Portal LifeSiteNews (30 stycznia 2026) informuje o zatwierdzeniu przez Uniwersytet Notre Dame promocji Susan Ostermann – profesor nauk globalnych otwarcie popierającej aborcję – na stanowisko dyrektora Instytutu Azji i Studiów Azjatyckich. Ostermann określa prawa chroniące życie nienarodzonych jako „przemoc” i „nadużycie seksualne”, twierdząc, że „dostęp do aborcji uwalnia kobiety od przemocy wymuszonej ciąży i porodu”.
Faktograficzne zaprzeczenie katolickiej tożsamości
„Uczelnia katolicka” – jak określa się Notre Dame – w oficjalnym oświadczeniu dla National Catholic Register stwierdza, że Ostermann jest „doskonale przygotowana” do tworzenia „badawczych możliwości wpisujących się w misję katolickiej instytucji”. Wbrew oczywistym faktom, administracja uniwersytetu zapewnia, że decyzje liderów są „kierowane katolicką misją”, a przywiązanie do „świętości życia na każdym etapie pozostaje niezachwiane”.
„…dostęp do aborcji przedkłada i ceni wolność kobiet od doświadczania przemocy, nadużyć seksualnych i traumy poprzez wymuszoną ciążę i poród” – pisze Ostermann w jednym z artykułów dla „Salon”.
Ks. Wilson Miscamble, emerytowany profesor historii Notre Dame, ostro potępia tę decyzję jako „parodię”, wskazując na bezpośrednią kolizję z kanonem 1371 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., który nakłada ekskomunikę na tych, którzy popierają dzieciobójstwo. „Gdyby ta żałosna nominacja pozostała, pustka deklarowanego katolicyzmu Notre Dame zostanie boleśnie obnażona” – podkreśla duchowny.
Językowa transgresja jako symptom apostazji
Retoryka używana przez Ostermann i jej obrońców odsłania głęboki kryzys semantyczny neo-kościoła. Określenia takie jak „przymusowa ciąża” czy „aborcja wzmacniająca wolność” stanowią perwersję języka moralnego, gdzie morderstwo staje się „prawem człowieka”. Jak przypomina encyklika Quas primas Piusa XI: „Nie można zrozumieć pokoju między narodami bez uznania królewskiej władzy Chrystusa”. Tymczasem język „wolności wyboru” wprowadza herezję indywidualistycznego absolutyzmu, sprzeczną z Sociale Regnum Christi.
Administracja Notre Dame posługuje się przy tym typowo modernistycznym doublethinkiem: deklaruje przywiązanie do „godności osoby”, równocześnie gloryfikując tę, która tę godność depcze w zarodku. To klasyczny przykład „hermeneutyki ciągłości” w praktyce – pozorowania wierności przy faktycznej zdradzie.
Teologiczny wymiar skandalu
Nominacja Ostermann stanowi jawne pogwałcenie prawa kanonicznego i doktryny katolickiej. Kanon 1398 Kodeksu z 1983 r. (mimo swej nieważności z przyczyn sedewakantystycznych) nominalnie przewiduje ekskomunikę za aborcję. Tymczasem tu mamy do czynienia nie z biernym przyzwoleniem, ale z aktywną promocją zbrodniarza na stanowisko kierownicze.
„Kościół nie może pojednać się ze światem, dopóki świat nie wyrzeknie się swej nienawiści do Boga” – nauczał św. Pius X w liście apostolskim Notre Charge Apostolique.
Notre Dame od dawna systematycznie odrzuca katolicką tożsamość: honorowanie Obamy i Bidena, organizacja drag show, „miesiąca dumy” – to ogniwa tego samego łańcucha apostazji. Jak stwierdza Syllabus błędów Piusa IX (pkt 40): „Nauka Kościoła katolickiego jest wroga dobru i szczęściu społeczeństwa”. W rzeczywistości to właśnie odstępstwo od niej prowadzi do cywilizacyjnej degrengolady.
Symptomatologia modernistycznej choroby
Decyzja Notre Dame nie jest odosobnionym incydentem, ale manifestacją systemowego kryzysu struktury pretendującej do miana katolickiej. Już w 1970 r. pod rządami heretyka ks. Theodore’a Hesburgha uczelnia przyjęła dokument „Land O’ Lakes”, ogłaszając niezależność od Magisterium. Dziś obserwujemy finał tej rewolucji: pełną inkorporację zasad masońskiego humanitaryzmu.
Bill Dempsey trafnie wskazuje na analogię: „Notre Dame nie promowałaby białych suprematystów, bo uznałaby to za nieważne. Tu jednak pokazuje, że ochrona życia jest sprawą drugorzędną”. To potwierdza diagnozę Piusa XII: „Największym grzechem naszych czasów jest utrata poczucia grzechu”.
Instytucje takie jak Notre Dame stanowią dziś antykościół – strukturę okupującą katolicką nomenklaturę dla głoszenia ewangelii śmierci. Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili Sane, moderniści dążą do „chrystianizmu bezdogmatycznego, czyli szerokiego i liberalnego protestantyzmu”.
Za artykułem:
Notre Dame defends promoting radical pro-abortion professor who called pro-life laws ‘violence’ (lifesitenews.com)
Data artykułu: 30.01.2026








