Portal Opoka informuje o wprowadzeniu się najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego do „silnie ufortyfikowanego” podziemnego schronu w Teheranie, w obawie przed „wysoce prawdopodobnym” atakiem Stanów Zjednoczonych. Syn Chameneiego, Masud, przejął codzienne zarządzanie biurem ojca, podczas gdy amerykańskie siły zbrojne koncentrują na Bliskim Wschodzie lotniskowce, niszczyciele rakietowe i tysiące żołnierzy. Powodem tej eskalacji mają być represje irańskiego reżimu wobec protestujących przeciwko „surowym warunkom gospodarczym”, w których – według ekspertów ONZ – zginęło nawet 20 tys. osób.
Milczenie o istocie zła: Relacja portalu, utrzymana w konwencji świeckiej agencji prasowej, redukuje konflikt do wymiaru geopolitycznego, całkowicie pomijając jego religijne i metafizyczne podłoże. „Protesty przeciwko warunkom gospodarczym” – czytamy – lecz ani słowa o tym, że islamski reżim od dziesięcioleci systematycznie prześladuje chrześcijan, niszczy kościoły i zakazuje ewangelizacji. Pius XI w encyklice Quas primas nauczał: „Państwa i narody muszą uznać panowanie Chrystusa Króla, gdyż tylko wówczas zakwitnie pokój i porządek”. Tymczasem zarówno tyrania Chameneiego, jak i „demokratyczne” USA, odrzuciwszy społeczne panowanie Chrystusa, toczą walkę o władzę w imię świeckich ideologii, skazując narody na niekończącą się spiralę przemocy.
Fałszywa neutralność mediów
„Dosłowne zejście irańskiego przywódcy do podziemia dowodzi, że wywiad wojskowy Iranu jako wysoce prawdopodobny uznał potencjalny atak sił Stanów Zjednoczonych” – stwierdza portal, używając języka technicznej analizy wojskowej. Gdzie jednak katolickie wezwanie do modlitwy o nawrócenie tyrana? Gdzie przypomnienie, że każda władza pochodzi od Boga (Rz 13,1) i tylko w Nim znajduje legitymizację? Leon XIII w encyklice Immortale Dei ostrzegał: „Państwo, które odrzuca religię katolicką, staje się miejscem niekończących się rewolt i przewrotów”. Iran i USA – dwa świeckie molochy, jeden jawnie islamski, drugi pozornie chrześcijański – są żywym potwierdzeniem tej zasady.
„Potrzebujemy, aby twarz i głos na nowo oznaczały osobę. Musimy strzec daru komunikacji jako najgłębszej prawdy człowieka”
– czytamy w innym artykule portalu, powołującym się na orędzie „papieża” Leona XIV na Dzień Środków Przekazu. Tymczasem komentowana relacja o Iranie jest wzorcowym przykładem „komunikacji” pozbawionej „najgłębszej prawdy” – prawdy o grzechu, sprawiedliwości, karze Bożej i konieczności nawrócenia. W świecie bez Chrystusa Króla nawet „katolickie” media redukują rzeczywistość do poziomu walki o władzę i zasoby, gdzie Bóg jest co najwyżej dekoracją.
Naturalizm zamiast nadprzyrodzoności
Portal informuje o „132 tys. ton sprzętu wojskowego” płynącego na Bliski Wschód, o myśliwcach F-35C i pociskach Tomahawk. Brakuje jednak jedynej skutecznej broni: Różańca świętego, ofiary Mszy i publicznych modlitw błagalnych. „Kościół nie jest zdolny skutecznie obronić etyki ewangelicznej” – głosi potępiona teza 63 Syllabusu Piusa IX. Właśnie to bankructwo widzimy, gdy „katolickie” media relacjonują światowe konflikty językiem agencji Reutersa, nie zaś militia Christi.
Pius XII w przemówieniu z 1 września 1944 r. nauczał: „Pokój jest dziełem sprawiedliwości, ale tej sprawiedliwości, która płynie z uznania praw Królestwa Chrystusowego”. Tymczasem ani Iran pod butem islamskich fanatyków, ani USA eksportujące „wolność” za pomocą bomb, nie uznają tego Królestwa. Portal Opoka, zamiast demaskować tę podwójną apostazję, serwuje czytelnikom sterylną relację „z pola walki”, gdzie jedynymi aktorami są politycy i generałowie. Gdzie jest głos jedynego Zbawiciela, który ostrzega: „Królestwo moje nie jest z tego świata” (J 18,36)?
Za artykułem:
Ajatollah Chamenei zamieszkał w głębokim schronie, spodziewając się ataku sił USA (opoka.org.pl)
Data artykułu: 25.01.2026








