Portal eKAI (25 stycznia 2026) relacjonuje uroczystości rocznicy powstania styczniowego we Wrocławiu, rozpoczęte „Mszą Świętą” w bazylice garnizonowej pod przewodnictwem „ks. płk” Jana Radzika z homilią „ks. dr” Adama Szpotańskiego z IPN. W ceremonii uczestniczyły władze świeckie, wojsko oraz delegacje instytucji państwowych. W homilii podkreślano „jedność ponad podziałami”, „pragnienie wolności” oraz zakończono modlitwą ekumeniczną przy tablicy pamiątkowej Uniwersytetu Wrocławskiego.
Naturalistyczna redukcja sacrum
Opisywane uroczystości stanowią modelowy przykład przekształcenia czynności religijnej w instrument politycznej mitologii. Rzekoma „Msza Święta” w bazylice garnizonowej – której ważność pozostaje wątpliwa ze względu na posoborowe zniekształcenie formy sakramentalnej – została sprowadzona do roli świecko-patriotycznego rytuału. Jak trafnie ujął Pius XI w Quas primas:
„Nie można uleczyć ran społecznych inaczej, jak tylko przez powrót do panowania Chrystusa Króla”
Tymczasem kaznodzieja przemilczał całkowicie obowiązek podporządkowania wszelkich działań narodowych prawom Regni Christi, zastępując to sloganami o „wolności” oderwanej od Objawienia.
Fałszywa eklezjologia w służbie rewolucji
Uderza całkowity brak odniesień do nadprzyrodzonego celu Kościoła w wystąpieniu „ks. Szpotańskiego”. Gdy Święty Oficjum w dekrecie Lamentabili potępiło tezę, że „Kościół nie jest prawdziwym i doskonałym społeczeństwem” (propozycja 19), uczestnicy tej farsy zdawali się głosić przeciwnie: że Kościół istnieje po to, by legitymizować świeckie rytuały pamięci. Co więcej, modlitwa ekumeniczna na zakończenie – jawne pogwałcenie zakazu Piusa XI z Mortalium animos – dowodzi, że mamy do czynienia z instrumentalnym traktowaniem przestrzeni sakralnej dla celów sprzecznych z katolicką tożsamością.
Historyczny revisionismus i kult rewolucji
Przypomnienie o „polskich studentach Uniwersytetu Wrocławskiego” pomija kluczowy kontekst: powstanie styczniowe inspirowane było w znacznej mierze przez masonerię, która od 1831 roku systematycznie infiltrowała ruch niepodległościowy. Jak zauważył św. Pius X w Pascendi dominici gregis, moderniści „przemycają błędy pod płaszczykiem historii”. IPN – instytucja jawnie świecka – występuje tu jako „nauczyciel” w sprawach moralnych, choć sam fakt militaryzacji uroczystości przeczy ewangelicznemu nakazowi „Miłujcie nieprzyjacioły wasze” (Mt 5,44 Wlg).
Zdrada unitów i prawdziwego męczeństwa
Największą zbrodnią tego spektaklu jest jednak przemilczenie prawdziwego wymiaru prześladowań za wiarę pod zaborami. Gdy kaznodzieja wspominał „zesłańców na Sybir”, zabrakło choćby słowa o 150 tysiącach unitów podlaskich mordowanych za wierność Rzymowi w latach 1864-1905. W ten sposób dokonuje się symbolicznego morderstwa na pamięci prawdziwych męczenników, zastępując ich kultem rewolucjonistów często wrogich Kościołowi. Jak przypomina Syllabus błędów: „Nauka katolicka jest przeciwna dobru społeczeństwa” (propozycja 40) – to zdanie heretyckie, podczas gdy prawdą jest, że tylko nauka katolicka zapewnia prawdziwy ład społeczny.
Teologia wyzwolenia w narodowym kostiumie
Całość stanowi przykład adaptacji marksistowskiej „teologii wyzwolenia” na grunt nacjonalistycznej mitologii. Wezwanie: „abyśmy nigdy więcej nie musieli wolności wywalczać szablą” to czysty pelagianizm, zakładający że pokój osiągniemy ludzkimi siłami, nie zaś przez poddanie narodów pod panowanie Chrystusa Króla. Tymczasem Leon XIII w Immortale Dei nauczał niezmiennie: „Państwa nie mogą bez zbrodni zachowywać się tak, jak gdyby Bóg wcale nie istniał”. Dopóki naród nie uzna publicznych praw Naszego Pana, dopóty każda rocznica powstania będzie tylko wspólnym płakaniem nad rozlaną krwią – bez żadnego nadprzyrodzonego sensu.
Jedyne lekarstwo: powrót do niezmiennej Tradycji
Wrocławskie obchody ujawniają duchową pustkę posoborowej sekty, która – pozbawiona prawdziwej Ofiary Mszy Świętej i ważnych sakramentów – szuka substytutów w świeckich ceremoniach. Jedyną właściwą odpowiedzią katolika jest odrzucenie tego synkretyzmu i udział wyłącznie w prawowitych nabożeństwach sprawowanych przez kapłanów w łączności z nieprzerwaną Tradycją. Jak głosił Pius IX w Syllabusie: „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (propozycja 55) – to zdanie potępione, gdyż prawdziwy ład społeczny wymaga podporządkowania władzy cywilnej prawu Bożemu. Dopóki Polacy nie zrozumieją, że wolność jest darem Chrystusa Króla („Poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” – J 8,32 Wlg), dopóty będą błądzić w labiryncie rewolucyjnych mitów.
Za artykułem:
25 stycznia 2026 | 21:00Wrocław uczcił 163. rocznicę wybuchu powstania styczniowego (ekai.pl)
Data artykułu: 25.01.2026







