Procesja katolicka przeciwko legalizacji małżeństw homoseksualnych w USA

Kampania przeciwko „małżeństwom” homoseksualnym w USA jako niewystarczająca odpowiedź na apostazję Zachodu

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews (28 stycznia 2026) informuje o powstaniu koalicji „Greater Than”, mającej na celu obalenie decyzji Sądu Najwyższego USA w sprawie Obergefell v. Hodges z 2015 roku, która zalegalizowała tzw. małżeństwa homoseksualne. Inicjatorzy akcji, skupieni wokół organizacji Them Before Us, argumentują, że „decyzja ta przyznała przywileje homoseksualnym dorosłym, odbierając niezbywalne prawa dzieciom”, prowadząc do „masowej produkcji dzieci, handlu nimi i pozbawiania ich miłości ojca lub matki”.


Naturalizm prawny zamiast teologii moralnej

Podczas gdy inicjatywa słusznie wskazuje na oczywiste następstwa sodomickich związków – rozpad fundamentów rodziny i zniewolenie dzieci – cała argumentacja pozostaje uwięziona w błędnym paradygmacie oświeceniowego prawodawstwa. Cytowani działacze:

„Dzieci są pozbawiane miłości i przewodnictwa, które może zapewnić tylko matka i ojciec” (Katy Faust, Them Before Us)

opierają się wyłącznie na empirycznych dowodach szkodliwości, pomijając objawioną prawdę o nadprzyrodzonym celu małżeństwa. Jak nauczał Pius XI w encyklice Casti Connubii (1930): „Małżeństwo zostało ustanowione przez Stwórcę dla właściwego pomnożenia rodzaju ludzkiego i dla dobra samych małżonków” – cel niemożliwy do osiągnięcia w związku dwóch osób tej samej płci, co stanowi sprzeczność w samym założeniu.

Błąd antropocentrycznej „walki o prawa”

Kampania popełnia fundamentalny błąd, przyjmując język „walki o prawa dzieci”, co ukrywa istotę problemu: odrzucenie Boskiego porządku. Jak ostrzegał św. Pius X w Liście Apostolskim Notre Charge Apostolique (1910), wszystkie współczesne ruchy reformatorskie upadają, gdy przyjmują rewolucyjną zasadę „praw człowieka” zamiast praw Chrystusa Króla. Wspomniani w artykule:

  • Jim Daly (Focus on the Family) – protestancki pastor, który nigdy nie odwołuje się do nauki katolickiej o małżeństwie jako sakramencie;
  • Lila Rose (Live Action) – aktywistka pro-life nieuznająca prymatu religijnego wymiaru walki z aborcją;
  • Robert P. George (Princeton) – świecki prawnik promujący „naturalną moralność” bez oparcia w Objawieniu.

reprezentują właśnie tę naturalistyczną herezję, przeciwko której Pius IX w Syllabusie Errorów (1864) potępił tezę, że „Moralne prawa nie potrzebują sankcji Bożej” (pkt 56).

Teologiczne konsekwencje milczenia

Najcięższym zarzutem wobec całej inicjatywy jest całkowite pominięcie religijnego charakteru małżeństwa. Artykuł nie wspomina ani słowem o:

  1. Grzechu sodomii jako przestępstwie wołającym o pomstę do nieba (Rdz 19,13; Kpł 18,22).
  2. Niemożności udzielenia sakramentu małżeństwa parom homoseksualnym, co stanowiłoby świętokradztwo.
  3. Obowiązku państw do uznawania wyłączności małżeństwa katolickiego, jak uczył Leon XIII w Immortale Dei (1885): „Państwo winno uznać religię katolicką za jedyną prawdziwą”.

Brak odniesienia do Quas Primas Piusa XI (1925), gdzie papież nakreślił obowiązek społeczeństw do podporządkowania się królewskiej władzy Chrystusa, pokazuje, że kampania „Greater Than” pozostaje w sferze oświeceniowego liberalizmu – tego samego, który doprowadził do legalizacji sodomii.

Fałszywa diagnoza: skutki zamiast przyczyn

Koncentracja na „krzywdzie dzieci” pomija sedno problemu: małżeństwo homoseksualne jest jedynie symptomem apostazji Zachodu. Jak wskazywał św. Pius X w dekrecie Lamentabili (1907), moderniści redukują religię do „świadomości wiernych” (pkt 22), co otworzyło drogę do rewolucji obyczajowej. Dopóki „obrońcy rodziny” nie zrozumieją, że:

  • Demokracja jest heretyckim systemem sprzeciwiającym się władzy Chrystusa Króla (Pius VI, Quod Aliquantum, 1791);
  • Wolność religijna to „bezbożne i zgubne dla zbawienia dusz twierdzenie” (Grzegorz XVI, Mirari Vos, 1832);
  • Prawa dziecka są iluzją bez uznania praw Bożych nad narodami –

dopóty ich działania będą jedynie łataniem dziur w tonącym okręcie cywilizacji.

Duchowa niewydolność „obrońców rodziny”

Fatalną słabością kampanii jest jej czysto świecki charakter. Wśród wymienionych sygnatariuszy nie ma ani jednego autentycznego przedstawiciela Kościoła katolickiego – tylko protestanci i świeccy aktywiści. Tymczasem Sobór Trydencki (sesja XXIV, kan. 10) jasno stwierdza: „Ktokolwiek twierdzi, że małżeństwo nie jest naprawdę i właściwie jednym z siedmiu sakramentów – niech będzie wyklęty”. Bez przywrócenia tej perspektywy jakakolwiek „obrona małżeństwa” staje się farsą.

Artykuł LifeSiteNews, choć słusznie piętnujący skutki Obergefell, nie zauważa, że sam współtworzy problem poprzez:

  • Uznawanie protestanckich pastorów za autorytety w kwestiach moralnych;
  • Przyjęcie języka „praw dziecka” oderwanego od prawa naturalnego rozumianego przez pryzmat Objawienia;
  • Milczenie na temat konieczności nawrócenia sodomitów i publicznej pokuty za legalizację ich związków.

Jak ostrzegał św. Robert Bellarmin: „Błądzą nie tylko ci, którzy głoszą herezje, ale i ci, którzy nie zwalczają ich z należytą gorliwością” (De Romano Pontifice, II, 30). Kampania „Greater Than”, ograniczając się do sądowej rewizji Obergefell, okazuje się kolejnym przejawem duchowej niemocy współczesnych „konserwatystów”.


Za artykułem:
New coalition launches massive campaign to overturn homosexual ‘marriage,’ its harms to children
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 28.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.