Mordercze żądze lewicowego aktywizmu: Bibliotekarka na celowniku sprawiedliwości za wezwanie do zabójstwa Trumpa

Podziel się tym:

„Surely a sn!per [sniper] with a terminal illness can’t be big ask out of 343 million” – miała napisać Morgan L. Morrow, 39-letnia bibliotekarka z Ripley w Wirginii Zachodniej, publikując na TikToku wezwanie do zamachu na prezydenta USA Donalda Trumpa. Jak podaje lokalna policja, kobieta przyznała się do „celowego kierowania gróźb pod adresem Donalda J. Trumpa” z powodu „osobistych motywów”.

Demoniczna logika rewolucyjnej przemocy

„Ktokolwiek życzy bliźniemu śmierci, popełnia grzech śmiertelny” – przypominał św. Alfons Liguori w traktacie o Dekalogu. Tymczasem antykultura śmierci, która przejęła kontrolę nad instytucjami publicznymi, w tym bibliotekami, produkuje kolejne owoce zła. Przypadek Morrow to nie tylko akt jednostkowej nienawiści, lecz objaw duchowego bankructwa lewicowego aktywizmu, który odrzuciwszy Boże prawo, sięga po terroryzm jako narzędzie politycznej walki.

Komendant Ross Mellinger, choć słusznie potępił groźby, popełnił błąd typowy dla świeckiego humanizmu: ograniczył się do poziomu „krytyki rządu” i „niezgody”, nie wskazując na metafizyczne źródła zła. Tymczasem Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości: „Każdy, kto nienawidzi brata swego, jest zabójcą” (1 J 3,15 Wlg). Wezwanie do morderstwa, nawet wyrażone „sarkastycznie”, stanowi ciężki grzech przeciwko V przykazaniu i woła o pomstę do nieba.

Polityczne morderstwa jako owoc apostazji

Artykuł wspomina o wcześniejszych aktach lewicowego terroru: zamachu na Leo Johnsona w 2012 roku i zabójstwie Charliego Kirka. To nie przypadek, że obie zbrodnie powiązano z ruchami LGBT – środowiska te, odrzuciwszy naturalny porządek, stają się inkubatorami przemocy. Katechizm Piusa X definiuje rozwiązłość jako „grzech wołający o pomstę do nieba”, zaś współczesna sekularyzacja usuwa ostatnie hamulce moralne.

Organizacje jak Southern Poverty Law Center pełnią rolę duchowych podżegaczy, etykietując obrońców tradycyjnych wartości jako „nienawistników”. To klasyczna taktyka szatańska: odwracanie pojęć, gdzie dobro nazywa się złem, a zło dobrem (Iz 5,20). W efekcie mordercy jak Floyd Corkins czy Tyler Robinson czują się „moralnie usprawiedliwieni”, dokonując zbrodni w imię „walki z faszyzmem”.

Biblioteki jako przyczółki antykultury

Oświadczenie Jackson County Public Library, które „zdystansowało się” od czynu pracownicy, to frazes pozbawiony znaczenia. Instytucje te od dekad promują antychrześcijańską propagandę pod płaszczykiem „tolerancji”. Wystarczy przypomnieć, że amerykańskie biblioteki:

  • Organizują „drag queen story hours” dla dzieci
  • Promują literaturę demoralizującą młodzież
  • Cenzurują klasyczne dzieła chrześcijańskie jako „niepoprawne”

Nic dziwnego, że w takim środowisku kwitnie nienawiść do wszystkiego, co reprezentuje Trump: obrony życia nienarodzonych, tradycyjnej rodziny i narodowej suwerenności.

Bezsilność systemu wobec duchowych przyczyn zła

Choć władze słusznie ścigają Morrow za groźby terrorystyczne, ich reakcja pozostaje dalece niewystarczająca. Współczesne państwo, odrzuciwszy królewską władzę Chrystusa, może jedynie „karać skutki, nie sięgając przyczyn”. Tymczasem jedynym antidotum na przemoc jest powrót do Bożego prawa i odnowa moralna społeczeństwa poprzez:

  1. Publiczne uznanie panowania Chrystusa Króla nad narodami
  2. Przywództwo państw podporządkowane prawu naturalnemu
  3. Karanie bluźnierstw i świętokradztw jako przestępstw przeciwko porządkowi publicznemu

Jak ostrzegał Pius XI w Quas Primas:

„Dopóki ludzie prywatnie i publicznie nie uznają nad sobą władzy królewskiej Chrystusa, (…) płomienie wzajemnej nienawiści i wewnętrznej niezgody (…) przyczyniają się do zagłady ludzi i państw”

Czas moralnego rozliczenia

Sprawa Morrow powinna stać się impulsem do głębokiej rewizji całego systemu edukacji i kultury, który produkuje takich duchowych mutantów. Katolicy nie mogą poprzestać na potępieniu jednostkowego czynu – muszą domagać się:

  • Usunięcia z bibliotek wszystkich materiałów promujących przemoc, rozwiązłość i antykatolicyzm
  • Przywództwa państwa, które publicznie oddaje cześć Bogu
  • Ustawowego zakazu propagowania ideologii sprzecznych z prawem naturalnym

Tylko odrzucając truciznę sekularyzmu możemy uzdrowić społeczeństwo. Jak przypominał św. Paweł: „Brońmi naszemi nie są cielesne, ale są mocne Bogiem” (2 Kor 10,4 Wlg). Czas najwyższy, by Ameryka znów stała się narodem pod Krzyżem, nie zaś areną szatańskich eksperymentów.


Za artykułem:
Librarian faces terrorism charge over post requesting someone kill Trump
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 29.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.