Portal LifeSiteNews (31 stycznia 2026) relacjonuje dyskusję uczonych katolickich, którzy wykazali sprzeczność syjonizmu z doktryną katolicką. Uczestnicy panelu – profesor Matthew Tsakanikas, emerytowany podpułkownik Gary Taphorn oraz dziennikarz Patrick Delaney – odrzucili argumentację ambasadora USA w Izraelu Mike’a Huckabee, jakoby odrzucenie syjonizmu równało się twierdzeniu, że Bóg „zerwał” przymierze z Żydami. Wskazano na finansowaną przez Izrael globalną propagandę syjonizmu chrześcijańskiego, przenikającą nawet instytucje katolickie. Uczestnicy podkreślili, że Nowe Przymierze w Chrystusie unieważniło roszczenia współczesnych Żydów do Ziemi Świętej, a popieranie syjonizmu stanowi herezję sprzeczną z wiarą katolicką.
Fałszywa eschatologia w służbie politycznego projektu
Syjonizm chrześcijański to nie „szlachetne wsparcie prześladowanego narodu”, lecz eschatologiczna herezja zaprzeczająca powszechnemu królowaniu Chrystusa. Jak trafnie zauważył prof. Tsakanikas, izraelski rząd finansuje „tysiące pastorów” rozsiewających tę doktrynę, tworząc „powódź fałszywych proroków” mających zagłuszyć głos katolicki. Operacja ta dosięga nawet instytucji podających się za katolickie, jak konferencje organizowane przez Philos Project. Milczenie o zbrodniach wojennych Izraela wobec Palestyńczyków odsłania prawdziwy cel: budowę imperium antychrysta pod płaszczykiem religijnego sentymentu.
„My, jako głowa Kościoła, nie możemy powiedzieć nic innego. Żydzi nie uznali naszego Pana; dlatego nie możemy uznać narodu żydowskiego” – św. Pius X do Theodora Herzla (1904)
Bluźniercze przeinaczanie Pisma Świętego
Amb. Huckabee posunął się do twierdzenia, że odrzucenie syjonizmu implikuje wiarę w „zerwanie” przymierza przez Boga. Tymczasem to nie Bóg, lecz Żydzi złamali przymierze przez odrzucenie i ukrzyżowanie Mesjasza. Jak przypomniał ppłk Taphorn, Chrystus wyraźnie wskazał w przypowieści o dzierżawcach winnicy (Mt 21,33-46), iż „Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”. Vox Domini (Głos Pański) rozstrzyga: „Nie wszyscy ci, którzy pochodzą z Izraela, są Izraelem” (Rz 9,6). „Prawdziwym Izraelem” jest Kościół Katolicki – mistyczne Ciało Chrystusa.
Błędna interpretacja Rdz 17 jako rzekomej podstawy „wiecznego prawa” Żydów do Kanaanu ignoruje kluczowe wyjaśnienie św. Pawła: „Abrahamowi i potomstwu jego zostały uczynione obietnice. Nie mówi: I potomkom – jako o wielu, lecz jako o jednym: I potomkowi twojemu, którym jest Chrystus” (Ga 3,16). Dr Tsakanikas słusznie wskazał analogię z „wiecznym kapłaństwem” Finehasa (Lb 25,13), które wypełniło się w Chrystusie – unico Sacerdote secundum ordinem Melchisedech (jedynym Kapłanie na wzór Melchizedeka).
Syjonizm jako narzędzie prześladowania Kościoła
Patrick Delaney trafnie ostrzegł przed wyniesieniem syjonizmu do rangi quasi-religii państwowej w USA. Rezolucja Izby Reprezentantów utożsamiająca „antysyjonizm” z „antysemityzmem” to otwarta wojna z katolicyzmem. Jak przypomniał św. Pius X, „Kościół nie może aprobować żydowskich roszczeń do Ziemi Świętej”, gdyż Żydzi odrzucili Baranka Bożego. Tymczasem współczesne „ustawy o zwalczaniu nienawiści” karzą wierność tej doktrynie jako „mowę nienawiści”.
Królestwo Chrystusa kontra globalna apokaliptyka
Syjonizm to nie tylko błąd teologiczny, lecz narzędzie globalistycznej rewolucji antychrysta. Jak podkreślił Delaney, ruch ten dąży do „obalenia całego porządku świata wynikającego z Wcielenia Syna Bożego”. Wojny na Bliskim Wschodzie, ludobójstwo Palestyńczyków, prześladowania chrześcijan – wszystko to owoce odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla. Encyklika Quas primas Piusa XI nie pozostawia wątpliwości: „Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusowym” to jedyna droga do trwałego ładu.
„Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi. […] Wprawdzie książęta i rządy mają obowiązek publicznie czcić i słuchać Chrystusa” – Pius XI, Quas primas
Konsekwencje doktrynalnej zdrady
Milczenie „hierarchów” posoborowych wobec syjonistycznej herezji odsłania głębię kryzysu władzy w neo-kościele. Gdy patriarchowie jerozolimscy odważnie potępiają syjonizm, Rzymski uzurpator prowadzi dialog z rabinami i całuje Torę. To jawna zdrada Depositum fidei. Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili sane, moderniści „przekształcają Kościół w demokratyczną federację”, porzucając jego nadprzyrodzoną misję.
Syjonizm to tylko symptom szerszej apostazji: odrzucenia Unam Sanctam Bonifacego VIII, negacji społecznego panowania Chrystusa, bałwochwalczego kultu „praw człowieka”. Katolik nie może uznawać „prawa” jakiejkolwiek grupy do ziemi świętej Krwią Zbawiciela – Terra Sancta należy do Ukrzyżowanego Króla, a nie do Jego oprawców.
Za artykułem:
Scholars break down why Zionism is incompatible with Catholicism (lifesitenews.com)
Data artykułu: 31.01.2026








