Minneapolis: Śmiertelna strzelanina i protesty jako owoc apostazji społeczeństwa
Portal Opoka donosi o kolejnej tragedii w Minneapolis, gdzie śmierć mężczyzny podczas interwencji agentów federalnych wywołała gwałtowne protesty. Burmistrz Jacob Frey i gubernator Tim Walz domagają się wycofania służb federalnych, podczas gdy Departament Bezpieczeństwa Krajowego broni swojej wersji wydarzeń jako „obrony koniecznej”.
Upadek porządku społecznego bez fundamentu wiary
Opisywany chaos jest nieuchronnym owocem społeczeństwa, które odrzuciło społeczne panowanie Chrystusa Króla. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas:
„Gdy Boga i Jezusa Chrystusa – […] usunięto z praw i z państw […] zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”
. Brak uznania Regnum Christi (Królestwa Chrystusowego) za źródło wszelkiej władzy prowadzi do nieustannych konfliktów między różnymi frakcjami władzy świeckiej.
Fałszywe pojęcie „praw człowieka” przeciwne prawu Bożemu
Retoryka burmistrza Freya („Ilu jeszcze Amerykanów musi zginąć?”) odsłania modernistyczne przekonanie o autonomicznej wartości życia ludzkiego oderwanego od jego Stwórcy. Tymczasem Kościół naucza, że życie jest święte jako dar Boga, nie zaś jako „prawo” nadane przez państwo. Jak przypomina Syllabus Piusa IX, błąd 39: „Państwo jako będące źródłem i początkiem wszystkich praw posiada pewne prawo nieograniczone” – co prowadzi właśnie do takich konfliktów kompetencyjnych.
Relatywizm moralny w działaniu służb
Sprzeczne relacje o okolicznościach strzelaniny (podawany wiek ofiary 37 lub 51 lat, zmieniająca się wersja o broni) ukazują konsekwencje społeczeństwa porzucającego veritas (prawdę objawioną). Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili potępiło tezę, że „prawda zmienia się wraz z człowiekiem” (pkt 58), co doskonale opisuje współczesną kulturę „post-prawdy”.
Bezbożny charakter protestów
Opis używania gazu łzawiącego przeciw protestującym ukazuje ostateczną konsekwencję społeczeństwa, które wyrzuciło krzyż z przestrzeni publicznej. Gdy zabraknie autorytetu pochodzącego od Boga, pozostaje tylko walka siłowych wpływów. Jak pisał św. Paweł: „Nie ma sprawiedliwości, nie ma miłosierdzia, nie ma pokoju dla tych, którzy nie znają bojaźni Bożej” (por. Rz 3,10-18 Wlg).
Polityczna instrumentalizacja tragedii
Reakcje polityków z obu stron konfliktu pokazują, jak ludzka tragedia staje się pretekstem do walki o władzę. Brakuje natomiast głosu wskazującego na pierwotną przyczynę tych wydarzeń – apostazję narodów. W obliczu takich kryzysów katolicy powinni pamiętać słowa Chrystusa: „Beze Mnie nic uczynić nie możecie” (J 15,5 Wlg).
Wydarzenia w Minneapolis są kolejnym dowodem na bankructwo cywilizacji budowanej na fundamencie człowieka zamiast Boga. Dopóki narody nie uznają społecznego panowania Chrystusa Króla, dopóty „pokój” będzie jedynie chwilowym zawieszeniem broni między kolejnymi konfliktami.
Za artykułem:
Protesty w Minneapolis po śmierci mężczyzny w strzelaninie z udziałem agentów federalnych (opoka.org.pl)
Data artykułu: 25.01.2026








