Ideologiczna krucjata przeciwko naturze: PSL forsuje bałwochwalczy projekt związków partnerskich

Podziel się tym:

Portal Opoka relacjonuje inicjatywę PSL zmierzającą do powołania nadzwyczajnej komisji ds. „ustaw dotyczących statusu osób najbliższych”. Posłanka Urszula Pasławska otwarcie przyznaje, że celem jest przepchnięcie legalizacji związków partnerskich pod pozorem „realizacji zobowiązań międzynarodowych”. Projekt przewiduje nadanie parom homoseksualnym uprawnień do wspólnego majątku, alimentów oraz dostępu do informacji medycznych – co stanowi directam et immediatam (bezpośrednią i natychmiastową) próbę zrównania sodomskich związków z sakramentalnym małżeństwem.


Zdrada prawa naturalnego w białych rękawiczkach

„Nie zależy nam na przeprowadzeniu akademickiej dyskusji, która spolaryzuje społeczeństwo, ale jako odpowiedzialna formacja […] chcemy doprowadzić do tego, by ta ustawa weszła w życie”

To zdanie Pasławskiej demaskuje prawdziwy cel całej operacji: przeforsowanie homoseksualnego prawodawstwa bez społecznego rozliczenia. Użycie terminu „odpowiedzialna formacja” wobec partii forsującej sodomickie związki to jawna drwina z katolickiego pojęcia odpowiedzialności. Jak przypomina encyklika Casti connubii Piusa XI: „Małżeństwo z woli Stwórcy swojej własnej, właściwej sobie natury, niczyją ludzką wolą zmienionej być nie może”. Tymczasem projekt PSL uderza w samą istotę vinculum matrimonii (więzi małżeńskiej), próbując stworzyć paralelną strukturę prawną dla związków sprzecznych z prawem naturalnym.

Prezydencka schizofrenia doktrynalna

Szef kancelarii Karola Nawrockiego, Paweł Szefernaker, wprawdzie krytykuje próby „przeniesienia przywilejów małżeńskich na związki partnerskie”, ale sam Nawrocki wcześniej deklarował gotowość podpisania ustawy o „statusie osoby najbliższej”. Ta dwuznaczność obnaża ideologiczną pustkę tzw. konserwatyzmu posoborowego, który – jak trafnie zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi – „usiłuje pogodzić wiarę z nauką, uznając w zasadzie, że jedna ma być dostosowana do drugiej”.

W świetle kanonu 188 §4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., który stanowi, że urząd staje się wakujący ipso facto przez publiczne odstępstwo od wiary, każdy katolik powinien jednoznacznie potępić zarówno projekt PSL, jak i wszelkie kompromisy z nim. Nie ma bowiem możliwości „dialogu” w sprawach sprzecznych z odwiecznym prawem Bożym, co dobitnie potwierdza bulla Piusa IX Quanta cura, potępiająca „zgubny błąd, który twierdzi, że wolność sumienia i kultów jest prawem przysługującym każdemu człowiekowi”.

Ideologiczny szantaż międzynarodowy

Argument o „zobowiązaniach międzynarodowych” służy jako przykrywka dla ideologicznej kolonizacji Polski. Tymczasem już Pius XI w encyklice Quas primas nauczał, że „królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi”, a zatem żadne świeckie instytucje nie mogą stanowić praw sprzecznych z Ewangelią. Próba zastąpienia Bożego porządku „oczekiwaniami społecznymi” to klasyczny przejaw modernizmu potępionego w dekrecie Lamentabili Świętego Oficjum z 1907 roku, który w punkcie 58 stwierdza: „Dobro i doskonałość moralnej należy szukać w gromadzeniu i pomnażaniu bogactw wszelkimi sposobami”.

Teologiczne konsekwencje bałwochwalstwa

Projekt nadający parom homoseksualnym prawa do „wspólnego mieszkania” i „dostępu do informacji medycznych” stanowi formalną współpracę z grzechem ciężkim. Jak przypomina kardynał Pietro Gasparri w oficjalnym komentarzu do Kodeksu Prawa Kanonicznego: „Ustawodawstwo cywilne musi współgrać z prawem Bożym, w przeciwnym razie traci moc wiążącą”. Legalizując związki sodomickie, państwo staje się wspólnikiem crimen pessimum (najohydniejszej zbrodni), o której Pismo Święte mówi: „Nie będziesz obcował z mężczyzną, jak się obcuje z niewiastą. To jest obrzydliwość!” (Kpł 18,22).

Wezwanie do oporu i nawrócenia

W obliczu tej prawnej i moralnej katastrofy, katolicy winni pamiętać słowa św. Pawła: „Nie dajcie się zwieść: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić” (Ga 6,7). Nie wystarczy bierny sprzeciw – konieczny jest aktywny opór wobec każdej formy legalizacji zła. Jak nauczał św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae: „Prawa ludzkie mają moc obowiązującą o tyle, o ile są sprawiedliwe […], gdy zaś są niesprawiedliwe, nie obligują w sumieniu” (I-II, q.96 a.4).

Jedynym lekarstwem na tę duchową zarazę jest powrót do regula fidei (zasady wiary) wyrażonej w niezmiennym Magisterium Kościoła i odrzucenie całego modernistycznego fermentu, który od Soboru Watykańskiego II zatruwa dusze i narody. Dopóki Polska nie uzna publicznie królewskiej władzy Chrystusa, żadne komisje czy kompromisy nie uchronią jej przed Bożą sprawiedliwością.


Za artykułem:
PSL chce nadzwyczajnej komisji, by dalej forsować związki partnerskie
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 23.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.