Kapłan czy rewolucjonista? Prawda o „bohaterze” Czerwca’76
Portal eKAI (29 stycznia 2026) relacjonuje uchwałę Rady Powiatu Radomskiego ustanawiającą rok 2026 „Rokiem ks. Romana Kotlarza” z okazji 50. rocznicy tzw. Radomskiego Czerwca’76. Waldemar Trelka, „starosta” powiatu, zapowiada „mnóstwo wydarzeń i eventów” mających upowszechniać wiedzę o protestach robotniczych oraz postaci duchownego określanego jako „symbol walki o wolność i godność ludzkiego życia”. Artykuł przedstawia „ks. Kotlarza” jako ofiarę prześladowań komunistycznych, który „w kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL”.
Mitologia „robotniczego mesjasza”
Kult „ks. Kotlarza” wpisuje się w posoborową narrację o „zaangażowanych kapłanach” – rzekomych pionierach dialogu z marksizmem. Jak stwierdza św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis: „Moderniści chcą być uważani za reformatorów Kościoła. W rzeczywistości są jego burzycielami”. Tworzenie hagiografii duchownych mieszających posługę kapłańską z politycznym aktywizmem stanowi jawną zdradę misji Kościoła, który „nie jest stowarzyszeniem filantropii czy polityki, lecz depozytariuszem Krzyża” (św. Pius X).
„Człowiek pragnie prawdy sprawiedliwości, szacunku i wolności”
Przytoczone w uchwale słowa „ks. Kotlarza” demaskują naturalistyczne przesunięcie akcentów. Gdzie w tym credo miejsce na łaskę uświęcającą, obowiązek czci Bożej czy troskę o zbawienie dusz? Jak zauważa Pius XI w Quas primas: „Pokój Chrystusowy można osiągnąć jedynie w Królestwie Chrystusowym”. Redukcja misji kapłana do społecznego aktywizmu stanowi herezję modernizmu potępioną w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907), który ostrzega przed „mieszaniem porządku nadprzyrodzonego z doczesnym”.
Teologia wyzwolenia po polsku
Opis działalności „ks. Kotlarza” zdumiewająco przypomina metody tzw. teologii wyzwolenia potępionej przez św. Kongregację Doktryny Wiary w 1984 roku:
- Polityzacja liturgii – modlitwy „w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników” zastępujące modlitwy za władze (1 Tm 2,1-2)
- Rewolucyjna retoryka – piętnowanie „braku sprawiedliwości w PRL” bez wskazania na Chrystusa jako źródło sprawiedliwości
- Świecka martyrologia – przedstawianie śmierci jako efektu „represji komunistycznych”, nie zaś świadectwa wiary
Jak przestrzega Pius XI w encyklice Divini Redemptoris: „Żaden człowiek nie może jednocześnie służyć dwóm panom, którzy wzajemnie się zwalczają”. Kapłan angażujący się po stronie ruchów robotniczych przeciw władzy – choćby niesprawiedliwej – łamie zasadę non sunt facienda mala ut eveniant bona (nie wolno czynić zła, aby wynikło dobro).
Milczenie o pokusie współpracy
Artykuł przemilcza kluczowy kontekst historyczny: współpraca części duchowieństwa z komunistycznym aparatem represji. Jak wynika z dokumentów IPN, wielu „zaangażowanych kapłanów” figurowało w kartotekach SB jako „kontakty operacyjne”. Czy „ks. Kotlarz” został zweryfikowany pod tym kątem? Brak wzmianki o tej kwestii w materiale eKAI budzi poważne wątpliwości co do rzetelności dziennikarskiej.
Ponadto, pominięto fundamentalną katolicką zasadę: „Nie ma władzy, która by nie pochodziła od Boga” (Rz 13,1). Nawet wobec tyranii obowiązuje nakaz modlitwy za prześladowców (Mt 5,44) i cierpliwego znoszenia krzywd – czego przykładem świadkowie wiary z krajów komunistycznych jak kard. Mindszenty czy abp Stepinac, którzy nie organizowali protestów, lecz oddawali życie za wiarę.
„Eventy” zamiast modlitwy
Zapowiedź „mnóstwa wydarzeń i eventów” oraz „dużych uroczystości o charakterze ogólnopolskim” obnaża zeświecczenie całej inicjatywy. Jak zauważa Pius XII: „Najgorszym prześladowaniem Kościoła nie są krwawe represje, lecz próby sprowadzenia go do roli instytucji społecznej”. W miejsce modlitwy o beatyfikację czy nabożeństw ekspiacyjnych – proponuje się świeckie celebry, które profanują pamięć zmarłego, czyniąc z kapłana polityczny symbol.
Dodatkowo niepokoi język uchwały, gdzie „ks. Kotlarz” określany jest jako „postać nierozerwalnie związana z wydarzeniami Czerwca’76”. Czy kapłan Chrystusowy ma być „nierozerwalnie związany” z robotniczymi protestami? Gdzie miejsce na ewangeliczne „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22,21)?
Ku przestrodze duchowieństwu
Kult „ks. Kotlarza” stanowi jaskrawy przykład apostazji milczenia współczesnego „Kościoła”. W całym materiale brak:
- Wezwania do nawrócenia oprawców
- Wzmianki o sakramentach sprawowanych przez kapłana
- Odniesienia do ofiary Mszy Świętej jako źródła siły w prześladowaniach
Jak przestrzega Pius XI w Quas primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw (…), wówczas zburzone zostały fundamenty władzy”. Tworzenie pomników „kapłanów-opozycjonistów” zamiast głoszenia Królestwa Chrystusowego to droga do całkowitej sekularyzacji życia publicznego.
Na koniec warto przypomnieć słowa św. Piusa X: „Katolicy nie mogą zapominać, że prawdziwy postęp polega na coraz pełniejszym stosowaniu się do praw Bożych, nie zaś na rewolucyjnych eksperymentach”. Dopóki „duchowieństwo” będzie szukało chwały w walce politycznej zamiast w sprawowaniu Najświętszej Ofiary – dopóty będzie zdradzać swe powołanie.
Za artykułem:
29 stycznia 2026 | 18:35Radni uczcili ks. Romana Kotlarza (ekai.pl)
Data artykułu: 29.01.2026








