Portal Opoka informuje o rekordowej dopłacie ponad 500 mln zł podatku dochodowego przez jedną z największych firm piwowarskich po kontroli Krajowej Administracji Skarbowej. Chodzi o unikanie podatku u źródła (WHT) poprzez rozbudowane struktury holdingowe, gdzie formalnie spełniano wymogi prawne, lecz „w praktyce prowadzono do uniknięcia opodatkowania dochodu w Polsce”. Artykuł wskazuje równolegle na dysfunkcje systemu akcyzowego, gdzie piwo – mimo dominacji w spożyciu alkoholu – generuje zaledwie 25% wpływów z tego podatku, podczas gdy alkohole wysokoprocentowe 75%.
Ślepa uliczka „sprawiedliwości podatkowej”
Analizowany tekst wpisuje się w typową dla mediów „katolickich” pozorowanych przez posoborowie redukcję problemów społecznych do technokratycznych rozwiązań. Brak jakiejkolwiek refleksji nad moralną odpowiedzialnością przedsiębiorców za unikanie zobowiązań wobec państwa – które zgodnie z zasadą pomocniczości winno realizować dobro wspólne – obnaża całkowite bankructwo etyczne autorów. Św. Pius X w encyklice „Singulari quadam” przypominał, że „prawdziwa wolność człowieka nie polega na czynieniu tego, co się podoba, lecz na prawie do czynienia tego, co należy”. Unikanie podatków poprzez sztuczne konstrukcje prawne to nie „agresywne planowanie podatkowe” – jak eufemistycznie określa to portal – lecz grzech przeciwko sprawiedliwości legalnej, wołający o pomstę do nieba.
Akcyzowa zachęta do pijaństwa
Szczególnie jaskrawym przejawem apostazji intelektualnej jest przemilczenie katastrofalnych skutków społecznych niskiej akcyzy na piwo. Jak wskazuje artykuł, „ten sam gram alkoholu zawarty w piwie jest obciążony znacznie niższą akcyzą niż w wódce”. Tym samym państwo – które wedle nauki Leona XIII („Rerum novarum”) winno być „stróżem prawdziwej religii” – staje się współwinne degeneracji moralnej narodu. Statystyki GUS nie pozostawiają złudzeń: Polacy spożywają rocznie ponad 100 litrów piwa na osobę, co czyni nas liderem w Unii Europejskiej. Tymczasem już św. Augustyn przestrzegał: „Nadmiar wina jest zdradziecki, lecz piwo upaja i deprawuje duszę” („De moribus ecclesiae catholicae”). Milczenie o tym aspekcie przez portal deklarujący się jako „katolicki” stanowi akt zdrady wobec piątego przykazania Dekalogu w jego pozytywnym wydaniu – nakazu troski o zdrowie i życie bliźnich.
Dochody państwa a finansowanie abominacji
Największym paradoksem tekstu jest lamento nad „uszczupleniem dochodów państwa” oraz „finansowaniem kluczowych usług publicznych”, przy całkowitym przemilczeniu, że współczesne państwo polskie znaczną część budżetu przeznacza na:
Finansowanie programów deprawujących młodzież (edukacja „seksualna” typu WHO), wspieranie aborcji poprzez sieć szpitali oraz fundowanie tzw. „klinik zdrowia psychicznego” propagujących ideologię LGBT.
Katolicka nauka społeczna – od „Quas primas” Piusa XI po „Syllabus Errorum” Piusa IX – jednoznacznie uczy, że poddani nie mają obowiązku współfinansowania zbrodniczej działalności państwa. Jak przypominał św. Robert Bellarmin: „Gdy władza rozkazuje coś przeciwnego prawu Bożemu, nie tylko nie należy jej słuchać, ale trzeba czynić opór nawet za cenę życia” („De Romano Pontifice”). Dlatego prawdziwie katolickie stanowisko winno domagać się nie „naprawy systemu podatkowego”, lecz całkowitego odrzucenia antychrześcijańskiego państwa w obecnym kształcie.
Brak nadprzyrodzonej perspektywy
Artykuł zamyka się w ciasnym horyzoncie doczesności, kompletnie ignorując nadprzyrodzony wymiar sprawiedliwości społecznej. Brak choćby wzmianki o takich fundamentalnych prawdach wiary jak:
- Sąd Ostateczny, gdzie „wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40 Wlg)
- Grzech społeczny pijaństwa, prowadzący do „uczynków ciała: rozpusty, nieczystości, wyuzdania, bałwochwalstwa, czarów” (Gal 5,19-20)
- Obowiązek państwa do publicznego wyznawania religii katolickiej jako jedynej prawdziwej (Quas Primas, Pius XI)
To milczenie jest szczególnie wymowne w kontekście wspomnienia św. Tomasza z Akwinu (28 stycznia), który w „Summa Theologiae” dowodził, że „każdy ludzki przepis ma moc prawa tylko o tyle, o ile wynika z prawa wiecznego” (I-II, q.93 a.3). Gdy zaś – jak w przypadku współczesnych systemów podatkowych – prawo stanowione sprzeciwia się prawu naturalnemu i Bożemu, traci moc wiążącą w sumieniu.
Za artykułem:
Fiskus sprawdza branżę piwną. Rekordowa dopłata podatku po kontroli KAS (opoka.org.pl)
Data artykułu: 27.01.2026








