Wydajny widok sali sądowej podczas apelacji "ks. Piotra Glasa" w 2025 roku. Scena odzwierciedla poważność zarzutów i braku sprawiedliwości w Kościele posoborowym.

Moralny upadek i prawna farsa w sprawie pseudoduchownego Glasa

Podziel się tym:

Portal Opoka informuje o pomyślnej apelacji „ks.” Piotra Glasa, skazanego w 2025 roku przez Sąd Królewski Jersey na pięć lat więzienia za trzy zarzuty „rażącej nieprzyzwoitości” wobec dziecka. Domniemane przestępstwa miały miejsce w latach 2004–2007 podczas jego działalności duszpasterskiej na brytyjskiej wyspie. Sąd Apelacyjny uznał istnienie podstaw do wznowienia procesu, nie ujawniając jednak żadnych konkretnych przesłanek tej decyzji. Reprezentantem prawnym oskarżonego był mecenas Simon Thomas, zaś stronę oskarżenia reprezentowała prok. Carla Carvalho.


Proceduralna farsa zamiast sprawiedliwości

Cała sprawa stanowi jaskrawy przykład kryzysu wymiaru sprawiedliwości w strukturach posoborowych, gdzie prawda zostaje poświęcona na ołtarzu proceduralnych kruczków. Jak podkreślał św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis: „Moderniści (…) w sądach swoich nie opierają się na pewnych i stałych zasadach, lecz na zmiennych i niepewnych uczuciach”. Brak transparentności co do podstaw odwołania – przy jednoczesnym nagłośnieniu samej decyzji – tworzy atmosferę podejrzanej protekcji wobec duchownego zaszczutego w ciężkie przestępstwo.

W kwietniu 2025 roku Sąd Królewski Jersey uznał Ks. Piotra Glasa winnym trzech zarzutów „rażącej nieprzyzwoitości” wobec dziecka. Domniemane przestępstwa popełnione zostały w latach 2004–2007, gdy sprawował funkcje duszpasterskie na tej należącej do Wielkiej Brytanii wyspie.

Należy z całą mocą podkreślić, że w autentycznym Kościele katolickim takie przestępstwa podlegałyby natychmiastowej karze zgodnie z kanonem 2359 §2 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, który stanowił: „Klerkowie wyświęceni, którzy popełnili przestępstwo przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu z osobami płci męskiej lub dokonali bestialstwa lub zoofilii, powinni być zawieszeni, zdeponowani lub pozbawieni wszelkich przywilejów duchownych”. Tymczasem struktury neokościoła od dekad stosują strategię przewlekania procesów i unikania jednoznacznych rozstrzygnięć.

Duchowa zgnilizna posoborowego kleru

Sprawa Glasa obnaża głęboki kryzys formacji duchowieństwa w sektach posoborowych. Jak trafnie zauważył św. Pius X w Liście Apostolskim Sacrorum Antistitum: „Kapłan musi być święty, ponieważ jego funkcje, jego działania mają charakter nadprzyrodzony i prowadzą ludzi do Boga”. Tymczasem neokatechumenalne pseudoseminaria produkują generacje duchownych pozbawionych zarówno życia wewnętrznego, jak i elementarnej dyscypliny moralnej.

W czerwcu 2025 roku ks. Glas usłyszał wyrok pięciu lat więzienia oraz wpisania na listę przestępców seksualnych na okres 10 lat.

Warto odnotować wymowny fakt całkowitego pominięcia w artykule losów ofiary oraz jakichkolwiek oznak skruchy ze strony oskarżonego. Jak przestrzegał papież Pius XI w encyklice Divini Redemptoris: „Wszelkie przestępstwo przeciwko czystości jest zbrodnią przeciwko godności człowieka i społeczeństwa”. Milczenie w tej kwestii świadczy o przyjętej przez modernistów relatywistycznej etyce, gdzie sprawca staje się „pokrzywdzonym” systemu, a prawdziwa krzywda ofiary schodzi na drugi plan.

Polityczna instrumentalizacja wymiaru sprawiedliwości

Decyzja Sądu Apelacyjnego wpisuje się w szerszy kontekst politycznej presji na wymiar sprawiedliwości w sprawach dotykających kleru. Jak trafnie diagnozował papież Leon XIII w encyklice Libertas Praestantissimum: „Władza świecka nie może być uważana za źródło prawa, gdyż sama jest podporządkowana prawu wiecznemu”. Proceduralne gry prawne zastępują tu poszukiwanie obiektywnej prawdy, co stanowi jawną zdradę zasad sprawiedliwości katolickiej.

Fakt, że proces toczy się na Jersey – brytyjskiej enklawie znanej z liberalnego prawodawstwa – dodatkowo uwypukla problem braku katolickich podstaw prawnych w systemach tzw. państw demokratycznych. W prawdziwie katolickim społeczeństwie sprawa taka podlegałaby jurysdykcji trybunałów kościelnych, które stosując kanon 1935 Kodeksu z 1917 roku, mogłyby wydać wyrok w trybie pilnym, z zachowaniem wszelkich praw oskarżonego i poszanowania godności ofiary.

Brak nadprzyrodzonej perspektywy jako symptom apostazji

Najcięższym zarzutem wobec całej sprawy jest całkowite pominięcie jej wymiaru duchowego. Żadna wzmianka o ekskomunice latae sententiae (kanon 2359 §2 KPK 1917), o obowiązku publicznej pokuty, o konieczności naprawienia zgorszenia. Jak nauczał Sobór Trydencki w dekrecie o sakramencie pokuty: „Kapłan dopuszczający się ciężkiego grzechu nieczystości traci władzę rozgrzeszania i staje się podmiotem ekskomuniki”.

Duchowy wymiar tej sprawy został zredukowany do medialnego szumu i prawnych rozgrywek. Tymczasem według nauki św. Alfonsa Liguoriego: „Kapłan winien być żywym obrazem Chrystusa – gdy plami swe kapłaństwo, nie tylko siebie potępia, ale staje się narzędziem zgorszenia dla całej owczarni”. Brak jakiegokolwiek odniesienia do tych prawd w komentowanym artykule świadczy o całkowitej utracie nadprzyrodzonej perspektywy przez redaktorów portalu.

Język relatywizacji jako narzędzie modernizmu

Retoryka zastosowana w artykule pełna jest modernistycznych manipulacji językowych. Użycie określenia „pomyślne odwołanie” sugeruje sukces prawny, podczas gdy w rzeczywistości chodzi jedynie o proceduralne przedłużenie procesu. Termin „domniemane przestępstwa” wprowadza niepotrzebną wątpliwość tam, gdzie sąd pierwszej instancji wydał wyrok skazujący. Jak ostrzegał papież Pius XII w przemówieniu do prawników katolickich w 1949 roku: „Język prawny musi być precyzyjny i jednoznaczny, by nie stać się narzędziem manipulacji”.

Warto odnotować szczególny cynizm w prezentowaniu informacji – podczas gdy szczegółowo relacjonuje się „cierpienia” skazanego pseudoduchownego, zupełnie pomija się trauma ofiary. Ta asymetria narracji doskonale wpisuje się w logikę „kościoła ubogaconego”, gdzie sprawca staje się bohaterem martyrologium, a ofiara – niewygodnym detalem.

Jedyna droga naprawy: powrót do dyscypliny Kościoła

Cała sprawa stanowi jaskrawy dowód na konieczność natychmiastowego przywrócenia niezmiennej dyscypliny Kościoła katolickiego. Jak uczył św. Pius V w konstytucji apostolskiej Cum Primum: „Żaden grzech nie może pozostać nieukarany w Kościele, a szczególnie grzechy tych, którzy mają obowiązek być wzorem świętości”. W prawdziwym Kościele sprawa taka zostałaby rozstrzygnięta w trybie nakazowym przez trybunał biskupi, z zachowaniem wszystkich praw oskarżonego, ale bez przewlekłych procedur mających na celu ochronę przestępców.

Dopóki struktury posoborowe będą tolerować i chronić duchownych dopuszczających się ciężkich przestępstw, dopóty będą one jedynie parodią Kościoła Chrystusowego. Jedynym rozwiązaniem jest powrót do niezmiennej doktryny i dyscypliny Kościoła przedsoborowego, gdzie kapłan był rzeczywiście alter Christus, a nie – jak w omawianym przypadku – źródłem zgorszenia i przedmiotem policyjnych kronik.


Za artykułem:
Pomyślne odwołanie ks. Piotra Glasa – uznano jego prawo do wznowienia procesu
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 24.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.