Portal eKAI (1 lutego 2026) relacjonuje wystosowane przez „biskupów” Kuby przesłanie wyrażające zaniepokojenie sytuacją na wyspie w kontekście amerykańskich sankcji na dostawy ropy. Dokument pełen jest retoryki „dialogu” i „poszanowania godności”, całkowicie pomijając rzeczywiste źródło problemów – trwającą od 1959 roku komunistyczną tyranię.
Milczenie wobec czerwonego terroru
W całym tekście nie znajdziemy ani jednego zdania potępienia reżimu komunistycznego odpowiedzialnego za dekady prześladowań Kościoła, mordów politycznych i systematycznego niszczenia życia religijnego. Zamiast tego czytamy o „głębokim zaniepokojeniu pogarszającą się sytuacją społeczną”, jakby ta sytuacja była wynikiem przypadku lub „zewnętrznych sankcji”, a nie konsekwencją marksistowskiej ideologii.
„niepokój i rozpacz się nasiliły […] Ryzyko chaosu społecznego i przemocy między dziećmi jednego narodu jest realne”
To zdanie doskonale ilustruje strategiczne odwrócenie ról typowe dla teologii wyzwolenia: prawdziwymi oprawcami przedstawia się tych, którzy próbują powstrzymać eksport rewolucji, zaś prawdziwych katów – reżim Castro – przemilcza się lub wręcz usprawiedliwia.
Naturalistyczna redukcja misji Kościoła
Najbardziej uderzająca jest całkowita dezercja z nadprzyrodzonej perspektywy. W dokumencie nie ma żadnego odniesienia do:
- Grzechu jako źródła wszystkich kryzysów
- Potrzeby nawrócenia i pokuty
- Kultu publicznego należnego Chrystusowi Królowi
- Odpowiedzialności władz za prześladowanie wiary
Zamiast tego mamy do czynienia z czysto naturalistycznym humanitaryzmem, gdzie Kościół redukuje się do organizacji charytatywnej. Biskupi piszą o „towarzyszeniu narodowi kubańskiemu poprzez modlitwę”, ale jednocześnie głoszą:
„godność i wolność osób żyjących na wyspie nie mogą być uzależnione od konfliktów zewnętrznych”
co jest jawnym negowaniem nauki Piusa XI z Quas primas: „Nie będzie pokoju wśród narodów, dopóki nie zapanuje Chrystus Król”.
Fałszywe autorytety i masońska retoryka
Dokument powołuje się na dwóch głównych „autorytetów”:
- „Świętego” Jana Pawła II – heretyka promującego apostazję w Asyżu
- Antypapieża Leona XIV – kontynuatora rewolucji soborowej
Szczególnie ohydne jest wykorzystanie słów „świętego” Jana Pawła II o „otwarciu świata na Kubę”, które w rzeczywistości służyły legitymizacji komunistycznej dyktatury. Co więcej, końcowe wezwanie do „rozumu i zdrowego rozsądku” to klasyczna masońska paremia, całkowicie obca katolickiej nauce o prymacie łaski i objawienia.
Teologia wyzwolenia w nowym opakowaniu
Cała retoryka dokumentu stanowi współczesną wersję potępionej teologii wyzwolenia:
| Element teologii wyzwolenia | Analogia w dokumencie |
|---|---|
| Rewolucja jako „wyzwolenie” | Żądanie zniesienia sankcji jako „droga do pokoju” |
| Dialektyka marksistowska | Przedstawianie konfliktu jako walki „ludu” z „imperializmem” |
| Redukcja Ewangelii do polityki | Pomijanie grzechu pierworodnego na rzecz „dialogu” |
Kryzys sakramentalny i apostazja hierarchów
Najtragiczniejszym aspektem tej sytuacji jest milczenie o rzeczywistym stanie Kościoła na Kubie:
- Czy ci „biskupi” posiadają ważne święcenia?
- Czy sprawują prawdziwą Mszę Świętą?
- Czy nauczają integralnej doktryny katolickiej?
W świetle Lamentabili sane exitu Piusa X należy uznać, że dokument ten stanowi jawną apostazję poprzez:
- Zaprzeczenie społecznego panowania Chrystusa Króla
- Relatywizację odpowiedzialności reżimu komunistycznego
- Promowanie fałszywego ekumenizmu z marksizmem
Jedynym prawowitym stanowiskiem pozostaje ostrzeżenie św. Piusa X: „Komunizm to śmiertelny wróg Chrystusa i cywilizacji chrześcijańskiej”. Dopóki „hierarchowie” nie odrzucą tej herezji, ich słowa są jedynie opium dla mas, prowadzącym duszę do wiecznej zatraty.
Za artykułem:
01 lutego 2026 | 15:08Biskupi Kuby: ryzyko chaosu i przemocy z powodu wstrzymania dostaw ropy (ekai.pl)
Data artykułu: 01.02.2026








