Tradycyjna zakonnica w czarnym habicie modląca się przed Najświętszym Sakramentem w prostym kaplicy.

Zakłamane powołanie: Posoborowa mistyfikacja życia konsekrowanego

Podziel się tym:

Zakłamane powołanie: Posoborowa mistyfikacja życia konsekrowanego

Portal Opoka (28 stycznia 2026) prezentuje wywiad z „siostrą” M. Rachel Lerch, przedstawicielką zgromadzenia józefitek, jako rzekomą zachętę dla młodych kobiet do życia zakonnego. Artykuł stanowi jednak klasyczny przykład posoborowej deformacji istoty życia konsekrowanego, sprowadzonego do psychologicznego „spełnienia” i socjalnego aktywizmu.


Naturalistyczne wypaczenie powołania

Rzekoma „siostra” Lerch deklaruje:

„Nie wyobrażałam sobie, że może mi być w życiu źle, jeżeli mam za Oblubieńca Jezusa”.

To typowo modernistyczne sprowadzenie relacji z Bogiem do emocjonalnego komfortu. Sentire cum Ecclesia (myśleć z Kościołem) uczy nas, że prawdziwe powołanie zakonne to nie szukanie subiektywnego „dobrostanu”, lecz oblacja całopalna – całkowite oddanie się Bogu przez śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa (Katechizm Rzymski, rozdz. VI).

Zanegowanie nadprzyrodzonego celu zakonów

Podczas gdy święci jak Jan od Krzyża nauczali, że „doskonałość polega na oderwaniu się od stworzeń” (Droga na Górę Karmel), „siostra” Lerch celebruje przyziemność:

„Widząc takie normalne życie sióstr, jak w rodzinie nazaretańskiej, wiedziałam, że można oddać się Panu Bogu i być radosnym. Niczego nie tracić, a wiele zyskać”.

To jawna negacja słów Chrystusa: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie” (Mt 19,21 Wlg).

Redukcja posługi do humanitarnego aktywizmu

Cała „posługa” przedstawiona w artykule sprowadza się do naturalistycznej działalności:

  • „Pragnęłam być pielęgniarką” – priorytetem zakonnicy nie jest uświęcenie siebie i innych, lecz zawodowa aktywność
  • „Pracowałam z dziećmi upośledzonymi fizycznie” – brak jakiejkolwiek wzmianki o udzielaniu sakramentów czy prowadzeniu dusz do zbawienia
  • „Podtrzymywałam na duchu osoby chore” poprzez rozmowy i „wspólne obcowanie” – zastąpienie łaski uświęcającej psychologizującym poklepywaniem po plecach

Fałszywa formacja i zgubne owoce

Proponowana „droga rozeznania” to kwintesencja posoborowego indywidualizmu:

„Żeby miały większą więź z Bogiem (…) więcej zatapiały się w modlitwie w tym indywidualnym spotkaniu z Panem”.

Gdzie nauka o necessitas Ecclesiae (konieczności Kościoła)? Gdzie poddanie się kierownictwu duchowemu? Św. Teresa z Avili przestrzegała: „Samotna modlitwa bez przewodnika to jak trucizna” (Księga fundacji).

Zdrada charyzmatu założycielskiego

Zgromadzenie Sióstr Świętego Józefa założone w 1650 r. przez jezuitę Jean-Pierre Médaille miało służyć „adoracji Najświętszego Sakramentu i służbie ubogim”. Tymczasem „siostra” Lerch przyznaje:

„Jestem już na emeryturze. Odwiedzam chorych, służę wspólnocie poprzez zlecone mi obowiązki”.

Żadnej wzmianki o adoracji, o Mszy Świętej, o Różańcu – czysto świecka emerytura w przebraniu habitu.

Demaskacja systemowej apostazji

Cała narracja dowodzi, że w posoborowych „zgromadzeniach” nie zachowano niczego z istoty życia konsekrowanego:

  1. Zanegowanie ślubów wieczystych – brak wzmianki o ofierze z siebie dla Królestwa Niebieskiego
  2. Odrzucenie klauzury – „siostry” swobodnie podróżują po świecie, zatracając separację od zepsucia świata
  3. Zastąpienie ascezy terapią – życie wspólnotowe sprowadzone do psychologicznego „wsparcia”

Jedyna droga powrotu

Prawdziwe życie konsekrowane przetrwało jedynie w zgromadzeniach wiernych integralnej doktrynie katolickiej, które:

  • Strzegą nienaruszalności Rytu Trydenckiego
  • Odrzucąją modernistyczne „odnowy” posoborowe
  • Zachowują ścisłą klauzurę i dyscyplinę pokutną

Jak nauczał Pius XII w encyklice Sacra Virginitas: „Dziewictwo poświęcone Bogu wymaga całkowitego i doskonałego wyrzeczenia się wszelkich ziemskich pożądań” (pkt 15).

Młodym kobietom szukającym autentycznego powołania pozostaje tylko jedna rada: Uciekać jak najdalej od tych neo-zgromadzeń! Szukać prawdziwych zakonów katolickich, które nie poddały się modernistycznej infiltracji – albo pozostać w świecie, zachowując wierność Tradycji.


Za artykułem:
Siostra Rachel do dziewcząt i kobiet: do zakonu? Zdecydowanie warto!
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 28.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.