Portal Gość Niedzielny informuje o obchodach VII Niedzieli Słowa Bożego, ustanowionej w 2019 roku przez antypapieża Bergoglio. Akcja ta – według relacji – ma na celu „pogłębianie świadomości wartości Biblii” poprzez praktyki takie jak „intronizacja Świętej Księgi”, medytację ignacjańską i kręgi biblijne. Przewodniczący posoborowej konferencji episkopatu abp Wojda stwierdza, iż „Biblia nie jest tylko księgą z przeszłości, ale żywym Słowem”, zaś ks. prof. Witczyk z Dzieła Biblijnego im. Jana Pawła II zachęca do „»eklezjotwórczego« zaangażowania w działalność Kościoła”.
Subiektywizm zamiast Objawienia
Propagowane metody „lektury” Pisma Świętego odsłaniają modernistyczną duszę całej inicjatywy. Lectio divina i medytacja ignacjańska sprowadzają Słowo Boże do psychologicznego przeżycia, gdzie „doświadczanie pocieszenia duchowego, wzruszenia czy niepokoju” zastępuje obiektywną prawdę objawioną. Pius X w dekrecie Lamentabili potępił podobne praktyki, stwierdzając: „Interpretacją Pisma Świętego, jaką daje Kościół, nie należy pogardzać, ale podlega ona dokładniejszym osądom i poprawkom egzegetów” (propozycja 2). Tymczasem posoborowcy uczynili z Biblii pretekst do kolektywnego szukania „doświadczeń”, co Pius XII ostro piętnował: „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” (propozycja 25 potępiona w Lamentabili).
„Inicjatywa ta przypomina nam, że Biblia nie jest tylko księgą z przeszłości, ale żywym Słowem, przez które Bóg dziś do nas mówi” – wskazał abp Wojda.
To zdanie – pozornie niewinne – zawiera jad relatywizmu. Tradycja katolicka zawsze nauczała, iż Słowo Boże jest niezmienne („Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą” – Łk 21,33), podczas gdy modernistyczna fraza „Bóg dziś do nas mówi” otwiera furtkę do rewizji depozytu wiary pod pretekstem „dostosowania do współczesności”. Jak trafnie zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi: „Dla modernisty bowiem dogmat jest symbolem i znakiem, który ma się stosować do religijnego odczucia każdego człowieka”.
Masoneria biblijna
Szczególnie wymowne jest wskazanie na żydowskie korzenie Pisma Świętego: „Biblię hebrajską, a więc Torę, Proroków i Pisma, wchodzące w skład Pierwszego (Starego) Testamentu chrześcijanie uznają za Słowo Boże podobnie jak Żydzi”. To jawna apostazja wobec nauczania św. Pawła: „List zabija, Duch ożywia” (2 Kor 3,6). Kościół zawsze głosił, że Stary Testament znajduje swe wypełnienie w Nowym Przymierzu, zaś judaizm po odrzuceniu Mesjasza stał się religią „synagogi szatana” (Ap 2,9). Tymczasem posoborowcy – w duchu potępionej przez Piusa IX wolności religijnej (Syllabus, propozycja 15) – stawiają żydowską lekturę Tory na równi z katolicką interpretacją.
Nieprzypadkowo inicjatywa ta związana jest z Dziełem Biblijnym im. Jana Pawła II – postaci, która publicznie całowała Koran i organizowała modły z poganami w Asyżu. Jego „nowoczesne formy studiowania Pisma” poprzez aplikacje i „szkoły biblijne” przypominają raczej protestanckie komitety tłumaczeniowe niż katolicką lectio pod okiem Magisterium.
Zamach na hierarchię prawd
W całym tekście brak najmniejszej wzmianki o Najświętszej Ofierze Mszy – jedynym źródle łaski pozwalającym właściwie pojąć Pismo Święte. Pominięto także rolę Kościoła jako „filaru i podpory prawdy” (1 Tm 3,15), który przez wieki strzegł autentycznej interpretacji Biblii. Jak zauważył papież Pius XII w encyklice Humani generis: „Źródłem wszelkich prawd i całego porządku moralnego jest Bóg, który jest prawdą samą w sobie i najwyższym dobrem”. Tymczasem posoborowcy proponują Biblię jako samowystarczalny przewodnik, co jest jawnym przejawem herezji „bibliolatrii” potępionej przez Leona XIII.
Brak także ostrzeżenia, że przyjmowanie „komunii” w strukturach posoborowych – gdzie Msza została zredukowana do „stołu zgromadzenia” (OWMR 1970), a rubryki naruszają teologię ofiary przebłagalnej – stanowi profanację i uczestnictwo w „uczcie demonów” (1 Kor 10,20).
Ewolucjonizm doktrynalny w akcji
Wspomniany „program duszpasterski” oparty na Narodowym Czytaniu Pisma Świętego i Tygodniu Biblijnym stanowi klasyczny przykład modernistycznej metody infiltracji. Jak trafnie diagnozował św. Pius X: „Moderniści systematycznie i stale dążą do tego, by wszędzie zniszczyć to, co stanowi o katolickości” (Pascendi). Przez „zbiorową lekturę” i „dzielenie się doświadczeniami” dokonuje się stopniowa erozja dogmatów, czego finałem jest „Kościół synodalny” – heretycka wspólnota pozbawiona hierarchii i sakramentalnego kapłaństwa.
Niech ostatnim słowem będzie ostrzeżenie Piusa IX z Syllabusa: „Wiara nie różni się od fałszywej wiary i dlatego ludzie mogą osiągnąć wieczne zbawienie wyznając jakąkolwiek religię” (propozycja 16 potępiona). Propagowane przez posoborowców praktyki prowadzą właśnie do tego błędu – relatywizacji jedynej prawdziwej religii przez fałszywy ekumenizm i kult „Słowa” oderwanego od żywej Tradycji.
Za artykułem:
Kościół obchodzi VII Niedzielę Słowa Bożego (gosc.pl)
Data artykułu: 25.01.2026








