Portal eKAI (29 stycznia 2026) relacjonuje decyzję komisji dyscyplinarnej przy Wojewodzie Pomorskim, która uchyliła zawieszenie nauczycielki ze Szkoły Podstawowej w Kielnie, oskarżonej o zdjęcie krzyża z sali lekcyjnej i wyrzucenie go do kosza. „Komisja uznała, że nie zaistniały przesłanki do zawieszenia nauczycielki” – czytamy, powołując się na rzekomy brak formalnych podstaw w Karcie Nauczyciela.
Demoniczna legalizacja świętokradztwa
Decyzja komisji stanowi klasyczny przykład laickiego totalitaryzmu, gdzie proceduralne kruczki służą tuszowaniu zbrodni przeciwko porządkowi nadprzyrodzonemu. Podczas gdy media świeckie rozpisują się o „niespełnionych przesłankach” art. 85t ustawy KN, milczeniem pomija się lex divina – niezmienne prawo Boże, które za znieważenie przedmiotów kultu nakłada ekskomunikę latae sententiae (Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917, kan. 2320).
„Nie wiadomo, czy dyrektor szkoły przeprowadziła postępowanie wyjaśniające (…), czy wysłuchano wyjaśnień nauczycielki?”
To retoryczne pytanie komisji demaskuje systemową apostazję posoborowej pseudo-hierarchii. Gdyby chodziło o znieważenie symboli LGBT lub środowisk masońskich, „postępowanie wyjaśniające” przeprowadzonoby natychmiast. Dla znieważenia Krzyża – jedynego znaku zbawienia (Gal 6,14) – wystarczy biurokratyczne umorzenie.
Kardynalne błędy proceduralne
Komisja oparła decyzję wyłącznie na dokumentach administracyjnych, odrzucając doniesienia medialne jako „często ze sobą sprzeczne”. Tym samym:
- Zignorowano zasadę fama publica (rozgłos publiczny), która w prawie kanonicznym stanowi podstawę do wszczęcia dochodzenia (CIC 1917, kan. 1943).
- Przyjęto założenie, że profanacja Krzyża nie jest sprawą „niecierpiącą zwłoki”, choć Święte Oficjum w dekrecie z 1898 r. wyraźnie nakazywało traktować takie przypadki z najwyższą pilnością.
- Zlekceważono obowiązek władz świeckich do ochrony czci religijnej, wynikający z encykliki Quas Primas Piusa XI, gdzie czytamy: „Władcy państw niech pamiętają, że mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać”.
Teologia wyrzuconego Krzyża
Cała sprawa ujawnia głębię modernistycznej rewolucji w edukacji. Gdy w 1907 r. św. Pius X w Lamentabili Sane potępiał tezę, że „Kościół nie może skutecznie bronić etyki ewangelicznej” (pkt 63), przewidział właśnie takie sytuacje. Dziś mamy do czynienia z:
- Relatywizacją świętości – potraktowaniem Krzyża jako zwykłego „przedmiotu czci religijnej”, a nie instrumentum nostrae redemptionis (narzędzia naszego odkupienia);
- Inwersją wartości – gdzie prawa nauczyciela-blasfematora przedkłada się nad prawa Boga Wcielonego;
- Cichym apostazowaniem – milczenie „abp” Tadeusza Wojdy i całej tzw. Konferencji Episkopatu Polski świadczy o ich współudziale w tej profanacji.
Duchowa odpowiedzialność rodziców
W świetle kanonu 1374 Kodeksu z 1917 r., który nakłada na rodziców obowiązek „czuwania, by dzieci nie uczęszczały do szkół niekatolickich, neutralnych lub mieszanych”, rodzice uczniów z Kielna powinni natychmiast:
- Wycofać dzieci z tej placówki jako „occasionem peccati” (okazji do grzechu);
- Zorganizować publiczne błaganie ekspiacyjne przed Najświętszym Sakramentem;
- Żądać od pseudo-biskupów nałożenia kary kościelnej na nauczycielkę i wszystkich współwinnych.
Jak przypominał św. Augustyn: „Krzyż był trybunałem, na którym Sędzia świata został osądzony przez świat”. Decyzja pomorskiej komisji to jedynie potwierdzenie tej smutnej prawdy – ale także wezwanie dla katolików, by odważnie stawali pod sztandarem Ukrzyżowanego, gardząc kompromisem z władzami tego świata.
Za artykułem:
29 stycznia 2026 | 07:03Nauczycielka z Kielna może wrócić do pracy – komisja przy Wojewodzie Pomorskim uchyliła decyzję o zawieszeniu (ekai.pl)
Data artykułu: 29.01.2026








