Nierząd finansowy i moralny w cieniu greckich stad
Portal Tygodnik Powszechny (27 stycznia 2026) relacjonuje skandal korupcyjny w greckim rolnictwie, gdzie przy rozliczaniu unijnych dotacji wykazano systemowe fałszerstwo danych o wielkości stad. Oficjalne statystyki mówią o 15 milionach owiec i kóz, podczas gdy rzeczywista liczba nie przekracza 8 milionów. W tle pojawia się epidemia chorób wśród zwierząt oraz protesty hodowców domagających się szczepień – które rząd grecki blokuje, prawdopodobnie by uniknąć weryfikacji rzeczywistych rozmiarów przekrętu.
Afrykański pomór moralności
Opisywana sytuacja odsłania legion etycznych deformacji współczesnych systemów władzy:
„W statystykach sporządzanych na potrzeby rozliczania Wspólnej Polityki Rolnej pogłowie małych przeżuwaczy wynosi 15 milionów. Podczas gdy rozsądne szacunki rynkowe (…) mówią, że chodzi ich po tamtych pastwiskach milionów siedem, góra osiem”.
Jak przypomina Regula Sancti Benedicti: „Nie mówić fałszywego świadectwa” (Rozdział IV). Tymczasem greckie władze od lat systematycznie łamią ósme przykazanie, budując fikcję na potrzeby wyłudzania setek milionów euro. To nie pierwszy taki przypadek w tym kraju – wcześniejsze afery dotyczyły „wirtualnych drzew oliwnych” czy „widmowych inwestycji”.
Chore owce i chore sumienia
Artykuł ujawnia kolejny poziom moralnego upadku:
„Hodowcy urządzają blokady dróg i demonstracje, by żądać od władz zgody na szczepienia. Preparaty są dostępne, i to za darmo, Komisja Europejska jest gotowa za nie zapłacić i przysłać. Ale rząd w Atenach nie chce”.
Oficjalna wymówka o „problemach z eksportem” jest zakłamanym pretekstem. Prawdziwym powodem jest strach przed ujawnieniem skali defraudacji. Władze wolą pozwolić na masowy ubój zwierząt niż przyznać się do oszustwa. Jak trafnie zauważył św. Augustyn: „Mendacium est falsa significatio cum voluntate fallendi” (Kłamstwo to fałszywe przedstawienie czegoś z intencją oszukania – De Mendacio).
Fałszywa Arkadia
Autor artykułu podkreśla symbolikę Grecji jako „praojczyzny arkadyjskich skojarzeń pasterskich”, co czyni całą sytuację szczególnie jaskrawą. W świecie zbudowanym na kulturze obrazków i sentymentalnych mitach, rzeczywistość okazuje się przerażająco spróchniała. Ten duchowy rozkład doskonale ilustruje słowa Piusa XI z encykliki Quadragesimo Anno (1931):
„Wielu bowiem ludzi stara się dziś życie społeczne oprzeć wyłącznie na fundamencie doczesnego zysku i pożytku” (nr 136).
Duch Davos przeciwko duchowi Ewangelii
Tekst przywołuje przemówienie byłego premiera Kanady Marka Carneya w Davos, który stwierdził:
„Żyliśmy w fałszu, gapiąc się na to, jak tzw. ład światowy ewidentnie nie działa albo działa wybiórczo, na korzyść tych dużych i bogatych raczej”.
To trafna diagnoza, jednak proponowane przez globalne elity rozwiązania – jak widać w samej Grecji – ograniczają się do technokratycznych łatek. Brakuje fundamentalnego metanoia – duchowego nawrócenia, bez którego żadne reformy strukturalne nie przyniosą trwałej poprawy. Jak nauczał Chrystus: „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli” (Mk 7,21).
Duchowy wymiar kryzysu
Największym zaniedbaniem artykułu jest całkowite pominięcie religijnego kontekstu sytuacji. Grecja – kolebka wschodniego chrześcijaństwa – od dawna dryfuje ku sekularyzmowi. Statystyki wskazują, że tylko 10% mieszkańców regularnie uczestniczy w nabożeństwach. Ten duchowy kryzys znajduje odzwierciedlenie w moralnej zapaści elit.
Papież Pius XII w encyklice Summi Pontificatus (1939) przestrzegał:
„Gdy zanika wiara w Boga i w Jezusa Chrystusa, upadają również podstawy porządku moralnego i społecznego” (nr 39).
Kulinarne bałwochwalstwo
Artykuł kończy się przepisem na tartę z „niby-fetą”, co stanowi symboliczne dopełnienie opisywanego kryzysu. Autor zaleca:
„Za to do różnych potraw przechodzących długą obróbkę termiczną nie mam skrupułów, gdy z powodu budżetu lub pośpiechu sięgam nawet nie po inny serek owczy, tylko po podrabianą tzw. polską fetę, czyli serek sałatkowy sprzedawany w podłużnych kostkach”.
To przyzwolenie na kulinarne oszustwo doskonale wpisuje się w logikę współczesnego relatywizmu. Jak przypomina Katechizm św. Piusa X: „Grzechem jest każde dobrowolne odstępstwo od prawdy”. Czyż nie tę samą postawę obserwujemy w greckiej aferze – gdzie „niby-owce” zastępują prawdziwe, a „niby-urzędnicy” udają, że wierzą w statystyczne miraże?
Opisany skandal to nie tylko problem Grecji czy Unii Europejskiej. To symptom globalnego kryzysu cywilizacji, która odrzuciła chrześcijańskie zasady uczciwości, odpowiedzialności i prawdy. Jak ostrzegał Pius XI w Quas Primas (1925): „Nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Dopóki ludzkość nie powróci pod berło Chrystusa Króla, takie afery będą tylko narastać – by w końcu pochłonąć cały nasz świat.
Za artykułem:
Najedzcie się fety na zapas. Będzie towarem luksusowym (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 27.01.2026








