Wnętrze kościoła katolickiego z hierarchami neokatechetyzującymi nielegalną imigrację

Hierarchowie neokościoła gloryfikują nielegalną imigrację, zdradzając misję Kościoła

Podziel się tym:

Redukcja misji Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu

Portal LifeSiteNews (29 stycznia 2026) relacjonuje zaangażowanie „kardynałów” Josepha Tobina, Blase’a Cupicha oraz innych „biskupów” neo-kościoła w obronę nielegalnych imigrantów w Minnesocie. Wspólny list tych hierarchów, podobnie jak ich późniejsze wystąpienia, koncentrują się wyłącznie na doczesnych aspektach „praw człowieka”, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar zbawienia dusz. „Domagają się defundowania ICE [agencji imigracyjnej], porównując jej działania do holokaustu” – czytamy w artykule. Tymczasem żaden z nich nie zabrał głosu w sprawie masowego oszustwa imigrantów somalijskich w tym stanie ani nie potępił chirurgicznej okaleczania dzieci pod pretekstem „zmiany płci”.

„Jak powiecie „nie” w tym tygodniu, gdy w Kongresie rozpatrywana będzie ustawa budżetowa? Czy skontaktujecie się z waszymi kongresmenami? Czy poprosicie ich, dla miłości Boga i ludzi – co jest nierozłączne – by głosowali przeciwko finansowaniu tej bezprawnej organizacji?” – pytał retorycznie „kardynał” Tobin podczas modlitewnego spotkania.

To jawna redukcja katolickiej doktryny społecznej do świeckiego aktywizmu. Jak nauczał Pius XI w Quas primas: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym […] nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Tymczasem posoborowi hierarchowie celowo pomijają fundamentalną prawdę: legalność pobytu nie zwalnia z obowiązku posłuszeństwa prawowitej władzy (Rz 13,1-7 Wlg), o ile ta nie nakazuje grzechu.

Symbole apostazji: od bluźnierczych porównań po sabotaż prawa

Szczytem teologicznego bankructwa jest zestawianie działań ICE z nazistowskimi obozami śmierci. „Biskup” Anthony Taylor z Little Rock twierdzi wręcz, że dostrzega „wiele oczywistych paraleli z latami 30-tymi”. To nie tylko historyczny fałsz, ale profanacja pamięci ofiar prawdziwego holokaustu – ludzi mordowanych za wiarę, pochodzenie i opór wobec zbrodniczego reżimu. Jak zauważa Lamentabili sane exitu (Św. Oficjum, 1907): „Ewangelie […] podają nie to, co rzeczywiście miało miejsce, ale to, co uważali, że przyniesie większą korzyść odbiorcom” – tę modernistyczną zasadę stosują dziś hierarchy neokościoła, fabrykując martyrologię nielegalnych imigrantów.

Równie szokujące są praktyczne działania:

„Staramy się informować parafian o ich prawach. Co powinni zrobić, gdy urzędnicy imigracyjni pojawią się w drzwiach lub zatrzymają ich na ulicy, z czym muszą współpracować, a czego nie muszą mówić” – przyznał „biskup” Mark Seitz z El Paso w wywiadzie dla National Catholic Reporter.

Jest to instytucjonalne wsparcie dla omijania prawa, co stoi w jaskrawej sprzeczności z kanonem 188.4 Kodeksu z 1917 roku: „Każdy urząd staje się wakujący na mocy samego faktu […] jeśli duchowny publicznie odstępuje od wiary katolickiej”. Działania te wpisują się w szerszy plan demolowania państw narodowych – cel masoński potępiony w Syllabusie Piusa IX (1864): „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (błąd nr 55).

Kryzys autorytetu jako owoc soborowej rewolucji

Opisywana sytuacja nie jest izolowanym incydentem, lecz logiczną konsekwencją Vaticanum II. Gdy odrzuca się dogmat o „Chrystusie Królu narodów” (Quas primas), zastępując go kultem „człowieka i jego praw”, nieuchronnie prowadzi to do bałwochwalczego uwielbienia dla każdego przejawu buntu przeciwko porządkowi naturalnemu. „Kardynał” Cupich chlubi się, że archidiecezja chicagowska zapewnia „dostęp do usług prawnych dla osób bez dokumentów”. To nic innego jak finansowanie z parafialnych tac unikania odpowiedzialności prawnej.

Tymczasem Kościół katolicki zawsze nauczał, że „władza […] winna być wykonywana […] dla pożytku poddanych, gdyż władza pochodzi od Boga” (Św. Robert Bellarmin). Posoborowi przywódcy odwracają tę zasadę: gloryfikując nielegalną imigrację, faktycznie popierają niewolniczą pracę, handel ludźmi i demontaż państwa prawa – czyli właśnie te zjawiska, które rzekomo potępiają.

Milczenie o grzechu: najcięższe oskarżenie

Najjaskrawszą apostazją w całej sprawie jest całkowite przemilczenie kwestii duchowego niebezpieczeństwa, w jakim znajdują się nielegalni imigranci. Żaden z wymienionych hierarchów nie wspomniał o:

  • Obowiązku spowiedzi z grzechu nielegalnego przekroczenia granicy (kradzież prawa pobytu)
  • Niebezpieczeństwie utraty stanu łaski uświęcającej przez życie w nieuczciwości
  • Konieczności wynagrodzenia za szkody materialne i moralne wyrządzone społeczeństwom przyjmującym

To potwierdza diagnozę z encykliki Pascendi Piusa X: „Moderniści […] redukują wiarę do subiektywnego doświadczenia, odcinając ją od obiektywnych prawd objawionych”. Dla tych „duchownych” liczy się tylko doczesny komfort „wykluczonych”, a nie ich wieczne zbawienie.

Jak podsumowałby to św. Pius X: „Największym wrogiem Kościoła nie jest jawny przeciwnik, ale fałszywy pasterz, który w jego wnętrzu głosi herezję”. Dopóki struktury okupujące Watykan będą produkować takich pseudohierarchów, dopóty prawdziwy Kościół przetrwa jedynie w małej trzódce wiernych Tradycji.


Za artykułem:
Cardinals Tobin, Cupich, other bishops sound off about Minnesota while ignoring doctrinal abuses
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 29.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.