Portal LifeSiteNews (24 stycznia 2026) relacjonuje kontrowersje wokół oświadczenia patriarchów Jerozolimy przeciwko chrześcijańskiemu syjonizmowi, określonemu jako „destrukcyjna ideologia” szkodząca jedności wiernych. W odpowiedzi ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee próbował relatywizować stanowisko historycznych wspólnot chrześcijańskich, twierdząc: „Etykiet takich jak +chrześcijański syjonizm+ używa się często w sposób pejoratywny”.
Teologiczny nihilizm syjonistycznej herezji
Chrześcijański syjonizm stanowi jawną apostazję od katolickiej eklezjologii. Już Pius XI w Quas Primas podkreślał: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa” (1925). Tymczasem syjonistyczna ideologia, „przyjmowana przez niektórych polityków w Izraelu i poza nim” (jak słusznie zauważyli patriarchowie), wprowadza demoniczną dychotomię – wywyższa naród żydowski jako uprzywilejowany przed Bogiem, depcząc uniwersalizm Krzyża. To współczesne odrodzenie judaizującej herezji potępionej już przez św. Pawła (Gal 2:14).
„Chrześcijanie są naśladowcami Chrystusa, a syjonista po prostu uznaje, że naród żydowski ma prawo żyć na swojej starożytnej, rdzennej i biblijnej ziemi”.
Te słowa Huckabee demaskują duchową pustkę protestanckiej sekty. Prawo do Ziemi Świętej przysługuje wyłącznie jako przywilej łaski poddanym Chrystusa Króla, nie zaś jako „rdzenne prawa” oparte na rasowej przynależności. Jak nauczał św. Augustyn: „Królestwo żydowskie ziemskie było figurą, która przeminęła; prawdziwe Królestwo jest duchowe i powszechne” (De Civitate Dei).
Milczenie neo-kościoła jako współudział
Artykuł słusznie piętnuje „niewybaczalną ciszę katolików”, lecz nie precyzuje, że chodzi wyłącznie o ćwierćkatolickie struktury posoborowe. Prawdziwy Kościół nigdy nie milczał – już w 1928 r. Święte Oficjum potępiło wszelkie próby „odbudowy państwa żydowskiego” (Monitum de Sionismo). Tymczasem współczesni „kardynałowie” i „biskupi” służą interesom syjonistów, zdradzając prześladowanych chrześcijan. Wystarczy przypomnieć, jak bergoglio całował ręce syjonistycznym przywódcom czy nazywał Izrael „wzorem braterstwa”.
Gdy patriarchowie piszą o „poważnym kryzysie humanitarnym” i „wzroście przemocy na Zachodnim Brzegu”, ich głos pozostaje wołaniem na puszczy. Modernistyczna hierarchia woli utrzymywać relacje z okupantami niż bronić owczarni. Jakże wymowne, że jedynym „papieskim” głosem przywołanym w artykule jest uzurpator Leon XIV – kolejny aktor w teatrze apostazji.
Chrześcijański rasizm jako narzędzie antychrysta
Huckabee ośmiela się twierdzić, że bez syjonizmu „nie byłoby cywilizacji zachodniej ani Ameryki”. To jawny bałwochwalczy kult narodu, sprzeczny z zasadą „nie ma już Żyda ani poganina” (Gal 3:28). Jakże daleko to protestanckim urojeniom do nauczania Leona XIII: „Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata… Jego zaś królewska godność i władza obejmuje ludzi wszystkich narodów” (Annum Sacrum).
Syjonistyczne brednie o „starodawnych prawach” żydowskich kolonistów to jedynie parodia prawdziwej teologii królestwa. Gdy żydowscy ekstremiści profanują groby chrześcijańskie w Jerozolimie (co dokumentują sami patriarchowie), światowe media milczą. Gdy zaś Palestyńczyk odważy się sprzeciwić grabieży swej ziemi, natychmiast zostaje okrzyknięty „terrorystą”.
Duchowa odpowiedzialność wiernych
Katolicy nie mogą ulec ani syjonistycznej herezji, ani tchórzostwu posoborowych struktur. Naszym obowiązkiem jest modlitwa o nawrócenie Żydów – jak nauczał św. Pius X – a nie wspieranie ich rasistowskich roszczeń. Trzeba przypomnieć słowa Piusa XI: „Nie można sprzeciwić się, że narody odstąpiły od Chrystusa… stąd płynie ruina społeczna” (Quas Primas).
Ostatnie chrześcijańskie rodziny w Betlejem nie potrzebują pustych gestów „globalnego południa” ani zdradzieckiego dialogu z okupantami. Potrzebują rycerzy Krzyża, którzy odważnie głosić będą, że jedynym Królem Ziemi Świętej jest Ten, którego Żydzi ukrzyżowali – Jezus Chrystus, Władca Narodów. Christus vincit! Christus regnat! Christus imperat!
Za artykułem:
Catholic silence on the dangers of ‘Christian Zionism’ is inexcusable (lifesitenews.com)
Data artykułu: 24.01.2026







