Portal eKAI (23 stycznia 2026) relacjonuje skandal wokół białoruskich „zakonnic” oskarżonych przez luterański Kościół Szwecji o zbieranie funduszy na wsparcie rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Według doniesień brytyjskiego The Telegraph, kobiety związane z klasztorem św. Elżbiety – rzekomo powiązanym z wywiadem wojskowym GRU – sprzedawały rękodzieło w około 20 szwedzkich świątyniach, w tym w parafii w Täby pod Sztokholmem. Proboszcz Michael Öjermo przyznał, że zapraszał je wielokrotnie, tłumacząc się koniecznością utrzymywania kontaktów z „Kościołami w krajach niedemokratycznych”. Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst prób wykorzystywania szwedzkich obiektów religijnych przez Rosyjski Kościół Prawosławny, szczególnie w pobliżu strategicznej infrastruktury jak lotnisko w Västerås.
Synkretyzm i apostazja: fundamenty współczesnego „dialogu”
Opisany incydent odsłonia teologiczną otchłań współczesnego relatywizmu. Luteranie udostępniający świątynie prawosławnym „zakonnicom”, ci zaś rzekomo szpiegujący na rzecz świeckiej władzy – to kwintesencja apo stateleias (odstępstwa) potępionego już przez św. Pawła (2 Tes 2,3). Cała sytuacja stanowi żywe wypełnienie proroctwa Piusa XI z encykliki Quas Primas (1925):
„Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw (…) zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”
Ks. Öjermo, broniąc się słowami: „Musimy utrzymywać kontakt z Kościołami w krajach niedemokratycznych”, ujawnia całkowite zaślepienie doktrynalne. Jakże bowiem „utrzymywać kontakt” ze strukturami:
- Schizmatyckimi (Rosyjski Kościół Prawosławny odrzuca prymat Piotrowy)
- Jawnie kolaborującymi z reżimem militarystycznym (wsparcie inwazji na Ukrainę)
- Podejrzanymi o działalność wywrotową (powiązania z GRU)?
To nie dialog ekumeniczny, lecz zdrada zasad wiary. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice stwierdza jednoznacznie: „Nikt nie może zbawić się poza prawdziwym Kościołem katolickim, wiernym i poddanym Papieżowi Rzymskiemu”. Współpraca z heretykami i schizmatykami zawsze pozostaje grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu.
Modernistyczna redukcja: Kościół jako narzędzie polityki
Artykuł eKAI koncentruje się wyłącznie na wątkach szpiegowskich, całkowicie pomijając teologiczną istotę problemu. To symptomatyczne dla modernistycznej mentalności, która – jak diagnozował św. Pius X w Lamentabili sane (1907) – „sprowadza religię do czysto subiektywnego uczucia, odrzucając wszelkie dogmatyczne definicje”.
Gdy Kristina Smith z Kościoła Szwecji mówi: „Wydaliśmy ostrzeżenie przed wynajmowaniem obiektów Rosyjskiemu Kościołowi Prawosławnemu, ponieważ zauważyliśmy, że miejsca, którymi byli zainteresowani, znajdowały się obok instalacji wojskowych”, ujawnia się cały pragmatyzm protestanckiej herezji. Ostrzeżenie wynika nie z obrony czystości doktryny, lecz z… lokalizacji geostrategicznej! Gdyby cerkiew stanęła z dala od lotnisk, współpraca zostałaby zaaprobowana.
Tymczasem Sobór Laterański IV (1215) kanon 3 stanowi nieprzekraczalną granicę: „Katolicy, którzy przyjmują komunię świętą z heretykami lub zawierają z nimi przysięgę wiary, podlegają ekskomunice”. Współczesny ekumenizm to nie postęp, lecz powrót do potępionych błędów.
Duchowa pustka posoborowej „geopolityki religijnej”
Opisana sytuacja w Szwecji stanowi jedynie fragment szerszej układanki apostazji:
| Element scenariusza | Katolicka odpowiedź |
|---|---|
| Luteranie udostępniają świątynie prawosławnym | „Nie wolno wspólnie modlić się z heretykami” (Św. Atanazy) |
| Proboszcz Öjermo utrzymuje kontakty z reżimem Łukaszenki | „Nie może mieć Boga za ojca, kto ma Kościół za matkę” (Św. Cyprian) |
| Rosyjska Cerkiew wspiera agresję militarną | „Każda władza pochodzi od Boga” (Rz 13,1) – lecz tylko gdy służy prawdzie |
| Medialna panika o „szpiegach” w sutannach | Prawdziwe niebezpieczeństwo to grzech przeciwko wierze |
Gdy Eleonore Lundkvist z Västerås mówi: „Rosja wykorzystała łatwowierny charakter szwedzkiej kultury”, nieświadomie dotyka sedna problemu. „Łatwowierność” Szwedów to owoc 500 lat protestantyzmu i 60 lat posoborowego ekumenizmu, które zniszczyły zmysł teologiczny narodów. Jak pisze Pius XI w Quas Primas:
„Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”
Jedyna droga powrotu: restauracja Królestwa Chrystusa
Rozwiązanie przedstawionego dramatu nie leży w „lepszej kontroli wywiadowczej” czy „wzmożonej czujności wobec Rosji”, jak sugeruje artykuł. Prawdziwa odpowiedź brzmi:
- Publiczne uznanie praw Chrystusa Króla nad narodami (Quas Primas)
- Odrzucenie ekumenicznej zdrady i powrót do zasady „extra Ecclesiam nulla salus”
- Przywracanie jedynej ważnej Ofiary Mszy Świętej, odrzucenie posoborowych innowacji
- Ekskomunika modernistów zgodnie z kanonem 2314 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.
Dopóki narody nie powrócą do Boskiego porządku, dopóty „zakonnice-szpiedzy” będą tylko preludium do większych katastrof. Jak ostrzegał Pius IX w Syllabusie (1864): „Państwo jako źródło wszystkich praw posiada władzę nieograniczoną” – co właśnie obserwujemy w działaniu Rosyjskiej Cerkwi jako narzędzia Kremla. Jedynie Chrystusowy Kościół, nie skażony modernistyczną zarazą, może być bastionem przeciwko tej inwazji duchowej i politycznej.
Za artykułem:
23 stycznia 2026 | 18:26Zakonnice pracujące dla rosyjskiego wywiadu w Szwecji? (ekai.pl)
Data artykułu: 23.01.2026








