Uroczysta katolicka uroczystość z "abp" Szewczukiem mówiącym o "przestrzeni stabilności" w wielkim sali z ołtarzem i krzyżem

Humanistyczne złudzenia „archipasterza” Szewczuka o „przestrzeni stabilności”

Podziel się tym:

Portal eKAI (1 lutego 2026) relacjonuje wystąpienie „arcybiskupa” Szewczuka podczas charytatywnej kolacji na rzecz Ukraińskiego Uniwersytetu „Katolickiego”. W przemówieniu pełnym modernistycznych frazesów „zwierzchnik” ukraińskich greko-„katolików” zredukował misję Kościoła do budowania „przestrzeni stabilności”, pomijając całkowicie nadprzyrodzony cel ewangelizacji i kultu prawdziwego Boga.


Naturalistyczne zawężenie misji Kościoła

„Arcybiskup” Szewczuk określa instytucję akademicką jako „przestrzeń stabilności”, gdzie „buduje się prawdziwe, głębokie relacje międzyludzkie”. To jawna redukcja nadprzyrodzonej misji Kościoła do poziomu socjotechniki. Jak przypomina Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] i wszystko jedno, czy jednostki, czy rodziny, czy państwa, gdyż ludzie w społeczeństwa zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki”. Tymczasem Szewczuk przemilcza obowiązek podporządkowania narodów Chrystusowi Królowi, zastępując go mglistym humanitaryzmem.

„Nasz uniwersytet to nie tylko kolejna instytucja akademicka. To przestrzeń stabilności” – „abp” Szewczuk

Wyznańcza obojętność („niezależnie od wyznania czy przynależności społeczno-politycznej”) stanowi jawne pogwałcenie kanonu 1351 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., zakazującego jakiejkolwiek współpracy z heretykami w sprawach religijnych. Już Leon XIII w Satis cognitum potępiał taki relatywizm: „Kościół zawsze uważał za swój obowiązek szerzyć wiarę katolicką ile tylko możności i jak tylko może, byle nie krzywdzić prawdy”.

Teologiczne bankructwo języka

Retoryka Szewczuka pełna jest semantyki rodem z ONZ-owskich agend: „kryzys stabilności”, „rozkład instytucji międzynarodowych”, „budowa fundamentów stabilności”. Brak tu jakiejkolwiek wzmianki o Regno Sociali Christi, grzechu pierworodnym czy konieczności nawrócenia. To dokładnie ten „laicyzm” i „zeświecczenie”, przeciwko którym Pius XI ustanowił święto Chrystusa Króla, pisząc: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] zburzone zostały fundamenty”.

Przytoczenie Mt 5,13-14 („sól ziemi”, „światło świata”) zostaje wypaczone w kierunku czysto horyzontalnym. „Arcybiskup” tłumaczy: „sól ziemi – to znaczy wy jesteście tymi, którzy nie pozwolą, aby ten świat się zepsuł”. Tymczasem św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (III, q.65 a.1) precyzuje: „Sól oznacza mądrość niebieską, która zachowuje od zepsucia grzechu”. Pominięcie wymiaru sakramentalnego i walki z grzechem demaskuje modernistyczne przesunięcie akcentów z salus animarum na utopijną budowę ziemskiego „porządku”.

Kryptomasoneria w działaniu

Opis wieczoru charytatywnego – „gromadzi czołowych liderów biznesu, polityków, osoby publiczne i przedstawicieli religii” – odsłania prawdziwy charakter przedsięwzięcia. To klasyczna realizacja masońskiego hasła „religia obywatelska”, potępionego w Syllabus Errorum (pkt 77-79). Pius IX stanowczo odrzucał: „W obecnym czasie nie jest rzeczą stosowną, aby religia katolicka była uważana za jedyną religię państwa” jako błąd.

Dodatkowo niepokoi „inspirowanie się Rewolucją Godności” – eufemizm dla majdanowego przewrotu z 2014 r., który obalił legalną władzę. Jak przypomina Syllabus (pkt 63): „Dopuszczalne jest odmówić posłuszeństwa władcom legalnym, a nawet się przeciw nim zbuntować” zostało potępione jako herezja.

Symptom całkowitej apostazji posoborowia

Całe wydarzenie stanowi modelowy przykład „Kościoła Nowego Adwentu” opisany w Lamentabili (pkt 52-54): „Chrystus nie zamierzał założyć Kościoła jako społeczności trwającej na ziemi przez wieki”. Skandaliczne zestawienie „służby Bogu i Ukrainie” dowodzi bałwochwalczego pomieszania porządku nadprzyrodzonego z politycznym nacjonalizmem.

„Metropolita” Gudziak przekracza wszelkie granice, obwieszczając: „Zwycięstwo narodu ukraińskiego jest bliskie! Imperium rosyjskie […] upadnie”. To czysto millenarystyczna herezja, gdyż – jak uczy Katechizm Rzymski – „Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata (J 18,36), a walka z mocami ciemności trwać będzie aż do skończenia świata” (I, 1, 5).

W obliczu takich jawnych odstępstw jedyną właściwą reakcją jest przypomnienie słów Piusa X z Pascendi: „Moderniści są wrogami Kościoła, nie mniejszymi od samych protestantów”. Prawdziwy katolik winien odrzucić te „przestrzenie stabilności” jako sidła antychrysta i szukać schronienia jedynie w niezmiennej Wierze, Mszy Trydenckiej i autentycznym Magisterium sprzed 1958 roku.


Za artykułem:
01 lutego 2026 | 17:56Abp Szewczuk: Ukraiński Uniwersytet Katolicki to przestrzeń stabilności
  (ekai.pl)
Data artykułu: 01.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.