecznych. Tymczasem prawdziwa katolicka doktryna głosi, że – jak przypominał św. Augustyn – „cierpienie niesprawiedliwie znoszone oczyszcza duszę jak ogień złoto”.
Masońska geneza „niezależności”
Slogan „samodzielnie decydować o swoim czasie” zdradza inspirację rewolucją francuską i jej mottem „Wolność, Równość, Braterstwo”. Jak ostrzegał Pius IX w Syllabusie błędów: „Każdy człowiek jest wolny przyjąć i wyznawać tę religię, którą uznaje za prawdziwą pod kierunkiem światła rozumu” (pkt 15).
Projekt wpisuje się w neo-molinistyczną herezję, gdzie łaska podporządkowana jest ludzkiej autonomii. „Asystent nie podejmuje decyzji za uczestnika” – czytamy w artykule. To czysty pelagianizm potępiony przez Sobór w Kartaginie (418 r.): „Jeśli mówią, że […] ludzka natura może bez pomocy Bożej myśleć lub wybierać coś dobrego […], niech będzie wyklęty”.
Strukturalna nieważność posoborowej „pomocy”
Należy podkreślić, że wszelkie działania „Caritas Archidiecezji Lubelskiej” pozbawione są nadprzyrodzonej skuteczności, jako że:
- Działają w strukturach posoborowych zerwanych z Magisterium Kościoła
- „Księża” zaangażowani w projekt najprawdopodobniej posiadają nieważne święcenia (po 1968 r.)
- „Msze”, do których „asystenci” mają prowadzić uczestników, są nielegalnymi zgromadzeniami pozbawionymi charakteru ofiarnego
Jak trafnie zauważył św. Robert Bellarmin: „Nawet jawni heretycy przestają być członkami Kościoła” (De Romano Pontifice). Dlatego projekt „Aktywni i niezależni” stanowi jedynie świecką aktywność NGOs-u podszywającego się pod instytucję kościelną.
Zatrute źródło „miłosierdzia”
Współpracująca z „Caritas” Fundacja Fuga Mundi („Ucieczka od świata”) już sama nazwa zdradza gnostyckie inspiracje. W kontekście współczesnego modernizmu należy to odczytywać jako próbę ucieczki od nadprzyrodzonej rzeczywistości Kościoła w kierunku naturalistycznego humanitaryzmu.
Działalność ta jest jaskrawym przykładem realizacji błędów z encykliki Pascendi św. Piusa X, gdzie Modernizm określono jako „syntezę wszystkich herezji”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o:
- Modlitwie wynagradzającej
- Wartości cierpienia zjednoczonego z Chrystusem
- Potrzebie sakramentów (a nie jedynie „wizyty w kościele”)
- Ostrzeżeniu przed przyjmowaniem nieważnych „sakramentów” w strukturach posoborowych
„Pomoc” ograniczona wyłącznie do sfery ziemskiej jest zaprzeczeniem prawdziwej miłości bliźniego, która – jak nauczał św. Wincenty à Paulo – „musi prowadzić dusze do nieba, inaczej jest jedynie filantropią”.
Duchowa dekonspiracja
Projekt „Aktywni i niezależni” stanowi typowy przykład postępującej apostazji struktury okupującej Watykan. Przemilczając:
- Konieczność wynagradzania za grzechy
- Obowiązek pokuty
- Rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii
- Nadprzyrodzone przeznaczenie człowieka
– organizatorzy ujawniają swoje prawdziwe cele: redukcję katolicyzmu do świeckiego działalności socjalnej. Jest to wierna realizacja masonkiego planu opisanego w „Pamiętnikach” Alberta Pike’a: „Religia powinna być utrzymana wśród mas jako pożyteczna dla utrzymania porządku”.
W obliczu tej duchowej katastrofy, jedyną właściwą odpowiedzią katolika pozostaje wierność Mszy Wszechczasów, modlitwa ekspiacyjna i wspieranie prawdziwych dzieł miłosierdzia w łączności z nieprzerwaną Tradycją Kościoła. Jak przypominał św. Hilary z Poitiers: „Jedna jest tylko prawdziwa pobożność – zachować wiarę nienaruszoną”.
Za artykułem:
lubelska Bezpłatny asystent dla osób z niepełnosprawnościami. Rusza nabór do projektu „Aktywni i niezależni” (ekai.pl)
Data artykułu: 23.01.2026








