Portal Opoka.org.pl informuje o wprowadzeniu przez Nest Bank funkcji „podsumowania roku” w aplikacji mobilnej, zasilanej sztuczną inteligencją (N!Asystent). Narzędzie ma analizować wydatki użytkowników, klasyfikować ich do profilów finansowych (np. „Mistrz obrotu”, „Strażnik oszczędności”) i sugerować optymalizację budżetu. Michał Koszykowski, dyrektor Biura Bankowacji Elektronicznej i UX w Nest Banku, podkreśla, że rozwiązanie wykracza poza „klasyczne zestawienie”, oferując „realne wnioski” i „konkretne wsparcie” w zarządzaniu finansami.
Kult użyteczności versus porządek nadprzyrodzony
„Zamiast standardowego salda, użytkownik poznaje swoje podsumowanie roku. Na podstawie analizy wpływów, wydatków oraz posiadanych produktów, zobaczy, czy jego nawyki finansowe pasują do zdefiniowanych typów finansowych” – relacjonuje portal, nie dostrzegając głębszego problemu. Oto technokracja finansowa kreuje nowych bożków: wydajność, optymalizację, samowystarczalność. Tymczasem Pius XI w encyklice Quas primas przypominał: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Gdzie w tym „inteligentnym wsparciu” miejsce na rachunek sumienia z wydatków sprzecznych z moralnością? Gdzie ostrzeżenie, że „jarzmo moje słodkie jest a brzemię moje lekkie” (Mt 11, 30 Wlg)?
Statystyczna nirwana – ucieczka od odpowiedzialności
„N!Asystent wkracza do akcji jako inteligentne wsparcie. Pomaga wziąć budżet pod lupę, wypracować lepsze nawyki na kolejne miesiące i podpowie, jakie cele oszczędnościowe warto postawić sobie na 2026 rok” – entuzjazmuje się portal. Lecz czy algorytm rozliczy się przed Sądem Ostatecznym z moralności doradzanych oszczędności? Czy odróżni skąpstwo od roztropności, rozrzutność od hojności? Św. Augustyn w Państwie Bożym przestrzegał: „Gdy człowiek żyje według człowieka, a nie według Boga, podobny jest do diabła”. Technologiczna namiastka roztropności to iluzja cnót bez łaski, zarządzanie zasobami bez odniesienia do Ich Dawcy.
Symptom szerszej apostazji: ekonomia bez teologii
Funkcja Nest Banku to konsekwencja laicyzacji przestrzeni publicznej, potępionej już w Syllabusie Piusa IX (1864): „Współczesnego katolicyzmu nie da się pogodzić z prawdziwą wiedzą bez przekształcenia go w pewien chrystianizm bezdogmatyczny, to jest w szeroki i liberalny protestantyzm” (pkt 64). Portal Opoka, podając bezrefleksyjnie narrację banku, utrwala ten zgubny paradygmat. Gdzie analiza, czy „lepsze nawyki” obejmują jałmużnę? Czy „cele oszczędnościowe” uwzględniają obowiązek wspierania Kościoła? W świecie, gdzie „neo-kościół” zdradził misję głoszenia całej prawdy, nawet katolickie media stają się tubą technokratycznej utopii.
Za artykułem:
Nest Bank uruchamia w aplikacji podsumowanie roku z N!Asystentem (opoka.org.pl)
Data artykułu: 26.01.2026








