Portal LifeSiteNews (27 stycznia 2026) relacjonuje spór między „papieżem” Leonem XIV a amerykańskimi środowiskami konserwatywnymi wokół tzw. doktryny Donroe. Artykuł Stevena Moshera broni amerykańskiej polityki zagranicznej jako rzekomo opartej na „duchowych insightach” św. Augustyna, jednocześnie krytykując „papieskie” wezwania do multilateralizmu jako odejście od promocji „demokratycznych zasad”. W tym dyskursie objawia się całkowite bankructwo zarówno modernistycznej sekty watykańskiej, jak i protestancko-masońskiej wizji Pax Americana.
Naturalistyczna herezja w szatach augustyńskich
„Papież” Leon XIV w swoim przemówieniu „State of the World” powołuje się na Państwo Boże św. Augustyna, co stanowi bezczelne nadużycie teologiczne. Św. Augustyn nauczał o radykalnym podporządkowaniu władzy świeckiej civitas Dei – czego żaden z posoborowych uzurpatorów nie realizuje. Jak stwierdza Pius XI w Quas primas:
„Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi […]. Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”.
Tymczasem „kardynałowie” Cupich, McElroy i Tobin – jak czytamy w artykule – uprawiają typową dla modernizmu redukcję nadprzyrodzoności do humanitaryzmu. Ich krytyka „odstąpienia od multilateralizmu” to w istocie żałosna obrona globalistycznej utopii, gdzie pod płaszczykiem „praw człowieka” kryje się bunt przeciw Królestwu Chrystusowemu.
Amerykański mesjanizm jako bałwochwalstwo
Mosher popełnia grzech synkretyzmu, mieszając katolicką terminologię z protestancką koncepcją „American exceptionalism”:
„Konstytucja stworzona przez naszych chrześcijańskich Założycieli jest najwspanialszym dokumentem rządowym”.
To jawna herezja wobec nauczania Piusa IX zawartego w Syllabusie błędów, który potępia twierdzenie, jakoby „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (pkt 55). Żadna konstytucja negująca społeczne panowanie Chrystusa Króla nie może być „inspiracją” dla katolików – to masoneria w czystej postaci!
Schizma w schizmie: wojna globalistów z nacjonalistami
Opisany konflikt między „papieżem” a amerykańskimi konserwatystami odsłania głębszy problem: wszystkie strony sporu działają extra Ecclesiam. Jak uczy św. Robert Bellarmin:
„Papież, który jest jawnym heretykiem, przestaje sam w sobie być papieżem i głową” (De Romano Pontifice).
„Kardynałowie” wspierający globalizm i „papież” promujący ONZ-owską wizję świata są równie winni apostazji co Trump i Mosher, którzy czczą „demokratyczne wartości” jako substytut prawdziwej religii. To wojna dwóch rewolucji: masońskiego globalizmu i protestanckiego nacjonalizmu – obie potępione przez Magisterium.
Venezuela jako przykład teologicznego bankructwa
Najjaskrawszą ilustracją herezji jest dyskusja o Wenezueli. Mosher pisze:
„Czy ktoś wątpi, że usunięcie Maduro otwiera możliwość postępu demokracji, praw człowieka i wolności religijnej w Wenezueli?”
To jawna kpina z encykliki Quas primas, gdzie Pius XI naucza, że pokój jest możliwy jedynie pod berłem Chrystusa Króla. Żadna „demokracja” czy „wolność religijna” (potępiona w Mirari vos Grzegorza XVI) nie przyniosą prawdziwego ładu. Jedynym rozwiązaniem jest poddanie narodu pod władzę Niepokalanego Serca Marji i publiczne uznanie praw Chrystusa Króla!
Podwójna zdrada prawowitego dziedzictwa
Artykuł ujawnia podwójną apostazję: z jednej strony moderniści z Watykanu porzucili społeczne panowanie Chrystusa dla ONZ-owskiego globalizmu, z drugiej – amerykańscy konserwatyści czczą konstytucję inspirowaną oświeceniowym naturalizmem. Tymczasem jedyną drogą jest powrót do państwa katolickiego według modelu z Immortale Dei Leona XIII:
„Państwo winno publicznie czcić Boga, uznawać Jego władzę i poddawać się kierownictwu Kościoła w sprawach duchowych”.
Wszelkie zaś „doktryny” – czy to „Donroe”, czy „globalnego zarządzania” – są tylko buntem zbuntowanych przeciw Pomazańcowi Pańskiemu (Ps 2).
Za artykułem:
Here’s what Pope Leo fails to understand about the ‘Donroe Doctrine’ (lifesitenews.com)
Data artykułu: 27.01.2026








