Uroczystość upamiętnienia rzekomego biskupa Feliksa Łukasza Lewińskiego w katedrze w Włodawie, z udziałem 'biskupów' Krzysztofa Wętkowskiego i Kazimierza Gurdy.

Iluzja pasterskiej sukcesji: krytyka pamięci o „biskupie” Lewińskim

Podziel się tym:

Iluzja pasterskiej sukcesji: krytyka pamięci o „biskupie” Lewińskim

Portal eKAI (1 lutego 2026) relacjonuje uroczystości we włocławskiej katedrze, mających upamiętnić Feliksa Łukasza Lewińskiego – postać wskazaną przez carski reżim na zarządcę struktur religijnych na Podlasiu. Ceremonii przewodniczyli „biskupi” Krzysztof Wętkowski i Kazimierz Gurda, celebrując rzekome dziedzictwo „pasterza”, którego nominacja stanowiła jawną kapitulację przed władzą zaborcy.


Fikcja legalności w służbie carskiego despotyzmu

Opisana ceremonia opiera się na fundamentalnym fałszu historyczno-kanonicznym. Lewiński, „mianowany” w 1818 roku przez cara Aleksandra I na „biskupa janowskiego”, przyjął jurysdykcję z rąk wroga Kościoła. Jak przypomina Sobór Trydencki (Sess. XXIII, cap. 2), nominacje biskupie są „wyłącznym przywilejem Stolicy Apostolskiej”. Dekret Świętego Oficjum z 21 listopada 1821 roku potępia wszelkie nominacje dokonane przez władze świeckie jako nieważne i świętokradcze. Tymczasem artykuł przemilcza tę zdradę, gloryfikując kolaboranta jako „budowniczego struktur”.

„Car nie dawał mu możliwości zamieszkania w stolicy diecezji – biskup Lewiński zakupił majątek w Zakrzu, skąd dojeżdżał do Janowa Podlaskiego”

Ten fragment demaskuje prawdziwy charakter „posługi” – była to administracja na usługach zaborcy, nie zaś pasterzowanie wiernym. Lex Orandis stoi w jaskrawej sprzeczności z takim kompromisem: żaden kapłan nie może sprawować jurysdykcji w strukturach uznających zwierzchność heretyckiej władzy (Pius VI, Const. „Auctorem Fidei”).

Teologiczny bankructw posoborowej hagiografii

Homilia „biskupa” Gurdy obnaża modernistyczną redukcję misji Kościoła do działalności społecznej. Wychwalanie „szpitala Domu św. Józefa” i prezesury „Towarzystwa Dobroczynności” przy całkowitym przemilczeniu walki o czystość wiary to klasyczny przejaw apostazji. Św. Pius X w „Pascendi Dominici gregis” (1907) potępił taką postawę jako „przekładanie naturalnych cnót nad nadprzyrodzone”.

Język artykułu zdradza rewolucyjną zmianę paradygmatu: określenia jak „pasterz”, „hierarcha” czy „posługa” służą zamazaniu różnicy między prawowitymi biskupami a urzędnikami sekty posoborowej. Brak jakiejkolwiek wzmianki o wierności dogmatom (np. potępieniu gallikanizmu, który Legiści carskiej Rosji wyznawali) czy obronie jedności z prawdziwym Papieżem (wówczas Pius VII) świadczy o „teologicznej ślepocie” autorów.

Sakralizacja zdrady: serce w służbie synkretyzmu

Kult „serca biskupa” w Janowie Podlaskim to jawny przejaw sentymentalnego bałwochwalstwa. Kościół katolicki dopuszcza kult relikwii jedynie w kontekście potwierdzonych świętych (Kodeks Prawa Kanonicznego 1917, kan. 1281-1289). Tymczasem próba uczynienia z kolaboranta obiektu czci stanowi profanację pojęcia świętości. Obrzęd „pobłogosławienia tablicy” przez modernistów to akt czysto magiczny, pozbawiony teologicznego znaczenia.

Współczesna „diecezja siedlecka” (funkcjonująca w strukturach okupujących Watykan) wykorzystuje postać Lewińskiego do stworzenia iluzji historycznej ciągłości. Jak trafnie zauważył Marcel Lefebvre (choć sam pozostający w błędzie co do sedewakantyzmu): „Moderniści potrzebują fałszywych korzeni, by legitymizować swoją rewolucję”.

Symptom głębszej gangreny

Organizacja uroczystości z udziałem „Akcji Katolickiej” i „Bractwa Strażników Kościoła” ukazuje patologiczną symbiozę między posoborowymi strukturami a świeckim aktywizmem. Grupy te, pozbawione nadprzyrodzonej perspektywy, redukują katolicyzm do społecznego aktywizmu – dokładnie jak przewidywał Pius XI w „Quas Primas” (1925): „Gdy usunięto Chrystusa Króla, miejsce Bożych przykazań zajęła filantropijna nijakość”.

Milczenie o najważniejszym – stanie łaski „biskupa”, jego wierności „Depozytowi Wiary”, zwalczaniu herezji czy obronie praw Stolicy Apostolskiej – świadczy, że mamy do czynienia z kolejnym etapem budowy anty-Kościoła. Jak ostrzegł św. Pius X: „Moderniści nie zwalczają dogmatów – po prostu udają, że ich nie ma” („Lamentabili Sane”).

Tymczasem katolicy trwający przy integralnej wierze powinni odrzucić tę farsę. Prawdziwym dziedzictwem są męczennicy, którzy w czasach zaborów odmawiali kolaboracji – jak bł. Zygmunt Szczęsny Feliński, wygnany przez cara za wierność Papieżowi. To ich świadectwo, nie zaś kompromisy zdrajców, stanowi światło w obecnych czasach apostazji.


Za artykułem:
włocławek Włocławek: upamiętnienie biskupa Feliksa Łukasza Lewińskiego
  (ekai.pl)
Data artykułu: 01.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.