Portal LifeSiteNews (29 stycznia 2026) relacjonuje skandaliczne wydarzenia podczas uroczystości potwierdzenia wyboru Sarah Mullally na anglikańskiego „arcybiskupa” Canterbury. Podczas ceremonii w katedrze św. Pawła w Londynie pastor Paul Williamson głośno zaprotestował przeciwko tej nominacji, po czym został siłą usunięty przez służby porządkowe. Incydent odsłania głęboki kryzys doktrynalny i dyscyplinarny w strukturach odszczepieńczego Kościoła Anglii.
Profanacja święceń kapłańskich
Fakt wyboru kobiety na zwierzchnika anglikańskiej wspólnoty stanowi jawną sprzeczność z odwiecznym nauczaniem chrześcijańskim. Już św. Paweł Apostoł nauczał: „Nie pozwalam zaś niewieście nauczać albo mieć władzy nad mężem, lecz [chcę, by] trwała w cichości” (1 Tm 2,12 Wlg). Sobór Trydencki w sesji XXIII potępił każdego, kto twierdziłby, „że w Kościele katolickim nie istnieje hierarchia, ustanowiona z rozporządzenia Bożego, która składa się z biskupów, prezbiterów i sług” (kan. 6). Tymczasem anglikanie, odrzucając sakramentalną strukturę Kościoła, sięgnęli po kolejną innowację sprzeczną z Tradycją.
Należy przy tym pamiętać, że jak nauczał papież Leon XIII w bulli Apostolicae Curae (1896), wszystkie święcenia anglikańskie są „całkowicie nieważne i absolutnie żadne” z powodu braku ważnej formy sakramentalnej i odpowiedniej intencji. Dlatego zarówno Mullally, jak i potwierdzający jej nominację „biskupi” są jedynie świeckimi przebranymi w szaty duchowne.
Schizma w schizmie
Protest pastora Williamsona, choć słusznie wskazujący na niekanoniczność nominacji kobiety, nie zmienia faktu, że sam pozostaje członkiem struktury całkowicie pozbawionej ważnych sakramentów. Jak zauważył św. Robert Bellarmin: „Heretycy i schizmatycy są poza Kościołem i jako tacy pozbawieni są jurysdykcji” (De Romano Pontifice). Dlatego całe zdarzenie przypomina kłótnię między ślepcami o kolor sukni królowej – brakuje im obojgu światła wiary katolickiej.
Co bardziej symptomatyczne, sama ceremonia potwierdzenia zawierała bluźniercze nawiązanie do papieskiego zwrotu „Habemus Papam”. „Biskupka” Dover Rose Hudson-Wilkin ogłosiła:
„To nasz moment habemus mamam”
– co stanowi jawną profanację najwyższego urzędu w Kościele Chrystusowym.
Postępująca apostazja
Nominacja Mullally – znanej z propagowania „postępowych” postaw w dziedzinie etyki seksualnej i związków homoseksualnych – wpisuje się w logiczną konsekwencję zerwania z Rzymem w XVI wieku. Jak trafnie zauważył papież Pius XI w encyklice Mortalium animos: „Podstawową przyczyną tego odstępstwa od jedności Kościoła, a następnie jego utraty, było zaprzeczenie władzy książęcej, jaką Bóg nadał jednemu tylko Piotrowi i jego następcom”.
W tym kontekście należy odczytywać także skandaliczne oskarżenia pastora Williamsona pod adresem Mullally dotyczące rzekomego udziału w śmierci Alana Griffina. Nawet jeśli te zarzuty miałyby potwierdzenie, stanowią jedynie kolejny przejaw moralnego bankructwa wspólnoty pozbawionej łaski sakramentalnej.
Objawienie Antychrysta
Całe zdarzenie doskonale ilustruje słowa św. Pawła: „Człowieka nieprawości według skutków szatana przyjścia” (2 Tes 2,9 Wlg). Postępująca feminizacja i demokratyzacja struktur anglikańskich stanowi zapowiedź mysterium iniquitatis, które osiągnie swój szczyt w osobie Antychrysta. Jak przestrzegał papież św. Pius X w encyklice Pascendi dominici gregis, modernizm jest „zbiorem wszystkich herezji” prowadzących do całkowitego zniszczenia religii.
W obliczu tych wydarzeń katolicy powinni wzmóc modlitwę o nawrócenie odszczepieńców i zachowanie czystości wiary. Jedyną odpowiedzią na kryzys współczesności jest powrót do niezmiennego Magisterium Kościoła i odrzucenie wszelkich kompromisów z duchem świata.
Za artykułem:
WATCH: Anglican pastor protests confirmation of woke female archbishop of Canterbury (lifesitenews.com)
Data artykułu: 29.01.2026







