Portal Gość Niedzielny (30 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedź Wołodymyra Zełenskiego o tymczasowym wstrzymaniu rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Prezydent Ukrainy wskazuje na zmianę taktyki agresora – zamiast elektrowni, Rosjanie uderzają teraz w logistykę. Artykuł przedstawia sytuację jako wyłącznie techniczno-militarny problem, całkowicie pomijając katolicką wykładnię wojny sprawiedliwej i obowiązek potępienia moralnego zła.
Etyka wojny zredukowana do kalkulacji energetycznych
Relacja ogranicza się do suchych faktów operacyjnych: „Minionej nocy nie było uderzeń w obiekty energetyczne”, „wojska rosyjskie celują teraz w logistykę”, „w Charkowie wróg zastosował rakietę balistyczną”. Brak jakiejkolwiek analizy zgodnej z katolicką nauką o bellum iustum. Pius XII w przemówieniu z 1956 r. podkreślał, że każde użycie siły musi spełniać ścisłe warunki: słuszną przyczynę, właściwą intencję, proporcjonalność środków i szansę powodzenia. Tymczasem tekst przemilcza fakt, że rosyjska inwazja od początku była zbrodnią przeciwko prawu narodów, wedle nauczania Leona XIII w Immortale Dei.
„Liczymy na to, że (te) ustalenia będą realizowane. Działania deeskalacyjne sprzyjają realnemu postępowi w kierunku zakończenia wojny”
To zdanie Zełenskiego, przytoczone bez komentarza, demaskuje naturalistyczne podejście całej narracji. Pokój nie jest jedynie brakiem bombardowań, lecz – jak nauczał Pius XI w Ubi arcano Dei – owocem „ustanowienia Królestwa Chrystusowego w sercach jednostek, rodzin i państw”. Brak najmniejszej wzmianki o konieczności nawrócenia agresorów i zadośćuczynienia za krzywdy stanowi ciężkie zaniedbanie.
Świętokradztwo przemilczane
Artykuł wspomina incydent z 28 stycznia: „Po ataku dronami na Klasztor Zaśnięcia Matki Bożej w Odessie”, jednak traktuje go jako marginalny epizod. Tymczasem według Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kanon 2325), profanacja miejsc świętych stanowi świętokradztwo zagrożone ekskomuniką latae sententiae. Milczenie w tej sprawie to współudział w relatywizacji zła.
Większość tekstu koncentruje się na technicznych aspektach odbudowy infrastruktury: „bez ogrzewania wciąż pozostaje 378 bloków”, „poleciłem przeprowadzić stosowną kontrolę”. Gdy Pius XII w 1939 r. potępiał wojnę jako „nieobliczalny potok nieszczęść”, wskazywał równocześnie na jej duchowe konsekwencje – wzrost bluźnierstw, upadek moralności, zanik życia sakramentalnego. Żaden z tych wątków nie pojawia się w komentowanej relacji.
Polityka zastępująca moralność
Przywołanie słów Donalda Trumpa o „prośbie do Putina o wstrzymanie bombardowań” ukazuje niebezpieczną tendencję do utożsamiania dyplomatycznych układów z pokojem. Tymczasem św. Augustyn w Państwie Bożym (XIX, 12) ostrzegał: „Pokój niesprawiedliwych to nie pokój, lecz zmowa zbrodniarzy”. Brak tu katolickiego rozróżnienia między pax (pokojem Bożym) a tregua (tylko zawieszeniem broni).
Tekst operuje wyłącznie językiem świeckiej geopolityki: „deeskalacja”, „logistyka”, „magazyny cywilnej produkcji”. Zabrakło fundamentalnego pytania postawionego przez Piusa XII w radiowym orędziu z 1941 r.: „Czy zwycięstwo ma polegać na zmiażdżeniu przeciwnika materialną przewagą, czy też na przekonaniu go prawem i sprawiedliwością?”
Naiwność wobec źródeł zła
Stwierdzenie Zełenskiego: „Dziękuję wszystkim, którzy pomagają!” przywołane bez kontekstu, sugeruje fałszywą ekumenię pomocy militarnej. Według encykliki Mortalium animos Piusa XI, współpraca z niewierzącymi w sprawach doczesnych wymaga ścisłego rozgraniczenia od wspólnoty religijnej. Tymczasem tekst nie wspomina o duchowym niebezpieczeństwie sojuszy z państwami promującymi aborcję czy gender.
Ostatnie zdanie: „Chwała Ukrainie!” – będące jawnym przejawem nacjonalistycznej idolatrii – przytoczone zostało bez żadnego komentarza. Kościół zawsze potępiał kult narodu sprzeczny z uniwersalizmem Królestwa Chrystusowego, o czym przypominał Pius XI w Quas Primas: „Państwa nie mogą odmawiać publicznej czci i posłuszeństwa Chrystusowi-Królowi”.
Artykuł Gościa Niedzielnego stanowi smutny przykład redukcji katolickiego dziennikarstwa do roli notariusza świeckich wydarzeń. Gdy świat płonie ogniem wojny, potrzebujemy nie technicznych raportów, lecz prorockiego wołania: „Nie ma pokoju bez powrotu do Prawa Bożego!” (Ps 119,165 Wlg). Każdy konflikt jest konsekwencją odejścia narodów od społecznego panowania Chrystusa Króla – i tylko uznanie tej prawdy może przynieść trwały pokój.
Za artykułem:
Zełenski: ostatniej nocy Rosja nie atakowała naszych obiektów energetycznych (gosc.pl)
Data artykułu: 30.01.2026








