„Towarzyszenie zranionym” jako substytut sakramentu pokuty
Portal Więź.pl (22 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie abp Wojciecha Polaka, delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży, przed tzw. Dniem Modlitwy i Solidarności ze Zranionymi. Arcybiskup stwierdza: „Przemoc seksualna zostawia jedną z najgłębszych ran (…). Dzień modlitwy i solidarności jest po to, by zatrzymać się przy osobach skrzywdzonych”. W całym tekście brakuje jednak jakiegokolwiek odniesienia do:
grzechu, sakramentu pokuty, zadośćuczynienia, stanu łaski uświęcającej czy obowiązku naprawienia zgorszenia
Naturalistyczna redukcja problemu zła
Abp Polak konsekwentnie stosuje język psychologiczno-terapeutyczny, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar grzechu. Przemoc seksualna jest przedstawiona wyłącznie jako „problem społeczny”, „rana” wymagająca „towarzyszenia”, a nie jako:
- Czyn sprzeciwiający się prawu Bożemu (por. „Nie cudzołóż!” – Wj 20,14 Wlg)
- Świętokradztwo gdy dokonany przez duchownego (kan. 2324 Kodeksu Prawa Kanonicznego 1917)
- Przyczynek do wiecznego potępienia (Mk 9,42-48 Wlg)
Jak zauważa Pius XI w encyklice Quas Primas: „Nie przez co innego szczęśliwe państwo – a przez co innego człowiek, państwo bowiem nie jest czym innym, jak zgodnym zrzeszeniem ludzi”. Tymczasem neokościół zastępuje obiektywny porządek łaski subiektywnymi kategoriami „troski” i „wrażliwości”.
Milczenie o odpowiedzialności kanonicznej
W komunikacie zabrakło:
- Wezwania do ujawnienia sprawców i przekazania ich wymiarowi sprawiedliwości
- Informacji o wykluczeniu przestępców ze stanu duchownego (kan. 188 KPK 1917)
- Nawet wzmianki o obowiązku zadośćuczynienia wobec ofiar i Kościoła
Zamiast tego czytamy mgliste deklaracje: „solidarność stawała się wyrazem naszego działania – codziennego, konsekwentnego i odpowiedzialnego”. To czysto werbalny akt skruchy pozbawiony konkretów, zgodnie z duchem soborowego aggiornamento.
Teologia ran Chrystusa jako pretekst do relatywizmu
Najbardziej niepokojące jest instrumentalne wykorzystanie christologii: „przy Chrystusie ukrzyżowanym, w którego ranach jest nasze uzdrowienie”. To jawne nadużycie teologiczne, gdyż:
- Rany Chrystusa leczą tylko tych, którzy przystępują do sakramentów w stanie łaski (Sobór Trydencki, sesja XIV)
- „Uzdrowienie” w Piśmie Świętym zawsze oznacza nawrócenie z grzechów (Łk 5,32 Wlg), nie zaś psychologiczne wsparcie
Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX (pkt 64): „Przestępstwo złamania uroczystej przysięgi nie tylko nie jest naganne, ale wręcz całkowicie zgodne z prawem i godne najwyższego uznania, jeśli popełnione zostało z miłości do ojczyzny”. Abp Polak idzie o krok dalej – bagatelizuje nawet przysięgę kapłańską, redukując odpowiedzialność do „niesienia czyjegoś bólu”.
„Wspólnota ze zranionymi” jako parodia Kościoła
Proponowany model „wspólnoty ze zranionymi” stanowi radykalne zerwanie z katolicką eklezjologią. Kościół to:
Ciało Mistyczne Chrystusa złożone z ochrzczonych w stanie łaski uświęcającej (Mystici Corporis Christi, Pius XII)
Tymczasem abp Polak tworzy nową definicję: „wspólnota wrażliwości” opartą na współczuciu dla ofiar, bez wymogu nawrócenia czy zadośćuczynienia. To dokładnie realizuje modernistyczny postulat ewolucji dogmatów (Lamentabili, pkt 21, 22, 64).
Zakazana prawda o źródłach kryzysu
Całkowicie pominięto główną przyczynę przestępstw seksualnych w neokościele:
- Zniesienie klauzury zakonnej i dyscypliny seminaryjnej po Vaticanum II
- Przyjęcie do seminariów homoseksualistów (przeciwko dekretowi Divini Illius Magistri Piusa XI)
- Demolowanie teologii grzechu i cnoty czystości
Zamiast powrotu do tradycyjnej dyscypliny, proponuje się „uczenie się języka, który pozwoliłby o tym mówić bez oceniania” – czyli relatywizację moralną zakazaną przez św. Piusa X w Lamentabili sane exitu (pkt 25, 56).
Modlitwa bez pokuty – herezja kwietystyczna
Słowa: „Modlitwa tego dnia nie jest próbą ucieczki od odpowiedzialności” brzmią szczególnie ironiczniew kontekście braku jakichkolwiek praktyk pokutnych. Kościół zawsze nauczał, że:
„Bez pokuty i zadośćuczynienia modlitwa staje się faryzejskim samouspokojeniem” (Św. Robert Bellarmin, De sacramento poenitentiae)
Proponowane „inicjatywy modlitewne” bez wymogu sprawiedliwości i naprawy stanowią więc herezję kwietystyczną potępioną przez Innocentego XI (1677 r.).
Duch Antychrysta w języku „troski”
Cała retoryka abp Polaka odzwierciedla ducha posoborowego humanizmu, gdzie:
| Katolicka terminologia | Nowomowa neokościoła |
|---|---|
| Grzech śmiertelny | „Zranienie” |
| Sakrament pokuty | „Towarzyszenie” |
| Sprawiedliwość i zadośćuczynienie | „Solidarność” |
| Stan łaski | „Doświadczenie samotności” |
Jak przestrzega Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw (…), zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Usunięcie pojęcia grzechu musi prowadzić do anarchii moralnej.
Duchowe niebezpieczeństwo dla wiernych
Brak także ostrzeżenia, że przyjmowanie „komunii” w strukturach posoborowych, gdzie Msza została zredukowana do stołu zgromadzenia, a rubryki naruszają teologię ofiary przebłagalnej, jest jeżeli nie li 'tylko’ świętokradztwem, to bałwochwalstwem. Zachęcanie do uczestnictwa w takich praktykach pod pozorem „modlitwy ze zranionymi” stanowi dodatkowe uwikłanie wiernych w modernistyczną apostazję.
Zamiast autentycznego duszpasterstwa pokutnego, neokościół oferuje psychologiczne placebo, całkowicie bezsilne wobec rzeczywistości grzechu i szatańskich wpływów w strukturach posoborowych. Jak przypomina Syllabus błędów (pkt 40): „Nauka Kościoła katolickiego jest wroga prawdziwemu dobru i interesom społeczeństwa ludzkiego” – gdyż prawdziwe dobro wymaga najpierw nawrócenia, nie terapii.
Za artykułem:
Abp Polak: Potrzebujemy uczyć się towarzyszenia osobom zranionym (wiez.pl)
Data artykułu: 25.01.2026







