„Ordynariat polowy” – instrument apostazji w służbie neo-kościoła
Portal eKAI (28 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie uzurpatora watykańskiego Roberta Prevosta, występującego pod nieprawnym imieniem Leon XIV, który podczas audiencji ogólnej odniósł się do 35. rocznicy „przywrócenia w Polsce Ordynariatu Polowego”. W przemówieniu adresowanym do Polaków samozwańczy przywódca sekty posoborowej stwierdził: „Niech wierność Słowu Bożemu i Tradycji Kościoła będzie busolą duszpasterstwa, szczególnie w sprawowaniu sakramentów w sytuacjach próby i niebezpieczeństwa”.
„Serdecznie pozdrawiam pielgrzymów polskich! W tych dniach mija trzydzieści pięć lat od przywrócenia w Polsce Ordynariatu Polowego, którego zadaniem jest kształtowanie sumień osób oddanych służbie Bogu i Ojczyźnie. Niech wierność Słowu Bożemu i Tradycji Kościoła będzie busolą duszpasterstwa, szczególnie w sprawowaniu sakramentów w sytuacjach próby i niebezpieczeństwa. Wszystkim wam błogosławię!”
Teologiczna demagogia w służbie rewolucji
Ostrość tego oszustwa doktrynalnego wymaga zdemaskowania trzech fundamentalnych kłamstw zawartych w krótkim przemówieniu:
1. Fikcja „wierności Tradycji Kościoła” – Jak można mówić o wierności Tradycji, gdy sam mówca jako antypapież jest jawnym heretykiem, który odrzuca niezmienne nauczanie Kościoła? „Jawny heretyk nie może być papieżem ani członkiem Kościoła” – przypomina św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice. Cała struktura posoborowego „ordynariatu polowego” powstała na gruzach prawdziwego duszpasterstwa wojskowego, które zostało zlikwidowane przez komunistów w 1947 r., a „przywrócone” już w formie zmodernizowanej, dostosowanej do zasad soborowej rewolucji.
2. Bluźniercze „sprawowanie sakramentów” – Jaką wartość mogą mieć sakramenty udzielane przez kapłanów wyświęconych w wadliwym rycie posoborowym, sprawowane według zreformowanych ksiąg liturgicznych? Pius XII w encyklice Mediator Dei ostrzegał: „Ktokolwiek (…) zmieniałby liturgię według swego widzimisię, ten pozbawiałby ją świętego charakteru”. „Msze” sprawowane przez kapłanów neo-kościoła są co najwyżej nieważnymi zgromadzeniami, a nie Ofiarą przebłagalną.
3. Ideologiczne „kształtowanie sumień” – Pojęcie „służby Bogu i Ojczyźnie” zostało tu wypaczone poprzez pominięcie kluczowego wymiaru: publicznego panowania Chrystusa Króla nad narodami. Jak przypomina Pius XI w encyklice Quas Primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – (…) także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem „ordynariat polowy” służy formowaniu żołnierzy w duchu posoborowego ekumenizmu i laickiego patriotyzmu.
Dei Verbum jako narzędzie dekonstrukcji Objawienia
W podsumowaniu katechezy red. Dorota Abdelmoula-Viet z Sekcji Polskiej Radia Watykańskiego powtarza modernistyczne slogany: „Słowo Boże nie jest skamieliną, ale pozostaje żywe i dynamiczne. Tradycja zaś (…) rozwija się w Kościele pod opieką Ducha Świętego, wcielając słowa Pisma Świętego w zmiennych dziejach świata”. To jawna herezja potępiona przez św. Piusa X w dekrecie Lamentabili sane exitu, który w punkcie 21 stwierdza: „Objawienie, które stanowi przedmiot wiary katolickiej, nie zakończyło się wraz z Apostołami” – co jest bezpośrednio sprzeczne z doktryną o zamkniętym depozycie wiary.
Wojsko bez Króla – narzędzie Nowego Porządku Świata
Przywracanie przez komunistyczne władze PRL „ordynariatu polowego” w 1991 roku odbyło się pod dyktando tych samych sił, które wcześniej tę instytucję likwidowały. Jak zaznaczył prof. Roman Dzwonkowski SAC w wywiadzie dla KAI (2016): „Ordynariat Polowy został reaktywowany 21 stycznia 1991 r. dekretem Kongregacji ds. Biskupów”. To znaczące, że „biskupem polowym” mianowano wówczas Sławoja Leszka Głódzia – postać głęboko uwikłaną w kolaborację z SB, co symbolizuje prawdziwy charakter tej instytucji.
Współczesny „ordynariat” to narzędzie:
- Legitymizacji militaryzmu w służbie globalistycznych agend (NATO, ONZ)
- Promocji ekumenicznych „modlitw o pokój” z heretykami i schizmatykami
- Destrukcji tradycyjnej duchowości żołnierskiej opartej na rycie trydenckim
Prawdziwy katolik nie może mieć udziału w tej farsie. Jak nauczał św. Pius X: „Nieprzyjaciół Kościoła można podzielić na trzy kategorie: ci, którzy zwalczają Kościół z zewnątrz; ci, którzy go zwalczają od środka; i ci, którzy go zwalczają przez zdradę” (List Apostolski Notre Charge Apostolique). „Ordynariat polowy” należy do drugiej i trzeciej kategorii jednocześnie.
Konsekwencje dla wiernych
Uczestnictwo w jakichkolwiek inicjatywach „duszpasterstwa wojskowego” neo-kościoła:
- Naraża na świętokradztwo poprzez przyjmowanie „komunii” w rycie protestantyzującym
- Legitymizuje apostazję posoborowej sekty
- Wprowadza zamęt doktrynalny przez mieszanie katolicyzmu z modernizmem
Jedyną drogą ocalenia jest powrót do „niezmiennej Tradycji świętej, zawsze tej samej dla wszystkich czasów” (Pius IX, Syllabus Errorum, 1864) oraz szukanie kapłanów zachowujących prawowitą sukcesję apostolską i wiarę ojców.
Za artykułem:
Leon XIV przypomina Polakom o znaczeniu duszpasterstwa wojskowego (ekai.pl)
Data artykułu: 28.01.2026








