Fałszywy pasterz w służbie wojennej propagandy
Portal Opoka (26 stycznia 2026) relacjonuje przemówienie Światosława Szewczuka, „arcybiskupa większego” sekty ukraińskich grekokatolików, w którym dziękował Polsce za pomoc materialną dla Ukrainy. Jego wypowiedź, pełna emocjonalnych lamentów i żądań „międzynarodowej solidarności”, stanowi klasyczny przykład modernistycznego wypaczenia misji Kościoła.
Naturalistyczne wypaczenie posłannictwa Kościoła
Całe przemówienie Szewczuka koncentruje się wyłącznie na doczesnych aspektach konfliktu, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar cierpienia. Brak jakiejkolwiek wzmianki o konieczności pokuty, zadośćuczynienia za grzechy czy modlitwy przebłagalnej – prawdziwych źródeł pokoju według katolickiej doktryny. Pius XI w encyklice Quas primas nauczał: „Nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Tymczasem Szewczuk redukuje rolę Kościoła do agenta pomocy humanitarnej.
„W szczególności wyrażam głęboką wdzięczność naszym przyjaciołom z Polski i miastu Warszawie, które zebrało ponad pięć milionów złotych”
To zdanie demaskuje prawdziwy cel wystąpienia – nie głoszenie Ewangelii, lecz pozyskiwanie środków materialnych. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice przypominał: „Pasterz winien troszczyć się przede wszystkim o dobra wieczne, nie doczesne interesy” (II, 30).
Polityczna profanacja sacrum
Szewczuk otwarcie włącza się w narrację wojenną, używając języka czysto politycznego:
„Na całej linii frontu – od północy: Sumy, Czernihowa, Charkowa, aż po południe: do Odessy, Zaporoża – toczą się ciężkie walki”
Operowanie militarną terminologią („linia frontu”, „ataki wroga”) świadczy o całkowitym podporządkowaniu religii celom propagandowym. Chrystus zaś stanowczo oświadczył: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi pewnieby walczyli” (J 18,36 Wlg).
Szczególnie bluźniercze jest połączenie modlitwy o jedność chrześcijan z politycznymi atakami:
„Rada Kościołów Chrześcijańskich Ukrainy […] potępiła zniewolenie Kościołów chrześcijańskich, którego dopuszcza się dziś Rosja”
To jawne mieszanie sfery duchowej z polityczną sprzeciwia się nauczaniu Piusa XII w Mystici Corporis Christi: „Nie wolno mylić celów doczesnych z nadprzyrodzonym powołaniem Kościoła”.
Bałwochwalczy kult narodu
Wystąpienie przepełnione jest nacjonalistyczną retoryką stawiającą opór zbrojny ponad wartościami ewangelicznymi:
„Ukraina trwa, Ukraina walczy, Ukraina modli się!”
To hasło buduje kult narodowego heroizmu, pomijając moralną ocenę konfliktu. Leon XIII w Sapientiae Christianae nauczał: „Miłość ojczyzny nigdy nie może przewyższać miłości Boga i prawdy”.
Szczególnie niepokojące jest bluźniercze błogosławieństwo:
„Boże, ześlij swojego Archanioła Michała […] na obronę naszej Ojczyzny!”
To próba postawienia Boga po stronie jednego z narodów, podczas gdy Pismo stwierdza: „Bóg nie ma względu na osoby” (Dz 10,34 Wlg).
Fałszywa ekumeniczna jedność
Szewczuk chwali rzekomą jedność chrześcijan:
„Modlimy się razem – przedstawiciele różnych Kościołów i różnych wyznań”
To klasyczna modernistyczna redukcja jedności do współpracy społecznej, odrzucająca konieczność jedności wiary. Pius XI w Mortalium Animos potępił taką postawę: „Jedność nie może istnieć między tymi, którzy nie są zjednoczeni w tej samej wierze i pod władzą Piotra”.
Demagogia humanitarna
Całe wystąpienie opiera się na emocjonalnym szantażu wykorzystującym obrazy cierpień:
„Mieszkanie natychmiast zamienia się w zimną pułapkę”
Ta retoryka pomija główną przyczynę cierpień – upór władz Ukrainy w kontynuowaniu wojny. Św. Augustyn w Państwie Bożym przypominał: „Pokój jest porządkiem opartym na prawdzie” (XIX, 13).
Podsumowanie: Kościół jako narzędzie państwa
Przesłanie Szewczuka stanowi smutny przykład całkowitego podporządkowania religii celom politycznym. Zamiast głosić pokój Chrystusowy, „hierarcha” staje się tubą wojennej propagandy. Jak nauczał Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis: „Moderniści dążą do zniszczenia autorytetu kościelnego, podporządkowując go władzy świeckiej” (n. 39).
W obliczu tych faktów, wierni katolicy powinni pamiętać słowa Chrystusa: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22,21 Wlg). Żadna racja stanu nie usprawiedliwia profanacji religii dla celów wojennych.
Za artykułem:
„Mieszkanie natychmiast zamienia się w zimną pułapkę”. Abp Szewczuk dziękuje Polsce za pomoc w walce z zimnem (opoka.org.pl)
Data artykułu: 26.01.2026







