Scena sądowa przedstawiająca proces ks. Michała Olszewskiego z perspektywy sede vacante

Sądowa farsa jako symptom głębszej apostazji posoborowych struktur

Podziel się tym:

Portal Opoka.org.pl (29 stycznia 2026) relacjonuje przebieg procesu przeciwko ks. Michałowi Olszewskiemu, gdzie mecenas Krzysztof Wąsowski otwarcie stwierdza: „wyrok jest już wydany”. Doniesienia ujawniają patologie pseudowymiaru sprawiedliwości w strukturach okupujących Polskę, gdzie sędzia Justyna Koska-Janusz blokuje wnioski obrony, zmuszając adwokatów do złożenia wniosku o jej wyłączenie. Cała sprawa funduszu sprawiedliwości odsłania mechanizmy typowe dla parodii procesowej, gdzie pozory praworządności maskują polityczne rozgrywki.


Faktograficzna demaskacja sądowej iluzji

Przedstawiona relacja ukazuje szereg naruszeń proceduralnych: od arbitralnego odrzucania wniosków obrony po absurdalne uzasadnienie utrzymania zakazu kontaktów między oskarżonymi. Cyniczna uwaga sędzi, że „na sali mogą sobie nawet grypsować”, stanowi jawny przejaw degradacji autorytetu wymiaru sprawiedliwości. Mecenas Wąsowski trafnie diagnozuje sytuację: „Monty Python polskiego sądownictwa” – gdzie proces staje się teatralnym spektaklem mającą legitymizować z góry zaplanowany werdykt.

Językowa mimikra praworządności

Retoryka użyta w artykule zdradza typową dla mediów neo-kościoła pozorną neutralność. Określenia typu „ostre spięcie”, „manipulacje” czy „szokujące uwłaczanie godności” wprowadzają pozór obiektywizmu, podczas gdy brakuje fundamentalnego osądu moralnego. W tekście nie padają kluczowe pojęcia: sprawiedliwość zgodna z prawem naturalnym, nadużycie władzy czy prześladowanie za wiarę. To milczenie o nadprzyrodzonym wymiarze sprawiedliwości („Iustitia est constans et perpetua voluntas ius suum cuique tribuendi” – Ulpian) odsłnia naturalistyczne podstawy całego przedsięwzięcia.

Teologiczny bankructwo pseudo-kościelnych struktur

Proces ks. Olszewskiego obnaża całkowite zerwanie posoborowych instytucji z katolicką nauką o sprawiedliwości. Już Pius XI w encyklice Quas primas (1925) nauczał: „władcy i rządy mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać […] tym sposobem zakwitnie pokój i wewnętrzny porządek się ustali”. Tymczasem współczesne „sądy”, oderwane od Bożego prawa, stały się narzędziem politycznej zemsty, co potwierdza reakcja klubu PiS składającego zawiadomienie o „ustawianiu procesów”.

Brakuje tu fundamentalnego odniesienia do kanonu 2214 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, który stanowił: „Duchownych oskarżonych o przestępstwa sądzić może jedynie trybunał kościelny”. Dopuszczenie do osądzenia kapłana przez świecką instancję jest zdradą podstawowych zasad immunitetu kościelnego, o którym przypominał jeszcze Pius XII w Ad Apostolorum Principis (1958).

Symptomatyczna degradacja posoborowej rzeczywistości

Opisywana farsa sądowa nie jest odosobnionym incydentem, lecz koniecznym owocem apostazji Vaticanum II. Gdy w 1965 roku antypapież Paweł VI podpisał porozumienie z komunistycznym rządem, oddając duchownych pod jurysdykcję świeckich sądów, otworzono puszkę Pandory. Jak trafnie zauważył św. Pius X w Lamentabili sane (1907): „Kościół nie może się pogodzić z postępem nauk, który wymaga przekształcenia go w protestantyzm” – co właśnie obserwujemy w upodleniu wymiaru sprawiedliwości.

Milczenie hierarchów w tej sprawie (nawet tych udających tradycyjnych) potwierdza ich współudział w destrukcji. Gdyby żył abp Józef Bilczewski, nie zawahałby się ekskomunikować sędziów łamiących sprawiedliwość – dziś zaś „biskupi” ograniczają się do pobożnych życzeń, jeśli w ogóle.

Jedyna droga naprawy: powrót do sana doctrina

Rozwiązaniem nie jest „naprawa sądów” ani zmiana ekipy rządzącej, lecz radykalny powrót do Regnare Christum volumus!. Jak nauczał Pius XI: „Gdy państwa uznały nad sobą władzę Chrystusa, wówczas spłynęły na społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”. Dopóki narody nie podporządkują się publicznemu panowaniu Chrystusa Króla, dopóty sądy pozostaną narzędziem politycznego terroru, a kapłani – ofiarami systemowej nienawiści do Krzyża.

Sprawa ks. Olszewskiego niech będzie wezwaniem do opamiętania dla tych, którzy jeszcze łudzą się możliwością reformy neo-kościoła. Jedyną drogą jest powrót do niezmiennej doktryny, tradycyjnej liturgii i autentycznego Magisterium – poza strukturami zainfekowanymi duchem modernizmu.


Za artykułem:
„Wyrok jest już wydany” – obrońca ks. Michała Olszewskiego o procesie
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 30.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.