Sedevacantystyczny teolog dyskutuje z modernistyczną autorką Moniką Kosterą w bibliotece kościelnej, podkreślając kontrast między prawdziwą mądrością a fałszywymi wartościami nowoczesności.

Kryzys mądrości: neoliberalizm jako współczesne bałwochwalstwo

Podziel się tym:

Portal Więź.pl (25 stycznia 2026) prezentuje artykuł Moniki Kostery pt. „Mądrość zamiast optymalizacji. By przetrwać, musimy szukać”, w którym autorka dokonuje krytyki współczesnego neoliberalizmu, postulując powrót do „starych wartości” takich jak duchowość, piękno i mądrość. W tekście pojawiają się odwołania do koncepcji negentropii, emergencji oraz myśli Johna Moriarty’ego i Zygmunta Baumana. Kostera wskazuje na konieczność odejścia od logiki optymalizacji na rzecz kontemplacji i regeneracji systemów społecznych, przywołując przy tym postaci takie jak „papież Franciszek” i „Leon XIV” w kontekście głoszenia pokoju.


Naturalistyczne podstawy fałszywej duchowości

Artykuł wpisuje się w typowy nurt pseudoduchowego gadulstwa modernistycznego, które pod pozorem krytyki współczesności faktycznie promuje religio antropocentricam (religię człowiekocentryczną). Kostera pisze: „Żebyśmy nie wiem jak starali się to ukryć […] każdy człowiek umiera, każdy się starzeje […] Nie da się świadomości sklonować ani zuploadować do awatara”. Choć zdanie to zawiera fragmentaryczną prawdę o ludzkiej kondycji, całkowicie pomija nadprzyrodzony wymiar życia i śmierci, sprowadzając egzystencję do czysto biologicznego fenomenu.

Cała argumentacja autorki opiera się na heretyckim założeniu samowystarczalności natury, co stanowi jawną sprzeczność z nauczaniem św. Piusa X: „Moderniści głoszą absurdalny pogląd, jakoby Kościół wytworzył się samorzutnie z samego tylko zbiorowego sumienia wiernych” (Lamentabili sane, pkt 6). W tekście brak jakiejkolwiek wzmianki o łasce uświęcającej, życiu wiecznym czy konieczności zbawienia – kluczowych elementach prawdziwej mądrości według Sapientiae Christianae Leona XIII.

Retrotopia jako parodia Królestwa Chrystusowego

Proponowana przez autorkę koncepcja „zbierania wspaniałych rzeczy pozostawionych przez ludzkość w jej pędzie ku przyszłości” stanowi diaboliczną karykaturę communio sanctorum (obcowania świętych). Kostera pisze: „Już niedługo […] wszystko, co choćby minimalnie, ale za to autentycznie stare, może zyskać rangę skarbu i kanonu mody”. To czysto materialistyczne podejście do tradycji, redukujące dziedzictwo duchowe do kwestii estetycznych i konsumpcyjnych, wprost pogwałca zasadę Lex orandi, lex credendi (prawo modlitwy jest prawem wiary).

Prawdziwa ciągłość doktrynalna Kościoła zostaje zastąpiona mglistym pojęciem „emergencji” definiowanym jako „wyłanianie się powiązań, które wcześniej nie istniały”. Taka wizja jest jawnym zaprzeczeniem niezmienności depozytu wiary, o której Pius XII przypominał: „Depozyt wiary jest jak szlachetne wino, które z wiekiem nabiera wartości, ale nie zmienia swej natury” (Humani generis, 21).

Neoliberalizm jako owoc apostazji

Diagnoza kryzysu współczesnej cywilizacji przedstawiona przez Kosterę, choć częściowo trafna, całkowicie pomija jego nadprzyrodzone źródła. Autorka pisze: „Neoliberalizm stworzył nowy typ nieuchronnej przyszłości – przyszłość jako imperatyw absolutny”, nie dostrzegając, że jest to logiczna konsekwencja odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla.

W encyklice Quas primas Pius XI jednoznacznie nauczał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą” (pkt 30). Neoliberalny kult postępu to jedynie współczesna forma starożytnego bałwochwalstwa, które zawsze prowadzi do entropii duchowej i społecznej.

Fałszywy ekumenizm myślowy

Artykuł dokonuje niebezpiecznego synkretyzmu, mieszając pojęcia z chrześcijaństwa (nawrócenie, tajemnica), buddyzmu (kontemplacja) i świeckiego aktywizmu. Kostera pisze: „By iść w tym kierunku, trzeba zdobywać […] mądrość, jaką daje kontemplacja, wiara, ale też poezja, sztuka, nauka”, stawiając na równi nadprzyrodzone cnoty teologalne z naturalnymi zdolnościami.

Św. Pius X w Lamentabili sane potępił podobne błędy: „Dogmaty […] są tylko interpretacją faktów religijnych, którą z dużym wysiłkiem wypracował sobie umysł ludzki” (pkt 22). Tymczasem prawdziwa mądrość, jak przypomina Księga Przysłów, zaczyna się od „bojaźni Pańskiej” (Prz 9,10), a nie od multidyscyplinarnych eksperymentów intelektualnych.

Polityczny mesjanizm zamiast Królestwa Bożego

Propozycje rozwiązania kryzysu poprzez „solidarność” i „wspólny cel” stanowią kolejną utopijną próbę zbudowania raju bez Boga. W tekście brak jakiejkolwiek wzmianki o konieczności powrotu narodów do prawdziwej religii, co stanowiło centrum nauczania papieży przedsoborowych. Leon XIII w Immortale Dei nauczał: „Państwa nie mogą […] bezpiecznie ani mądrze zamykać Boga w obrębie świątyń, wykluczając Go z życia publicznego”.

Tymczasem autorka, krytykując „polityków takich jak Indira Gandhi, Charles de Gaulle, Olof Palme czy Dag Hammarskjöld”, pomija fundamentalną prawdę, że żadne ludzkie rozwiązania nie zastąpią panowania Chrystusa Króla. Jak przypominał Pius XI: „Nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Quas primas, pkt 31).

Wnioski: powrót do prawdziwej Mądrości

Przedstawiona w artykule wizja mądrości okazuje się karykaturą prawdziwej Sophii – Mądrości Przedwiecznej, którą jest Chrystus. W obliczu kryzysu cywilizacji jedynym rozwiązaniem jest powrót do integralnej doktryny katolickiej wyrażonej w encyklice Quas primas: „Kiedy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”.

Wszelkie próby budowania „alternatywnych systemów” pomijające społeczne panowanie Chrystusa skazane są na niepowodzenie, stanowiąc jedynie kolejne ogniwo w łańcuchu błędów zapoczątkowanych przez rewolucję protestancką, a dopełnionych przez soborową apostazję. Jak nauczał Pius IX w Syllabusie: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” (pkt 55) należy do zgubnych błędów współczesności, których owocem jest właśnie neoliberalny kult entropii.


Za artykułem:
Mądrość zamiast optymalizacji. By przetrwać, musimy szukać
  (wiez.pl)
Data artykułu: 25.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: wiez.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.