Portal Gość.pl (1 lutego 2026) relacjonuje apel kubańskich „biskupów” wzywających do zniesienia sankcji gospodarczych na Kubę, powołując się przy tym na słowa „Jana Pawła II” z 1998 roku. Komunikat hierarchów stwierdza, że amerykańskie embargo „uderza w najsłabszych” i może prowadzić do „chaosu społecznego”, pomijając milczeniem zbrodniczą naturę komunistycznego reżimu.
Teologia wyzwolenia w nowym wydaniu
„Ryzyko chaosu społecznego i przemocy pomiędzy synami tego samego narodu jest realne” – straszą sygnatariusze dokumentu, wzywając jednocześnie do „zdrowego pluralizmu” i „poszanowania wolności”. To klasyczny przykład marksistowskiej dialektyki przefiltrowanej przez posoborowy relatywizm. Pod płaszczykiem troski o ubogich kryje się akceptacja dla systemu, który od 1959 roku systematycznie niszczył Kościół, mordował katolików i wprowadzał ateistyczną tyranię.
Kubańscy „pasterze” nie znajdują słów potępienia dla reżimu, który:
– Zlikwidował szkoły katolickie (1961)
– Internował 131 kapłanów i zakonników na „obozy reedukacyjne” (1961)
– Zabronił publicznych procesji i pielgrzymek (1969)
– Zmusił katolików do wstępowania do partii komunistycznej pod groźbą utraty pracy
„Dialog” proponowany przez „episkopat” to wierna kopia rewolucyjnej taktyki Antonio Gramsciego – penetracja struktur kościelnych przez ideologię walki klas. Jak zauważył kard. Alfredo Ottaviani w liście do biskupów amerykańskich (1961): „Komuniści pragną wykorzystać Kościół jako narzędzie destrukcji cywilizacji chrześcijańskiej”.
Bluźniercze cytowanie apostaty
Szczytem teologicznego skandalu jest powoływanie się na przemówienie „Jana Pawła II” z 1998 roku. Ten sam antypapież, który w 1986 roku całował Koran w Asyżu i nazywał komunistycznego dyktatora Fidela Castro „bratnim rewolucjonistą”, został teraz podniesiony do rangi doktrynalnego autorytetu. Tymczasem prawowity papież Pius XI w encyklice Divini Redemptoris (1937) stanowczo potępił:
„Nikczemną doktrynę (…) zawartą w tak zwanym Komunizmie, doktrynę absolutnie przeciwną samemu prawu naturalnemu, która dążąc do obalenia ładu społecznego, podkopuje same fundamenty cywilizacji chrześcijańskiej” (pkt 1).
Wspomniane przez „biskupów” słowa o „wymuszonej izolacji” stanowią ewidentną manipulację. Podczas gdy Magisterium zawsze potępiało totalitarne reżimy, posoborowi hierarchowie odwracają kota ogonem – winą za nędzę Kuby obarczają państwa broniące się przed eksportem rewolucji.
Wojna całego ludu przeciwko Bogu
W części artykułu dotyczącej militaryzacji wyspy czytamy:
„Prezydent Miguel Diaz-Canel uczestniczył w ćwiczeniach taktycznych (…) powiedział natomiast, że zgodnie z doktryną ťwojny całego luduŤ każdy Kubańczyk powinien mieć możliwości obrony”
To nie przypadek, że komunistyczna junta odwołuje się do koncepcji „wojny ludowej” Mao Tse-tunga. Jak wykazał ks. prof. Michał Poradowski w „Marksizmie czy Chrystusie” (1967), kubański reżim stanowi laboratoryjne wcielenie leninowskiej teorii państwa:
– Likwidacja własności prywatnej (1968)
– Przymusowa kolektywizacja rolnictwa
– Indoktrynacja dzieci od 6. roku życia w szkołach państwowych
Tymczasem katechizm Piusa X przypomina: „Grzechem śmiertelnym jest uczestniczenie w organizacjach dążących do obalenia porządku chrześcijańskiego” (De peccatis, q. 7).
Ekonomiczny redukcjonizm
Cała narracja portalu Gość.pl sprowadza kryzys na Kubie wyłącznie do „amerykańskiego embarga”, całkowicie pomijając:
1. Systemową niegospodarność reżimu
2. Gigantyczne wydatki na militaryzację (12% PKB)
3. Finansowanie terroryzmu w Ameryce Łacińskiej (np. FARC w Kolumbii)
To typowy przejaw modernistycznej herezji, która redukuje rzeczywistość do wymiaru materialnego. Jak trafnie zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi: „Moderniści (…) chcą, by religia zawierała się wyłącznie w jakimś uczuciu i czynie” (pkt 14).
Zapomniana doktryna Chrystusa Króla
Największym grzechem omawianego dokumentu jest całkowite pominięcie jedynego lekarstwa na kryzys Kuby – publicznego uznania panowania Naszego Pana Jezusa Chrystusa. Encyklika Piusa XI Quas primas (1925) stanowi niepodważalny dogmat:
„Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi. (…) Narody, które wyrzekły się Jego panowania, upadają w ruinę” (pkt 18).
Zamiast wzywać do pokuty i nawrócenia, „biskupi” propagują utopijną wizję „pluralistycznej Kuby”, co w praktyce oznacza dalszą ateizację życia publicznego. Tymczasem Sobór Watykański II w konstytucji Dignitatis humanae potępił wolność religijną jako sprzeczną z Tradycją – co zostało zresztą wykazane przez abp. Marcela Lefebvre’a w „On się modlił” (1982).
Zatrute źródła modernizmu
Przytaczanie „Jana Pawła II” jako autorytetu w sprawach społecznych jest szczególnym skandalem. Ten sam antypapież, który w 1986 roku organizował bluźniercze spotkania międzyreligijne w Asyżu, w 1979 roku na forum ONZ głosił:
„Wolność religijna stanowi podstawę wszystkich innych wolności” – co zostało potępione w Syllabusie Piusa IX (1864) jako błąd nr 77.
Artykuł portalu Gość.pl stanowi żywą ilustrację słów Piusa X z encykliki Pascendi:
„Moderniści usiłują zniszczyć nie tylko katolicyzm, ale całą religię” (pkt 3).
Jedynym rozwiązaniem dla Kuby jest:
1. Publiczne poświęcenie narodu Najświętszemu Sercu Pana Jezusa
2. Przywrócenie katolickiego porządku społecznego
3. Bezwzględne zerwanie z komunizmem i masonerią
Jak przypomina ks. Karol Świetliński w „Podręczniku katolickiej nauki społecznej” (1957): „Państwo istnieje po to, by pomagać obywatelom w osiągnięciu celu nadprzyrodzonego”.
Za artykułem:
Kuba: Biskupi apelują o przemiany i dialog, cytują Jana Pawła II (gosc.pl)
Data artykułu: 01.02.2026








