Portal eKAI (28 stycznia 2026) relacjonuje spotkanie dziekanów wydziałów „teologicznych” na Akademii Katolickiej w Warszawie, gdzie omawiano dostosowanie kształcenia duchownych do wymogów państwowego systemu nauki. Przewodniczącym obrad był ks. prof. Krzysztof Pawlina, rektor tejże instytucji, zaś wśród gości znalazła się prof. Maria Mrówczyńska z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
„Część spotkania poświęcono zagadnieniom specyficznym dla wydziałów teologicznych, zwłaszcza możliwości pogodzenia przepisów państwowych z kościelnymi, a także ujęcia w ustawie regulacji dotyczących studiów teologicznych prowadzących do uzyskania stopnia licencjata kanonicznego”
Zdrada misji teologii jako nauki Bożej
Już sam fakt negocjowania z cywilną władzą warunków kształcenia kapłanów stanowi jawne pogwałcenie zasady libertas Ecclesiae. Jak stwierdzał Pius IX w Syllabusie błędów: „Kościołowi nie wolno wykonywać władzy bez zezwolenia i zgody rządu” (potępienie błędu nr 20) należy bezwzględnie odrzucić. Tymczasem struktury posoborowe nie tylko akceptują tę herezję, ale czynią z niej podstawę swego funkcjonowania.
Redukcja teologii do dyscypliny akademickiej poddanej państwowej ewaluacji stanowi realizację modernistycznej tezy, że „Kościół nie może skutecznie bronić etyki ewangelicznej, ponieważ niezmiennie trwa przy swych poglądach” (Lamentabili sane exitu, potępienie błędu nr 63). Brak jakiejkolwiek wzmianki o nadprzyrodzonym celu studiów teologicznych – zbawieniu dusz i poznaniu Boga – demaskuje czysto naturalistyczne podejście.
Masoneria w sutannie: edukacja jako narzędzie dechrystianizacji
Obecność przedstawicielki resortu nauki na spotkaniu „dziekanów teologii” ma charakter symboliczny. Św. Pius X w Pascendi Dominici Gregis ostrzegał: „Moderniści dążą do tego, by Kościół stopił się z państwem, zatracając swą nadprzyrodzoną naturę”. Dyskusje o „punktacji czasopism” i „szkołach doktorskich” przy jednoczesnym milczeniu o formacji duchowej są dokładnym wcieleniem tej antykatolickiej utopii.
Projekt tzw. licencjatu kanonicznego poddanego świeckim regulacjom prawnym stanowi jawne pogwałcenie kanonu 1375 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., który zastrzegał wyłączne prawo Kościoła do nadawania stopni naukowych z teologii. Jak zauważył kard. Billot: „Oddanie edukacji kapłańskiej w ręce państwa to pierwszy krok do narodowego kościoła”.
Akademia Katolicka: kuźnia neoherezji
Sam fakt organizacji spotkania w warszawskiej AKW ma charakter prowokacyjny. Instytucja ta – założona przez środowiska otwarcie sprzyjające rewolucji posoborowej – od dziesięcioleci promuje tezy potępione w Lamentabili sane exitu. Wystarczy przypomnieć, że już w 1907 r. Święte Oficjum potępiło błąd nr 13: „Metoda i zasady, którymi posługiwali się dawni scholastyczni doktorzy w uprawianiu teologii, nie odpowiadają wymaganiom naszych czasów i postępowi nauk”.
Przewodnictwo ks. Pawliny – postaci zaangażowanej w dialog z judaizmem i promocję ekumenizmu – symbolizuje całkowite zerwanie z katolicką koncepcją teologii jako scientia fidei. Brak jakiejkolwiek wzmianki o konieczności przysięgi antymodernistycznej w procesie kształcenia dowodzi, że mamy do czynienia z fabryką kadr dla kontynuacji soborowej rewolucji.
Milczenie o nadprzyrodzoności jako najcięższe oskarżenie
Najbardziej wymowny w całym tekście jest brak jakiegokolwiek odniesienia do: formacji kapłańskiej w duchu św. Piusa X, konieczności obrony niezmiennych dogmatów czy roli teologii jako strażnicy depozytu wiary. Zupełne przemilczenie kwestii Mszy trydenckiej – jedynej ważnej Ofiary Krzyża – podczas dyskusji o kształceniu przyszłych kapłanów, stanowi dowód zdrady podstawowego celu seminariów.
Jak stwierdzał Pius XI w Quas primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi (…) Najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem omawiane spotkanie dziekanów wydziałów „teologicznych” jest kolejnym etapem budowy kościoła antropocentrycznego – antytezy królestwa Chrystusa Króla.
Nauka w służbie apostazji
Przedstawiona relacja jest mikroobrazem „teologii uwikłanej w doczesność”, przeciwko której protestowali już teologowie potępieni w Lamentabili. Projekty ministerialne dotyczące „zasad punktacji czasopism” dla dyscypliny, której istotą jest głoszenie „Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan” (1 Kor 1,23) – stanowią bluźnierczą parodię katolickiej nauki.
W świetle niezmiennej doktryny, każda próba poddania teologii świeckim standardom naukowości jest powtórką grzechu Adama – sięgnięcia po owoc z drzewa poznania dobra i zła. Jak ostrzegał św. Paweł: „Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią” (Kol 2,8). Niestety, środowiska reprezentowane na warszawskim spotkaniu dawno wybrały filozofię świata kosztem mądrości Krzyża.
Za artykułem:
28 stycznia 2026 | 19:07Dziekani wydziałów teologicznych obradowali na Akademii Katolickiej w Warszawie (ekai.pl)
Data artykułu: 28.01.2026








