Wystąpienie kardynała Hollericha w Katedrze Cesarskiej we Frankfurcie nad Menem podczas mszy

Neokościelna propaganda „praw człowieka” zastępuje Królestwo Chrystusowe

Podziel się tym:

Portal eKAI (1 lutego 2026) relacjonuje wystąpienie „kardynała” Jeana-Claude’a Hollericha podczas „Mszy św.” w Katedrze Cesarskiej we Frankfurcie nad Menem. Luksemburski purpurat sekty posoborowej wezwał do obrony „prawa międzynarodowego”, stwierdzając, że „żadne państwo na świecie nie jest ważniejsze niż jakikolwiek inny kraj”. Nawiązując do agresji Rosji na Ukrainę i działań USA przeciwko Wenezueli, stwierdził: „istnieje prawo międzynarodowe, które stoi na straży sprawiedliwości we współistnaniu narodów”. Całe wystąpienie stanowi jaskrawą ilustrację całkowitego zerwania neo-kościoła z katolicką doktryną o społecznej władzy Chrystusa Króla.


Redukcja misji Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu

„Żadne państwo na świecie nie jest `ważniejsze` niż jakikolwiek inny kraj”

To zdanie, wyrwane z kontekstu Magisterium, demaskuje fundamentalny błąd modernizmu: relatywizację porządku nadprzyrodzonego na rzecz świeckiego egalitaryzmu. Gdy Pius XI w encyklice Quas primas nauczał, że „królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi” i że „narody błędnie sądzą, że mogą się obejść bez Boga”, wskazywał na Chrystusa jako jedyne źródło prawdziwego pokoju. Tymczasem Hollerich, niczym funkcjonariusz ONZ, redukuje misję Kościoła do lansowania masonerycznej koncepcji „równości państw”.

Zamach na królewską godność Chrystusa

Najcięższą winą tego wystąpienia jest całkowite przemilczenie władzy Chrystusa Króla nad narodami. Gdy „pseudo-kardynał” mówi o „prawie międzynarodowym” jako gwarancie sprawiedliwości, dokonuje jawnej apostazji od naucania papieży. Przecież Leon XIII w Immortale Dei stanowczo potępił „błądzących, którzy śmią podporządkować władzę Kościoła władzy świeckiej”, zaś Pius IX w Syllabusie potępił zdanie: „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (pkt 55).

„Porządek polityczny musi dbać o dobro wszystkich”

To zdanie, oderwane od kontekstu katolickiej nauki o bonum commune, stanowi czczy frazes. Jak przypominał św. Augustyn: „Państwo pozbawione sprawiedliwości jest tylko wielką bandą rozbójników”. Prawdziwe dobro wspólne możliwe jest jedynie pod panowaniem Chrystusa, o czym Pius XI pisał: „Jeśliby ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa” (Quas primas).

Herezja uniwersalizmu w służbie globalizmu

Retoryka Hollericha tchnie modernistycznym uniwersalizmem:

„Wszyscy ludzie są stworzeni przez Boga (…) każdy człowiek jest ostatecznie bratem lub siostrą we wspólnocie międzynarodowej”

To ewidentne nawiązanie do tez potępionych w Syllabusie błędów, gdzie Pius IX potępił pogląd, że „każdy człowiek jest wolny w przyjmowaniu i wyznawaniu tej religii, którą uzna za prawdziwą” (pkt 15) oraz że „dobra nadzieja winna być pokładana w zbawieniu wiecznym wszystkich tych, którzy wcale nie są w prawdziwym Kościele Chrystusa” (pkt 17). Tymczasem Pismo Święte jednoznacznie stwierdza: „Kto wierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie wierzy, będzie potępiony” (Mk 16,16).

Ceremonialny synkretyzm jako parodia katolickiej liturgii

Opis „pontyfikalnej Mszy św.” z udziałem „przedstawicieli zakonów rycerskich w okazałych szatach” demaskuje prawdziwy charakter tego zgromadzenia. To nie jest katolicka liturgia, lecz teatralna inscenizacja służąca promocji europejskiego federalizmu. Gdy św. Pius X potępiał modernizm w Lamentabili sane, wskazywał właśnie na takie „mieszanie porządków duchowego i świeckiego” (pkt 54). Prawdziwy kult Karola Wielkiego – pogromcy herezji i obrońcy wiary – został zastąpiony heretycką adoracją świeckiego ładu konstytucyjnego.

Symptom apostazji hierarchów posoborowych

Wystąpienie Hollericha stanowi logiczną konsekwencję soborowej rewolucji. Gdy Paweł VI ogłosił, że „Kościół patrzy z uznaniem na dorobek współczesnej cywilizacji”, otworzył furtkę dla całkowitej sekularyzacji doktryny. Dziś obserwujemy efekt: hierarchowie neo-kościoła występują w roli lobbystów globalnego ładu, porzucając misję głoszenia Ewangelii wszystkim narodom (Mt 28,19). Jak trafnie zauważył arcybiskup Marcel Lefebvre: „Kościół nie może być sługą cywilizacji – on jest matką cywilizacji chrześcijańskiej”.

Tymczasem prawowity papież Pius XII przestrzegał: „Człowiek współczesny bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje autorytetu. Nie autorytetu bezprawia, ale autorytetu prawa, które jest wyrazem woli Bożej”. Dopóki Europa nie powróci do uznania królewskiej władzy Chrystusa, wszelkie rozmowy o „prawie międzynarodowym” będą jedynie zaklinaniem rzeczywistości przez bankrutów duchowych.


Za artykułem:
01 lutego 2026 | 16:04Kard. Hollerich wezwał do obrony prawa międzynarodowego
  (ekai.pl)
Data artykułu: 01.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.