Portal Gość Niedzielny (28 stycznia 2026) relacjonuje oficjalne stanowisko Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego „kurii” diecezjalnej w Zamościu wobec internetowej inicjatywy „Zdrowaś Marjo Łaski Pełna”. Grupa gromadząca ponad 208 tys. użytkowników organizuje modlitwy i zbiórki finansowe pod hasłami „Wspierajmy modlitwą dusze w czyśćcu cierpiące” oraz „za dusze konających grzeszników”. W oświadczeniu podpisanym przez ks. Piotra Spyrę stwierdzono, że działalność ta jest „prywatną inicjatywą osoby świeckiej bez nadzoru duszpasterskiego diecezji” i nie posiada aprobaty „biskupa”.
Teologiczne bankructwo struktury posoborowej
Przedstawiona sytuacja stanowi dramatyczne świadectwo rozkładu doktrynalnego neo-kościoła. Podczas gdy „zdrowaśka” grupa szerzy wątpliwe praktyki, sama „kuria” nie ma moralnego prawa do oceniania jakichkolwiek inicjatyw, będąc częścią apostackiej struktury. Jak czytamy w Syllabusie błędów Piusa IX: „Kościół nie może skutecznie bronić etyki ewangelicznej, trwając przy poglądach niezgodnych z postępem” (pkt 63). W rzeczywistości to cały posoborowy establishment utracił mandat do strzeżenia depozytu wiary.
Naturalizm zastępujący łaskę uświęcającą
Działalność omawianej grupy koncentruje się na mechanicznej „modlitwie-wrzutce” i finansowych zrzutkach, co stanowi redukcję życia duchowego do poziomu transakcji handlowej. Tymczasem św. Robert Bellarmin w traktacie De indulgentiis podkreślał, że żadna ludzka inicjatywa nie może zastąpić sakramentalnego życia Kościoła. Brakuje tu elementarnego odniesienia do konieczności stanu łaski uświęcającej dla owocności modlitwy – fundamentalnej zasady potwierdzonej na Soborze Trydenckim (sesja VI, kan. 7).
„Codzienne modlitwy w intencji grupowiczów a nawet całej diecezji i kurii zamojsko-lubaczowskiej”
To zdanie demaskuje magiczno-sympatyczną koncepcję modlitwy, całkowicie oderwaną od katolickiej nauki o konieczności jedności z hierarchią ustanowioną przez Chrystusa. Pius XI w Quas primas przypominał: „Pokój i porządek są możliwe jedynie pod berłem Chrystusa Króla”, nie zaś w wyniku internetowych akcji społecznościowych.
Fałszywa eklezjologia w działaniu
Stwierdzenie „kurii”, że bezpieczny rozwój duchowy możliwy jest jedynie w „parafiach i wspólnotach zatwierdzonych przez Kościół” to czysty cynizm, gdyż sama struktura posoborowa utraciła prawo do zatwierdzania czegokolwiek. Jak trafnie ujął to św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice: „Heretyk nie może być głową Kościoła, gdyż przestaje być jego członkiem”. „Biskupi” wyświęceni po 1968 r. nie posiadają ważnych święceń, co czyni cały ich „nadzór duszpasterski” farsą.
Symptomatologia kryzysu
Opisywana sytuacja ukazuje trzy poziomy degeneracji:
1. Zeświecczenie wiernych poszukujących substytutów prawdziwej pobożności w internetowych pseudowspólnotach
2. Bezsilność modernistycznej hierarchii, która straciła narzędzia formowania sumień
3. Upadek dyscypliny kościelnej, gdzie każdy „laik” może otwarcie konkurować z instytucjonalnymi strukturami
W świetle dekretu Lamentabili sane św. Piusa X (pkt 52) cała ta sytuacja stanowi logiczną konsekwencję odrzucenia nieomylnego Magisterium: „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw”.
Jedyna słuszna droga
Katolicka odpowiedź na opisany chaos może być tylko jedna: powrót do niezmiennej doktryny, ważnych sakramentów i prawowitej hierarchii. Jak napominał św. Paweł: „A jeśliby nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię odmienną od tej, którą otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1,8 Wlg). W czasach powszechnej apostazji wierni powinni szukać kapłanów zachowujących tradycyjną Mszę Świętą i nienaruszone depozyt wiary, niezależnie od prześladowań ze strony modernistów i ich świeckich sojuszników.
Za artykułem:
Zamość: grupa internetowa „Zdrowaś Maryjo Łaski Pełna” bez aprobaty biskupa (gosc.pl)
Data artykułu: 28.01.2026








