Portal eKAI (30 stycznia 2026) relacjonuje uroczystości ku czci Bolesławy Lament w białostockim sanktuarium, przedstawiając ją jako „światło w czasach mroku” i „apostołkę jedności chrześcijan”. W homilii „arcybiskup” Józef Guzdek miał wskazywać na rzekome zasługi tej beatyfikowanej w 1991 r. przez „św. Jana Pawła II” zakonnicy, szczególnie w dziedzinie ekumenicznego zbliżenia katolików z prawosławnymi.
Kult zafałszowanej świętości
Według relacji portalu, „metropolita białostocki” porównywał śmierć Lament do „dwóch pogrzebów” – skromnego fizycznego z 1946 r. i triumfalnego duchowego po beatyfikacji. To jawna mistyfikacja, gdyż żadna ceremonia przeprowadzona przez antypapieży z sekty posoborowej nie może nadać charakteru świętości. Jak uczy Pius XII w konstytucji Munificentissimus Deus (1950), kanonizacja należy do nieomylnego Magisterium Kościoła – którego po 1958 r. po prostu nie ma.
„To światło zapalone przez Boga nie zgasło w krypcie – ono wciąż prowadzi Kościół” – miał stwierdzić „abp” Guzdek.
Ta bluźniercza teza przeciwstawia się słowom Chrystusa: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość żywota” (J 8,12). Żadna osoba – nawet prawdziwy święty – nie może „prowadzić Kościoła”, gdyż Głową Kościoła jest wyłącznie Chrystus (Ef 5,23).
Fałszywy ekumenizm jako cel zgromadzenia
Artykuł przyznaje, że założone przez Lament zgromadzenie sióstr misjonarek od początku służyło „zjednoczeniu chrześcijan wschodnich z Kościołem katolickim”. To ewidentne nadużycie języka. Prawdziwa jedność – jak nauczał Pius XI w encyklice Mortalium animos (1928) – może oznaczać tylko powrót odłączonych braci do jedynego Kościoła Chrystusowego, a nie dialog między równymi denominacjami.
„Duchowe córki Matki Lament” obecnie prowadzą „działalność ekumeniczną” na czterech kontynentach. Ten synkretyzm religijny stanowi jawne pogwałcenie przykazania: „Strzeżcie się fałszywych proroków!” (Mt 7,15). Jak ostrzegał św. Pius X w encyklice Pascendi dominici gregis (1907), moderniści „dążą do zguby katolickiej jedności przez promowanie bezkształtnej jedności wyznań”.
Posoborowa instrumentalizacja postaci
Wspomnienie o pielgrzymce relikwii Lament na „Wschód” jako źródle „nadziei i umocnienia” to klasyczny przykład posoborowej manipulacji. W rzeczywistości relikwie świętych zawsze były znakiem sprzeciwu wobec schizmy, a nie narzędziem dialogu. Gdyby Lament żyła dziś, jej zgromadzenie – według własnych statutów – miałoby obowiązek nauczać prawosławnych o prymacie Piotrowym i nieomylności papieskiej, a nie organizować wspólne modlitwy.
Portal ekai.pl bezkrytycznie powtarza modernistyczną narrację o „Apostołce jedności”, całkowicie pomijając fakt, że przedsoborowy Kościół potępiał zarówno schizmę wschodnią, jak i protestantyzm jako „sekty odłączone od jedynej owczarni Chrystusowej” (Sobór Laterański IV, kanon 1).
Teologiczne sprzeczności
Najjaskrawszą herezją prezentowaną w artykule jest stwierdzenie, jakoby działalność Lament realizowała „Chrystusową prośbę: «aby byli jedno»” (J 17,21). To ewidentne nadużycie Pisma Świętego. Chrystus modlił się o jedność swoich uczniów w prawdzie („uświęć ich w prawdzie”), a nie o dialog między prawowiernymi a heretykami.
Tymczasem zgromadzenie sióstr misjonarek – według własnej strony internetowej – prowadzi „ekumeniczne rekolekcje” i uczestniczy w międzywyznaniowych modlitwach. To dokładnie ten rodzaj relatywizmu, który potępił Pius XI, pisząc: „Kościół Chrystusowy jest jeden, jak jeden jest Chrystus. […] Nie wolno zatem katolikom brać udziału w zebraniach niekatolickich” (Mortalium animos).
Konsekwencje doktrynalne
Kult Bolesławy Lament stanowi klasyczny przykład posoborowej strategii tworzenia „świętych na zamówienie” dla legitymizacji rewolucji. Jej rzekome „cuda” i „heroiczność cnót” nie były badane według tradycyjnych norm kanonizacyjnych wymagających m.in. nil obstat ze strony Promotora Wiary („diabła adwokata”).
Co więcej, sama idea „ekumenicznej świętości” przeczy definicji świętości jako heroiczności cnót teologalnych (Katechizm św. Piusa X). Świętym jest ten, kto umiera w stanie łaski uświęcającej, dochowując wierności całemu depozytowi wiary – a nie ten, kto „zbliża” katolicyzm do herezji.
Zamiast zakończenia
Przedstawiona przez portal ekai.pl hagiografia Bolesławy Lament to manifest teologicznego bankructwa posoborowej sekty. Zamiast głosić prawdę o konieczności powrotu odłączonych braci do Kościoła, promuje się herezję równości wszystkich wyznań. Zamiast czcić prawdziwych męczenników wiary jak św. Jozafata Kuncewicza – wynosi się na ołtarze agentów ekumenicznej destrukcji.
Tymczasem prawdziwe światło w czasach mroku dają nam słowa Chrystusa: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza” (Łk 11,23). Każda forma dialogu ze schizmą czy herezą jest rozpraszaniem owczarni – i jako taka nie może stanowić drogi do świętości.
Za artykułem:
30 stycznia 2026 | 05:04Abp Guzdek: Bł. Bolesława Lament – światłem w czasach mroku (ekai.pl)
Data artykułu: 30.01.2026








