Portal LifeSiteNews (26 stycznia 2026) relacjonuje „sakrę” Josefa Grünwidla jako „arcybiskupa” Wiednia, dokonaną przez struktury posoborowe. Ceremonia w „katedrze” św. Szczepana obfitowała w skandaliczne odstępstwa od norm liturgicznych, stanowiąc jawną manifestację modernistycznej rewolucji eklezjologicznej.
Demontaż świętych znaków
„Dwaj diakoni mają trzymać otwartą Ewangelię nad głową wyświęcanego” – przepisuje Pontificale Romanum.
Tymczasem w wiedeńskim spektaklu Ewangelię trzymały cztery osoby: jeden diakon, jeden „ksiądz” oraz dwie kobiety. Ten bezprecedensowy akt nie jest błędem protokolarnym, lecz celowym znieważeniem sakramentu święceń. Jak przypomina św. Pius X w encyklice Pascendi: „Moderniści negują hierarchiczny charakter instytucji kościelnej, dążąc do zatarcia różnicy między kapłaństwem a laikatem”.
Grünwidl od lat związany jest z ruchem „Wezwanie do nieposłuszeństwa”, który jawnie głosi:
- Dopuszczanie do „komunii” rozwiedzionych w nowych związkach
- Dopuszczenie kobiet do „urzędów” kościelnych
- Zniesienie celibatu kapłańskiego
Jak stwierdza Pius XII w Sacramentum Ordinis (1947): „Tylko mężczyzna ochrzczony może ważnie przyjąć święcenia”. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 968 §1) precyzuje: „Sacram ordinationem valide recipit solus vir baptizatus» [Tylko ochrzczony mężczyzna ważnie przyjmuje święcenia].
Fałszywa eklezjologia w działaniu
Drugie zgorszenie dotyczyło przekazania pastorału. Zamiast bezpośredniego wrzenia przez „konsekratora”, pastorał podawany był przez tłum „wiernych”, by finalnie trafić do „biskupa”. Ten teatralny gest odzwierciedla herezję kolegializmu potępioną już przez św. Piusa X w Lamentabili (propozycja 53): „Organiczny ustrój Kościoła podlega zmianie; społeczność chrześcijańska podlega ciągłej ewolucji”.
Tymczasem Sobór Trydencki (sesja XXIII, kan. 7) definiuje: „Jeśli ktoś powie, że biskupi nie są wyżsi od prezbiterów, nie mają mocy bierzmowania i święceń, lub że władza, jaką posiadają, jest im wspólna z prezbiterami – niech będzie wyklęty”.
„Potestas iurisdictionis [władza jurysdykcji] pochodzi bezpośrednio od Boga przez Papieża, nie zaś od ludu” – podkreśla kard. Billot w De Ecclesia.
Teologiczne bankructwo „sakry”
Choć ze względu na zachowanie materii (nałożenie rąk) i formy (słowa konsekracji) można uznać ważność święceń, cała ceremonia stanowi objaw publicznej apostazji. Jak przypomina Pius XII w Mystici Corporis: „Prawowitym biskupem jest tylko ten, kto pozostaje w łączności z Następcą Piotra”.
Grünwidl głosił jawnie:
- „Celibat nie ma podstaw teologicznych” (sprzeczne z KPK 1917, kan. 132 §1)
- „Należy rozważyć diakonat kobiet” (wbrew kan. 968 §1)
- „Kobiety powinny być włączone do Kolegium Kardynalskiego” (bluźniercza negacja męskiego charakteru kapłaństwa)
Te twierdzenia są formalnie heretyckie wobec niezmiennego nauczania Kościoła, jak choćby bulli Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV: „Ktokolwiek przed swoją promocją odstąpił od Wiary Katolickiej – jego wyniesienie będzie nieważne”.
Więcej niż symbol – strategia destrukcji
Wybór Wiednia – historycznej metropolii – na poligon doświadczalny rewolucji nie jest przypadkiem. Jak zauważa ks. Emmanuel: „Moderniści zawsze atakują strategiczne ośrodki, by ich błędy uzyskały pozory powszechności”.
Już Pius XI w Quas Primas ostrzegał: „Gdy usunięto Jezusa Chrystusa z prawodawstwa i życia publicznego, społeczeństwo zaczęło chylić się ku upadkowi”. Dziś obserwujemy realizację tej prognozy w sercu Europy, gdzie „duchowieństwo” posoborowe stało się narzędziem dechrystianizacji.
Jak konstatował św. Pius X: „Niezawodnym znakiem prawdziwej miłości Kościoła jest nieprzejednana nienawiść do jego wewnętrznych wrogów” (Notre charge apostolique). Wobec tej wiedeńskiej manifestacji apostazji, katolicy nie mogą zachować milczenia.
Za artykułem:
New Vienna archbishop’s consecration Mass features women in key roles, altered rituals (lifesitenews.com)
Data artykułu: 26.01.2026








