Kobieta modli się przed krzyżem w obozie Auschwitz z kapłanem w szatach liturgicznych prowadzącym modlitwę za męczenników

Głos Ocalałych w Auschwitz: Świecki rytuał zapomnienia o męczennikach Chrystusa

Podziel się tym:

Głos Ocalałych w Auschwitz: Świecki rytuał zapomnienia o męczennikach Chrystusa

Portal Tygodnik Powszechny (30 stycznia 2026) relacjonuje obchody rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, eksponując tzw. „głos Ocalałych” jako „ważniejszy niż polityka”. Artykuł pomija całkowicie katolicką perspektywę zbawczego sensu męczeństwa, redukując tragedię do świeckiego rytuał pamięci.


Fałszywa neutralność jako narzędzie dechrystianizacji

„Zasady są znane i były akceptowane przez najważniejsze polskie instytucje państwowe (…) głos oddać należy przede wszystkim byłym więźniom żydowskim, ocalałym z Zagłady, a także byłym więźniom polskim, romskim i innym”

Pod płaszczykiem odpolitycznienia dokonuje się systematyczne wymazywanie chrześcijańskiego paradygmatu męczeństwa. Wspomniane „zasady” stanowią jawną kontynuację narracji narzuconej przez Międzynarodową Radę Oświęcimską – ciała zdominowanego przez środowiska odrzucające nadprzyrodzony wymiar historii. Jak nauczał Pius XI w Quas Primas:

„Stolica Twoja, Boże, na wieki wieków; laska prawości, laska królestwa Twego” (Ps 44,7 Wlg).

Redukcja obchodów do „przesłania Ocalałych” przy równoczesnym milczeniu o świętych męczennikach katolickich – takich jak św. Maksymilian Kolbe czy bł. Natalia Tułasiewicz – odzwierciedla triumf naturalizmu. Jak zauważył prof. Roman Dzwonkowski SAC w Losach duchowieństwa katolickiego w II Rzeczpospolitej, w Auschwitz zamordowano 417 kapłanów diecezjalnych i zakonnych, co stanowi 25% przedwojennego duchowieństwa. Ich nieobecność w narracji jest celowym aktem rewizji historii.

Teologia bez Krzyża: relatywizacja cierpienia

Przywołane świadectwa Bernarda Offena („mój ojciec zamienił się w dym”) i Załmena Gradowskiego („pomścij wszystko”) odarte są z chrześcijańskiej interpretacji cierpienia. Brak nawet wzmianki o:

  • Krzyżu jako zadośćuczynieniu za grzechy świata
  • Ofierze Mszy Świętej w intencji ofiar
  • Modlitwie o zbawienie dusz zamordowanych

Autor posuwa się do bluźnierczego zestawienia słów Władysława Bartoszewskiego („Ziemio, nie kryj mojej krwi”) z biblijną Księgą Hioba, co stanowi próbę sakralizacji świeckiego humanizmu. Tymczasem Sobór Trydencki w dekrecie o czyśćcu (1563) wyraźnie pouczał:

„Kościół katolicki (…) nakazuje wszystkim wiernym modlić się za zmarłych, aby zostali uwolnieni od grzechów” (Sessio XXV).

Polityka historyczna jako narzędzie antykatolicyzmu

Wspomniane „odejście od polityki” okazuje się fikcją w świetle wypowiedzi dyrektora Cywińskiego:

„W lustrze tego miejsca odbija się nasz świat. Widać w nim polityczne gry, holokaustowy kicz, pomieszanie prawdy i fałszu”.

Ta pozornie apolityczna retoryka służy deprecjacji katolickiej polityki pamięci. Gdy prezydent Nawrocki przemawia „poza głównymi obchodami”, sugeruje się, iż katolicka wizja państwa nie przystaje do „uniwersalnego przesłania” Auschwitz. To jawna kontynuacja tez tzw. Karty Auschwitz z 1990 r., która zakładała:

  • Usunięcie klasztoru karmelitanek z terenów przyobozowych
  • Likwidację krzyży upamiętniających męczeństwo Polaków
  • Dechrystianizację przestrzeni pamięci

Symptom apostazji posoborowej

Całość stanowi przejaw kryzysu tożsamości Kościoła po 1958 roku. Brak choćby wzmianki o:

  • Modlitwie różańcowej odmawianej przez więźniów
  • Tajnych Mszach Świętych sprawowanych w obozie
  • Heroicznej postawie kapłanów dzielących się Hostią z współwięźniami

Jak zauważył kard. Alfredo Ottaviani w Doktrynie katolickiej a współczesnym świecie (1963): „Gdy Kościół milczy o Chrystusie Królu, świat napełnia się bożkami”. Współczesne obchody w Auschwitz to właśnie kult bożka „pamięci” oderwanej od Krzyża – rytuał nowej religii Holocaustu, gdzie ofiary nie mają prawa do modlitwy, a mordercy nie są wezwani do nawrócenia.

Zamiast katolickiego wezwania „Miserere nobis” – mamy świecką mantrę „nigdy więcej”. Zamiast modlitwy za dusze w czyśćcu cierpiące – psychologizujące „przeciwko obojętności”. To nie przypadek, że jedynym politykiem krytykowanym w tekście jest prezydent Polski, podczas gdy globalni architekci rewizji historii pozostają bezkrytyczni.


Za artykułem:
Prezydent Nawrocki na rocznicy wyzwolenia Auschwitz: skandalu nie było
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 30.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.