Sąd nakazuje ściganie zbrodni aborcyjnej – połowiczny triumf prawa nad współczesnym bałwochwalstwem

Podziel się tym:

Portal eKAI (24 stycznia 2026) relacjonuje decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie nakazującą prokuraturze ściganie „przychodni” Abotak prowadzącej aborcje farmakologiczne. Instytut Ordo Iuris zgłosił sprawę przeciwko aktywistkom proaborcyjnym: Justynie Wydrzyńskiej, Natalii Broniarczyk i Kindze Jedlińskiej po ich publicznych deklaracjach o prowadzeniu działalności aborcyjnej.


Prawo naturalne wobec zbrodniczej praktyki

Podczas gdy świeckie media koncentrują się na aspektach proceduralnych, całkowicie przemilczają podstawowy fakt doktrynalny: aborcja w każdej formie stanowi delictum contra humanitatem (zbrodnię przeciwko ludzkości) i podlega ekskomunice latae sententiae zgodnie z kanonem 2350 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku. Pius XI w encyklice Casti Connubii stanowczo potępił „zbrodniczą praktykę tak zwanego przerywania ciąży, podkreślając jej „naturę ciężkiego przestępstwa”.

„Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił postanowienie prokuratury o odmowie wszczęcia postępowania. Wskazał, że decyzja prokuratury była zdecydowanie przedwczesna i oparta o niekompletny materiał dowodowy”

Fakt, iż wymiar sprawiedliwości zmuszony jest nakazywać ściganie jawnych zbrodniarzy, demaskuje głęboki kryzys państwa porzuconego przez łaskę. Jak przypominał Pius IX w Syllabusie: „Państwo jako źródło wszystkich praw posiada władzę nieograniczoną” (potępienie błędu nr 39), co w praktyce prowadzi do absolutyzacji prawa stanowionego przeciwko prawu naturalnemu.

Teologia kary a współczesna bezsilność

Opisywana sprawa ujawnia fundamentalną sprzeczność współczesnego systemu prawnego z katolicką koncepcją sprawiedliwości. Podczas gdy Kodeks Justyniana nakazywał karę śmierci za aborcję (Corpus Iuris Civilis, IX, 14), a średniowieczne Statuty synodalne arcybiskupa Mikołaja Trąby z 1420 roku przewidywały konfiskatę mienia i wieczną infamię – dzisiejsze „ściganie” ogranicza się do pobłażliwych paragrafów.

Należy podkreślić, że „osobom publicznie ogłaszającym się jako aborterzy – jak wspomniane aktywistki – Kościół odmawiał prawa do chrześcijańskiego pogrzebu” (Św. Alfons Liguori, Theologia Moralis). Tymczasem struktury posoborowe nie tylko nie nałożyły ekskomuniki, ale poprzez milczącą aprobatę dla działań „katolickich” prawników współpracujących z antykościołem, stały się współwinne.

Ordo Iuris – sojusz z modernistami przeciwko symptomom

Działalność Instytutu Ordo Iuris, choć słuszna w swej warstwie proceduralnej, pozostaje teologicznie niepełna przez brak otwartego potępienia posoborowej apostazji. Jak zauważył św. Robert Bellarmin: „Nie można skutecznie zwalczyć błędów bez odcięcia ich korzenia” (De Romano Pontifice). Tymczasem współpraca z „biskupami” wyświęconymi według wątpliwych rytuałów z 1968 roku czyni z obrońców życia mimowolnych współpracowników tego samego systemu, który generuje kryzys.

Niepokojący jest również fakt, że wśród fundatorów instytutu znajdują się osoby wspierające finansowo modernistyczne inicjatywy jak „Światowe Spotkania Rodzin” organizowane przez bergoglian. Pius X w Lamentabili sane potępił podobne kompromisy jako „pośrednie przyczynianie się do szerzenia herezji” (propozycja potępiona nr 7).

Aborcja farmakologiczna – nowe oblicze starego barbarzyństwa

Stosowanie środków farmakologicznych do zabijania nienarodzonych stanowi szczególnie perfidną formę bałwochwalstwa, gdzie medycyna – powołana do leczenia – staje się narzędziem śmierci. Już w 1917 roku Kongregacja Świętego Oficjum w dekrecie z 24 lipca zakazała stosowania jakichkolwiek środków poronnych, podkreślając że „nawet dla ratowania życia matki nie wolno bezpośrednio niszczyć płodu”.

W tym kontekście milczenie „kurialistów” wobec farmaceutycznych korporacji produkujących pigułki aborcyjne jest wymowne. Jak zauważył Pius XII: „Gdzie nie ma miejsca dla Boga, tam nie ma miejsca dla człowieka” (Przemówienie do położników, 29 października 1951). Legalizacja chemicznej zagłady stanowi logiczne dopełnienie społeczeństwa odrzucającego królowanie Chrystusa.

Bezsilność zsekularyzowanego państwa

Fakt, że prokuratura potrzebowała sądowego nakazu do ścigania jawnych zbrodni, demaskuje ideologiczne uwikłanie wymiaru sprawiedliwości. W państwie uznającym królewską władzę Chrystusa (Pius XI, Quas Primas) podobna sytuacja byłaby niemożliwa. Tymczasem, jak przepowiedział Leon XIII: „Odrzucenie praw Bożych prowadzi do anarchii praw ludzkich” (Encyklika Diuturnum illud).

Należy z mocą podkreślić, że żadne „okoliczności łagodzące” nie mogą usprawiedliwić aborcji. Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (II-II, q.64 a.6) jednoznacznie stwierdza: „Grzech aborcji jest tym cięższy, że szkodzi nie tylko kobiecie, ale przede wszystkim niewinnej istocie pozbawionej możliwości chrztu”.

Dopóki społeczeństwo nie powróci do publicznego uznania władzy Chrystusa Króla, dopóty podobne incydenty będą się mnożyć. Jak przypomina Pius XI: „Nie masz pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12). Tymczasem struktury państwowe, podobnie jak posoborowe pseudo-Kościoły, trwają w apostazji od tej fundamentalnej prawdy.


Za artykułem:
24 stycznia 2026 | 03:00Sąd nakazał prokuraturze ściganie „przychodni” aborcyjnej w Warszawie
  (ekai.pl)
Data artykułu: 24.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.