Portal Gość Niedzielny informuje: „Mija 20 lat od katastrofy hali Międzynarodowych Targów Katowicach. Zginęło wówczas 65 osób, a ponad 140 zostało rannych (…). W środę maja 20. rocznica (…). W sobotę, 28 stycznia 2006 r. w pawilonie nr 1 (…) odbywały się targi i ogólnopolską wystawę gołębi pocztowych”. Artykuł koncentruje się wyłącznie na ludzkich aspektach tragedii, całkowicie pomijając jej wymiar eschatologiczny.
Naturalistyczne relikwie współczesnej apostazji
Relacja portalu stanowi modelowy przykład teologicznego bankructwa posoborowej pseudoduszpasterskiej narracji. W 3000 znaków tekstu nie padło ani jedno wezwanie do modlitwy za dusze zmarłych, ani słowo o potrzebie pokuty, ani nawiązanie do memento mori. Tymczasem już Sobór Trydencki w dekrecie o czyśćcu (De Purgatorio) nauczał: „Dusze więzione w czyśćcu doznają ulgi przez ofiary Mszy Świętych, modlitwy, jałmużny i inne dzieła pobożne” (sesja XXV). Co mówi nam milczenie „katolickiego” portalu w tej kwestii? Że albo:
- Uznaje wszystkie 65 ofiar za potępione (co byłoby herezją przeciwko miłosierdziu Bożemu),
- Albo odrzuca wiarę w czyściec (co stanowiłoby herezję przeciwko dogmatowi),
- Albo – co najpewniejsze – propaguje praktyczny ateizm, redukując tragedię do wymiaru policyjno-sądowego.
„Proces karny w sprawie katastrofy toczył się od maja 2009 r. i był jednym z największych w historii śląskiego wymiaru sprawiedliwości (…). W listopadzie 2019 r. Skarb Państwa (…) wypłacił poszkodowanym osobom łącznie ponad 15 mln zł”.
Gdzie w tym równaniu miejsce na „płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 13,42 Wlg) dusz, które być może opuściły tę halę nie pojednane z Bogiem? Wszechobecne w tekście „odszkodowania”, „zadośćuczynienia” i „renty” tworzą obraz sprawiedliwości czysto ziemskiej, podczas gdy Chrystus przestrzegał: „Cóż bowiem pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę podjął?” (Mt 16,26 Wlg).
Śnieg na dachu i grzech na sumieniu
Analiza przyczyn katastrofy ogranicza się do technicznych uchybień: „główną przyczyną katastrofy były błędy w projekcie wykonawczym pawilonu (…). Projektant Jacek J. (…) nie miał stosownych uprawnień”. Tymczasem Pismo Święte odsłania głębsze źródło nieszczęść: „Przekleństwo Pańskie w domu niezbożnego” (Prz 3,33 Wlg).
Katastrofa wydarzyła się podczas wystawy gołębi pocztowych – hobby będące często przejawem próżnej rywalizacji i przywiązania do marności. Czy ktoś zbadał stan łaski u uczestników? Czy „duchowni” z pobliskich parafii uprzedzili o niebezpieczeństwie życia w grzechu? Milczenie na ten temat w „katolickim” portalu jest wymowne.
Ofiara przebłagalna czy świecka rocznica?
Opis rocznicowych uroczystości budzi grozę: „złożone kwiaty i zapalone znicze” to pogański rytuał, podczas gdy Kościół katolicki oferuje najskuteczniejszą pomoc – Ofiarę Mszy Świętej. Pius XI w encyklice Quas primas przypominał: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym”, a nie w salach sądowych.
Gdzie są wzmianki o:
- Mszach świętych w intencji ofiar?
- Publicznych różańcach ekspiacyjnych?
- Nawoływaniu do spowiedzi w 20. rocznicę śmierci?
„Uroczystości” ograniczone do składania kwiatów przez strażaków i urzędników są bluźnierczym spektaklem, który „Bogu kradnie chwałę, a duszom – zbawienie” (św. Augustyn, De civitate Dei).
Fałszywi prorocy postępowych sądów
Tekst z lubością cytuje świeckich „ekspertów”: „ówczesny komendant wojewódzki PSP Janusz Skulich wspominał (…) silne napięcie emocjonalne”. Głos zabierają prokuratorzy, sędziowie, rzeczoznawcy – tylko nie kapłani. To materialistyczne „rozszerzanie się wszechświata” ludzkiej pychy, przeciwko któremu Pius IX w Syllabusie potępił tezę, że „Kościół powinien się pogodzić z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją” (pkt 80).
Tymczasem prawdziwą przyczynę katastrofy odsłania Księga Przysłów: „Gdy się grzeszy przeciw sprawiedliwości, cały lud staje się występny” (Prz 29,18 Wlg). Upadek hali to symbol upadku wiary w narodzie, który zamienił ołtarze na sądy, a katechizmy – na kodeksy karne.
Epitafium dla dusz bez modlitwy
Ostatnie zdanie artykułu brzmi jak epitafium dla całego posoborowego establishmentu: „Polecane w subskrypcji” – reklama książki o św. Franciszku Salezym sąsiaduje tu z promocją… gry planszowej „Arka”. Czyż nie jest to doskonałe odzwierciedlenie duchowego chaosu modernizmu?
Gdy w 1907 r. św. Pius X potępiał w dekrecie Lamentabili tezę, że „prawda zmienia się wraz z człowiekiem” (pkt 58), przewidywał właśnie takie owoce: świat, w którym śmierć 65 osób staje się pretekstem do przeglądu orzecznictwa sądowego, a nie wezwaniem do rachunku sumienia.
„Wypłacono im po 25 tys. zł zadośćuczynienia i 25 tys. zł odszkodowania”.
Cóż znaczą te sumy wobec wieczności? Prawdziwe zadośćuczynienie mogła przynieść jedynie Krwią okupiona Ofiara Kalwarii, odrzucona przez autorów tekstu w imię świeckiego humanizmu. Katastrofa hali MTK trwa nadal – w sercach tych, którzy wolą płakać nad gruzami betonu niż nad stanem swoich dusz.
Za artykułem:
Mija 20 lat od katastrofy hali Międzynarodowych Targów Katowickich (gosc.pl)
Data artykułu: 28.01.2026








