Marylandzka kapitulacja przed ateistycznym szantażem jako objaw kryzuzsu cywilizacyjnego
Portal LifeSiteNews (28 stycznia 2026) relacjonuje, iż rada hrabstwa Wicomico w stanie Maryland zrezygnowała z wieloletniej tradycji rozpoczynania obrad modlitwą „Ojcze nasz” pod wpływem gróźb prawnych ze strony organizacji „Freedom from Religion Foundation” (FFRF). Decyzja ta, motywowana rzekomą „troską o finanse podatników”, stanowi jaskrawy przykład laicyzacji przestrzeni publicznej i zdrady cywilizacyjnych fundamentów Zachodu.
„Kiedy doradcy prawni są jednoznaczni co do prawdopodobnego wyniku, gdy ryzyko finansowe dla naszych obywateli jest tak znaczne, mamy obowiązek rozważyć zarządzanie finansami w kontekście naszego pragnienia zachowania tradycji”
Jak zauważa przewodniczący rady John Cannon, praktyka ta sięga czasów sprzed jego 20-letniej kadencji. Kapitulacja przed ateistycznym szantażem w imię „fiskalnej odpowiedzialności” ujawnia głębszy problem: redukcję wartości duchowych do kalkulacji ekonomicznej.
Prawo naturalne contra świecka tyrania
FFRF, działająca pod płaszczykiem „obrony konstytucyjnej zasady rozdziału państwa i Kościoła”, stosuje klasyczną taktykę rewolucyjną: zastraszanie drobnomieszczańskich urzędników wizją bankructwa procesowego. David Cortman z Alliance Defending Freedom słusznie wskazuje, że Sąd Najwyższy USA w sprawie Marsh v. Chambers (1983) uznał konstytucyjność modlitwy legislacyjnej, powołując się na praktykę sięgającą czterech minut Ojców Założycieli.
Jednakże sedno problemu leży głębiej niż w wykładni I poprawki. Quas primas Piusa XI (1925) nie pozostawia wątpliwości: „Władcy państw niechaj nie uchylają się od oddawania publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Teza 55 Syllabusa błędów Piusa IX (1864) potępia jako błąd twierdzenie, że „Kościół winien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła”.
Milczenie neo-hierarchii jako współudział
Szczególnie wymowne jest całkowite milczenie lokalnych struktur posoborowych w tej sprawie. Gdyby rada hrabstwa otrzymała wsparcie duchowe od prawowitych pasterzy (co w obecnych warunkach jest niemożliwe z powodu infiltracji modernistycznej), mogłaby oprzeć się na principio firmior – zasadzie nieugiętej wiary. Niestety, współczesne „duchowieństwo” zajęte „dialogiem” i „ekumenizmem” zdradziło swój obowiązek nauczania władz cywilnych.
Kanon 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 stanowi, że urząd staje się wakujący ipso facto na skutek publicznego odstępstwa od wiary. Choć bezpośrednio nie dotyczy to władz świeckich, zasada ta ukazuje powagę zdrady porządku nadprzyrodzonego.
Konsekwencje cywilizacyjnej apostazji
Decyzja rady Wicomico nie jest izolowanym incydentem, lecz symptomem systemowego kryzysu. Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili sane (1907), modernizm prowadzi do redukcji religii do „uczucia religijnego” pozbawionego obiektywnej prawdy. W tym przypadku mamy do czynienia z bałwochwalczym kultem „pokoju społecznego” osiąganego przez wyrzeczenie się publicznego wyznawania wiary.
Cortman słusznie zauważa, że „erozja wolności religijnej dotyka nas wszystkich”, ale nie sięga sedna problemu. Prawdziwą katastrofą nie jest ograniczenie „prawa do modlitwy”, lecz publiczne odrzucenie społecznego panowania Chrystusa Króla. Jak czytamy w Quas primas: „Pokoju prawdziwego, pożądanego przez wszystkich, nie będzie, dopóki jednostki i narody wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”.
Marylandzka kapitulacja stanowi więc memento dla wszystkich narodów: cywilizacja, która wyrzeka się swego duchowego fundamentu, skazana jest na kolaps. Jedynym ratunkiem jest powrót do Regnum Christi – Królestwa Chrystusa, w którym prawa Boże mają pierwszeństwo przed ludzkimi kalkulacjami.
Za artykułem:
Maryland county council stops praying ‘Our Father’ after atheist group threatens lawsuit (lifesitenews.com)
Data artykułu: 28.01.2026








